lis 14. 2022
Jakie napiwki dajecie kurierowi, Pani w sklepie spożywczym czy restauracji? Ja ok 5% zazwyczaj.
Aktualizacje społecznościowe
Zadaj pytanie
Skomentuj

16 Komentarzy

sortowanie:
Avatar
  1. Avatar
    Ja zawsze po odebraniu paczki z paczkomatu zostawiam w środku 5 zł dla kuriera
    Avatar
    A skąd pomysł że to kurier dostanie? Przyjdzie ktoś nadać paczkę lub zwrot w paczkomacie i mu się otwiera któraś pusta skrytka, a tam twoje 5zł.
  2. Avatar
    nic
  3. Avatar
    0
    Chyba, że kurier z monitorem/tv to 5 dyszek przeważnie mu oferuje żeby poczekał 10 min aż sprawdzę czy matryca cała.
  4. Avatar
    Na tym portalu będzie to dosyć popularne:
    0 zł (Edytowano)
  5. Avatar
    W sklepie spożywczym nie zostawia się napiwków - w sklepie spożywczym sami sobie biorą - "czy mogę być grosika dłużna..." (Edytowano)
  6. Avatar
    W restauracji to chyba 10% ale to zależy od zachowania kelnera/kelnerki.
  7. Avatar
    dobry bait z tym sklepem spożywczym, tego chyba nawet w USA nie wymyślili (Edytowano)
  8. Avatar
    Pamiętam w zeszły sezon letni (wakacyjny) jak kelnerki czy tudzież obsługa klientów nadmorkich restauracji/barów bardzo narzekała na klientów, którzy zostawiali za małe napiwki i chyba nawet o tym w telewizji mówili 😁

    Są kraje w których napiwki są obowiązkowe w myśl zasady niepisanej ale u nas takowej zasady raczej nie ma więc można uznać to jako co łaska nie mniej niż 5% ale nie więcej niż 15% coby się od dobrobytu nie poprzewracało

    Ps. W aptece też zostawiasz napiwki ?
    Avatar
    Bo w lokalach typu nad morzem typowe podejście jest, że pensja najniższa bo można dorobić na napiwkach😁
  9. Avatar
    Nigdy nie daję napiwków, bo ci ludzie są pracy i nie robią tego za darmo. Jak drogowcy zrobią drogę koło ciebie, to też idziesz im dać napiwek? Jak przyjedzie śmieciarka o świcie, to też dajesz obsłudze napiwek? Napiwki dla kuriera lub w sklepie? Pierwsze słyszę.
    Uczycie ludzi głupoty, a potem dziwne, że łapówkarstwo się szerzy. Jak komuś nie pasuje pensa w restauracji (co dziwne, bo w większych miastach to przyzwoita kasa - niestety idzie w parze z kosztami życia lub dojazdami), to zawsze może iść do fabryki lub na magazyn pracować.
    Podobnie jakieś wino czy paczki dla lekarzy, pielęgniarek czy nauczycieli - tak nie powinno się robić.
    Napiwek to jest szkodliwa rzecz - obowiązkiem każdego pracownika jest sumiennie wykonywać swoje obowiązki i traktować każdego klienta tak samo. Napiwek (a raczej podziękowanie - czekolada, wino itp) to można dać komuś za jakieś dodatkowe rzeczy, które zrobi na naszą prośbę, a które nie są normalnie w zakresie jego obowiązków.
    Jedyne co mogę ewentualnie zaakceptować, to gdy kupujesz w jakimś malutkim sklepiku, na targu czy gdzieś, gdzie sprzedaje sam właściciel, to można powiedzieć, żeby nie wydawał reszty - wtedy powiedzmy ma to sens. Ale kurierowi? W sklepie? Nie róbcie tak. Nie twórzmy patologi.
    Nie wspomnę już o tym, że teoretycznie każdy powinien ci dać paragon/fakturę za taki napiwek i odprowadzić podatek. (Edytowano)
    Avatar
    Zaintrygował mnie twój wpis i tak się zastanawiam. Płacąc kartą w restauracji można dać napiwek przyjamniej u mnie w mieście. Ciekawe jak to jest rozliczane??
  10. Avatar
    ja zawszę jak odbieram paczkę z paczkomatu to zostawiam w skrytce 10% wartości paczki w gotówce, nie mniej niż 100zł, nawet jakby to był kabel z aliexpress za 10 centów
    Avatar
    Czyli jesteś jak ten Benzos z Amazona Obiecał, że rozda część majątku na potrzebujących, który uzyskał wyzyskując ludzi w swoich magazynach.
Avatar