Niestety, ta okazja już wygasła
Wylot z Gdańska do Grecji 4 sierpnia. Cena 1144 zł za osobę przy dwóch osobach  14 dni za 1144 zł
609° Zakończono

Wylot z Gdańska do Grecji 4 sierpnia. Cena 1144 zł za osobę przy dwóch osobach 14 dni za 1144 zł

1.144zł2.144zł-47%TUI Okazje
16
sie 2.

Ta okazja wygasła. Oto kilka opcji, które mogą Cię zainteresować:

Długi wakacyjny wypoczynek w Grecji. Kreta na 14 dni za 1144 zł Zrób to sam zaplanuj i poleć
??177223-VKJyr.jpg177223-WwrIM.jpg
Wylot z Gdańska do Grecji 4 sierpnia. Cena 1144 zł za osobę przy dwóch osobach podróżujących. Zawiera przeloty i zakwaterowanie. Suma nie zawiera transferów oraz ubezpieczenia.

Bilety lotnicze na trasie Gdańsk - Heraklion - Gdańsk za 798 zł dla 2 osób rezerwujesz tutaj
m.tui.pl/pz/…=ds

Noclegi w apartamencie za 1490 zł/2 os./14 nocy rezerwujesz tutaj
trivago.pl/?iP…019
177223-sMMAz.jpg
Zaplanuj urlop last minute na największej greckiej wyspie. Przygotowaliśmy propozycję lotów czarterowych i noclegów w skromnym apartamencie. Polecamy jako bazę wypadową do zwiedzania okolic i nie tylko.
Aktualizacje społecznościowe
TUI Okazje

Grupy

Najlepsze komentarze
Krzysiek_KtAU02/08/2019 18:45

Myślę że świetna oferta jak ktoś się nie boi lecieć na własną rękę Ja …Myślę że świetna oferta jak ktoś się nie boi lecieć na własną rękę Ja jednak wolę jak mnie biuro prowadzi zwłaszcza jak jadę z rodziną


A czego tu się bać?
Ja rozumiem, że ktoś lubi mieć wszystkie atrakcje zorganizowane i pić sobie alkohol z all inclusive.
Ale lecieć na własną rękę to nie jest nic strasznego.
Nawet jak się nie zna języka
Krzysiek_KtAU02/08/2019 20:09

Dlatego wolę jednak biuro podróży zwłaszcza na wyjazd z bombelkiem …Dlatego wolę jednak biuro podróży zwłaszcza na wyjazd z bombelkiem


Przyznam nie jestem obiektywny bo nigdy nie jechałem z biura tylko co roku sam rodzinnie planuje, ale myślę że nie ma czego się bać, a przynajmniej nie bardziej niż biurem.
Jeśli rezerwujesz przez Booking to w razie odwołania szuka lokalu zastępczego w okolicy bez względu na koszty. Ale generalnie trzeba mieć pecha by gospodarz tak postąpił by nie przyjął.
By była jasność jeżdżę z żoną i córką obecnie prawie 4 letnia, a pierwszy wyjazd z nią za granicę gdy miała rok.
Znajomi latający z biurem też mają przygody. W tamtym roku w Turcji hotel okazał się zamknięty bo czymś został skażony. Zastępstwa od razu nie było, więc nocowali dwie noce w kontenerach ( które zwano domkami) na sąsiednim polu kempingowym. O kasie za rekapensatę rozmawiali przez rzecznika praw konsumentów bo nikt się nie poczuwał z biura.
Druga akcja też z tamtego roku. Wykupiony wyjazd na Kubę first minut z pełnym ubezpieczeniem od wszystkiego. Okazało się że sytuacja życiowa się posypała i znajomi lecieć nie mogli. Ubezpieczenie nie pokrywało tego wypadku mimo że znajomy czytał w OWU że powinna. Co się okazało? Na stronie biura dwa ubezpieczenia nosiły dokładnie taka samą nazywałę jedne to było ubezpieczenie dla tych co kupują wakacje w tym biurze drugie dla osób nie kupujących wyjazdu tylko samo ubezpieczenie. To drugie było dużo szersze i lepiej wypozycjonowanie na stronie. Sprawa do dziś jest w sądzie.
Trzecia akcja właśnie się odbywa. Znajomi chcieli spokojnie polecieć z biurem, bo właśnie małe dziecko. Szukali oferty z wylotem w ciągu dnia lub wieczorem i to był wazny warunek przy rozmowie z konsultantem z biura. Obecnie po półtora miesiącu od zamowienia już drugi raz im zmieniono godzinę wylotu, a właściwie nawet datę bo mają lecieć dzień wcześniej o 5 rano. Biuro nie widzi w tym problemu i dziwią się o co znajomi się denerwują. Sprawa jest u Rzecznika, wylot mają za miesiąc, więc nie wiadomo czy zdążą. Tak więc to tak ku przestrodze że biura też nie dają bezpueczenstwa.
16 Komentarzy
Ale masz refleks
spekulant77702/08/2019 18:42

