Parownica czy warto?

lis 3. 2023
Hej,
Od wczoraj zastanawiam się czy parownica przy czyszczeniu mieszkania ma sens? Oglądałem trochę filmików z tymi karcherami albo ariete i wygląda jakby potrafiły ściągać bród ale ciągle czytam różne opinie. Do podłóg raczej bym temu nie zaufał bo czytałem że panele lubią puchnąć pod wpływem takiej temperatury i później cała podłoga do wymiany ale jak się ma to np do okien czy fug albo mebli? Posiada ktoś i poleca? Są zestawy za 500zl ariete albo 2tys karcher z dużą ilością złączek. To przydatny sprzęt czy kolejny niepotrzebny grat? Proszę o opinie
Aktualizacje społecznościowe

2 Komentarze

Awatar użytkownika
  1. Awatar użytkownika yenfnbqee
    Mam parownicę z biedronki czy lidla już ładnych kilka lat (może nawet z 7), ma kilka końcówek, szczoteczek itp.

    Najczęściej używam do kuchenki i okolicy, bardzo fajnie radzi sobie ze szczelinami urządzeń wpuszczonych w blacie. Normalnie tam jest syf, którego niczym innym nie wyczyścisz. I jakieś inne zakamarki, np. w lodówce czy innych sprzętach AGD też radzi sobie super.

    Okna i lustra (jako końcowy etap) też OK.

    Zwykłe, duże powierzchnie (blaty, podłogi etc) jakoś mnie nie przekonują.

    Raczej nie kupił bym takiego sprzętu za kilka stów od markowego producenta. Ale w marketowy zainwestowałem i nie żałuję.

    Czasami używam też do prasowania
  2. Awatar użytkownika soskowy
    Zawsze można kupić używki. Próbowałem różnego zastosowania dla myjki parowej, łącznie z próbą przy samochodzie i uważam że można te rzeczy (w ktorych zastosowanie mialaby myjka) zrobić sprawniej i szybciej choć nie tak ekologicznie i neutralnie.
    Nawet dezynfekcja mebli tapicerowanych idzie szybciej żelazkiem parowym. Jedynie panel od zmywarki, w którym po latach przestały się wciskać przyciski, szybciej jest potraktować myjka parową - w pozostałych przypadkach chemia pod kątem wygody wygrywa. (Edytowano)