Ale masz refleks


Myślę że świetna oferta jak ktoś się nie boi lecieć na własną rękę Ja jednak wolę jak mnie biuro prowadzi zwłaszcza jak jadę z rodziną
Krzysiek_KtAU02/08/2019 18:45

Myślę że świetna oferta jak ktoś się nie boi lecieć na własną rękę Ja …Myślę że świetna oferta jak ktoś się nie boi lecieć na własną rękę Ja jednak wolę jak mnie biuro prowadzi zwłaszcza jak jadę z rodziną


A czego tu się bać?
Ja rozumiem, że ktoś lubi mieć wszystkie atrakcje zorganizowane i pić sobie alkohol z all inclusive.
Ale lecieć na własną rękę to nie jest nic strasznego.
Nawet jak się nie zna języka
Krzysiek_KtAU02/08/2019 18:45

Myślę że świetna oferta jak ktoś się nie boi lecieć na własną rękę Ja …Myślę że świetna oferta jak ktoś się nie boi lecieć na własną rękę Ja jednak wolę jak mnie biuro prowadzi zwłaszcza jak jadę z rodziną



Nie koniecznie nie boi - wystarczy że wcześniej był i ma "opanowany" temat, albo jakąś rodzinę/znajomych.
Nocleg pokazuje mi już w "sypialni" niedostępny w tym terminie (przynajmniej dla pokój dwuosobowy).
Przyjeżdżasz do pensjonatu a tu zdziwiony pan mówi że "pomyłka" i nie ma dla ciebie pokoju. To sie nazywają HARDkorowe wakacje.
misiekxxxl02/08/2019 20:06

Przyjeżdżasz do pensjonatu a tu zdziwiony pan mówi że "pomyłka" i nie ma dl …Przyjeżdżasz do pensjonatu a tu zdziwiony pan mówi że "pomyłka" i nie ma dla ciebie pokoju. To sie nazywają HARDkorowe wakacje.


Dlatego wolę jednak biuro podróży zwłaszcza na wyjazd z bombelkiem
A na miniaturce widok z pokoju
Krzysiek_KtAU02/08/2019 20:09

Dlatego wolę jednak biuro podróży zwłaszcza na wyjazd z bombelkiem …Dlatego wolę jednak biuro podróży zwłaszcza na wyjazd z bombelkiem


Przyznam nie jestem obiektywny bo nigdy nie jechałem z biura tylko co roku sam rodzinnie planuje, ale myślę że nie ma czego się bać, a przynajmniej nie bardziej niż biurem.
Jeśli rezerwujesz przez Booking to w razie odwołania szuka lokalu zastępczego w okolicy bez względu na koszty. Ale generalnie trzeba mieć pecha by gospodarz tak postąpił by nie przyjął.
By była jasność jeżdżę z żoną i córką obecnie prawie 4 letnia, a pierwszy wyjazd z nią za granicę gdy miała rok.
Znajomi latający z biurem też mają przygody. W tamtym roku w Turcji hotel okazał się zamknięty bo czymś został skażony. Zastępstwa od razu nie było, więc nocowali dwie noce w kontenerach ( które zwano domkami) na sąsiednim polu kempingowym. O kasie za rekapensatę rozmawiali przez rzecznika praw konsumentów bo nikt się nie poczuwał z biura.
Druga akcja też z tamtego roku. Wykupiony wyjazd na Kubę first minut z pełnym ubezpieczeniem od wszystkiego. Okazało się że sytuacja życiowa się posypała i znajomi lecieć nie mogli. Ubezpieczenie nie pokrywało tego wypadku mimo że znajomy czytał w OWU że powinna. Co się okazało? Na stronie biura dwa ubezpieczenia nosiły dokładnie taka samą nazywałę jedne to było ubezpieczenie dla tych co kupują wakacje w tym biurze drugie dla osób nie kupujących wyjazdu tylko samo ubezpieczenie. To drugie było dużo szersze i lepiej wypozycjonowanie na stronie. Sprawa do dziś jest w sądzie.
Trzecia akcja właśnie się odbywa. Znajomi chcieli spokojnie polecieć z biurem, bo właśnie małe dziecko. Szukali oferty z wylotem w ciągu dnia lub wieczorem i to był wazny warunek przy rozmowie z konsultantem z biura. Obecnie po półtora miesiącu od zamowienia już drugi raz im zmieniono godzinę wylotu, a właściwie nawet datę bo mają lecieć dzień wcześniej o 5 rano. Biuro nie widzi w tym problemu i dziwią się o co znajomi się denerwują. Sprawa jest u Rzecznika, wylot mają za miesiąc, więc nie wiadomo czy zdążą. Tak więc to tak ku przestrodze że biura też nie dają bezpueczenstwa.
wordlord02/08/2019 22:40

Przyznam nie jestem obiektywny bo nigdy nie jechałem z biura tylko co roku …Przyznam nie jestem obiektywny bo nigdy nie jechałem z biura tylko co roku sam rodzinnie planuje, ale myślę że nie ma czego się bać, a przynajmniej nie bardziej niż biurem.Jeśli rezerwujesz przez Booking to w razie odwołania szuka lokalu zastępczego w okolicy bez względu na koszty. Ale generalnie trzeba mieć pecha by gospodarz tak postąpił by nie przyjął.By była jasność jeżdżę z żoną i córką obecnie prawie 4 letnia, a pierwszy wyjazd z nią za granicę gdy miała rok. Znajomi latający z biurem też mają przygody. W tamtym roku w Turcji hotel okazał się zamknięty bo czymś został skażony. Zastępstwa od razu nie było, więc nocowali dwie noce w kontenerach ( które zwano domkami) na sąsiednim polu kempingowym. O kasie za rekapensatę rozmawiali przez rzecznika praw konsumentów bo nikt się nie poczuwał z biura.Druga akcja też z tamtego roku. Wykupiony wyjazd na Kubę first minut z pełnym ubezpieczeniem od wszystkiego. Okazało się że sytuacja życiowa się posypała i znajomi lecieć nie mogli. Ubezpieczenie nie pokrywało tego wypadku mimo że znajomy czytał w OWU że powinna. Co się okazało? Na stronie biura dwa ubezpieczenia nosiły dokładnie taka samą nazywałę jedne to było ubezpieczenie dla tych co kupują wakacje w tym biurze drugie dla osób nie kupujących wyjazdu tylko samo ubezpieczenie. To drugie było dużo szersze i lepiej wypozycjonowanie na stronie. Sprawa do dziś jest w sądzie.Trzecia akcja właśnie się odbywa. Znajomi chcieli spokojnie polecieć z biurem, bo właśnie małe dziecko. Szukali oferty z wylotem w ciągu dnia lub wieczorem i to był wazny warunek przy rozmowie z konsultantem z biura. Obecnie po półtora miesiącu od zamowienia już drugi raz im zmieniono godzinę wylotu, a właściwie nawet datę bo mają lecieć dzień wcześniej o 5 rano. Biuro nie widzi w tym problemu i dziwią się o co znajomi się denerwują. Sprawa jest u Rzecznika, wylot mają za miesiąc, więc nie wiadomo czy zdążą. Tak więc to tak ku przestrodze że biura też nie dają bezpueczenstwa.


Niestety w zeszłym roku na urlopie w Bergen jakiś Hiszpan wynajmujący nam mieszkanie przez booking chciał nas wydymać, bo chyba komuś przedłużył pobyt, a nas chciał upchnąć na pierwszą noc w hostelu w pokoju kilkuosobowym. Po interwencji bookingu dostaliśmy inne mieszkanie i zwrot pieniędzy za 1dzień.
Także booking potrafi ogarnąć temat, ale stresik był. W Grecji w sierpniu to chociaż pod chmurką się da przespać, w Norwegii to tak średnio z uwagi na temperaturę.
wordlord02/08/2019 22:40

Przyznam nie jestem obiektywny bo nigdy nie jechałem z biura tylko co roku …Przyznam nie jestem obiektywny bo nigdy nie jechałem z biura tylko co roku sam rodzinnie planuje, ale myślę że nie ma czego się bać, a przynajmniej nie bardziej niż biurem.Jeśli rezerwujesz przez Booking to w razie odwołania szuka lokalu zastępczego w okolicy bez względu na koszty. Ale generalnie trzeba mieć pecha by gospodarz tak postąpił by nie przyjął.By była jasność jeżdżę z żoną i córką obecnie prawie 4 letnia, a pierwszy wyjazd z nią za granicę gdy miała rok. Znajomi latający z biurem też mają przygody. W tamtym roku w Turcji hotel okazał się zamknięty bo czymś został skażony. Zastępstwa od razu nie było, więc nocowali dwie noce w kontenerach ( które zwano domkami) na sąsiednim polu kempingowym. O kasie za rekapensatę rozmawiali przez rzecznika praw konsumentów bo nikt się nie poczuwał z biura.Druga akcja też z tamtego roku. Wykupiony wyjazd na Kubę first minut z pełnym ubezpieczeniem od wszystkiego. Okazało się że sytuacja życiowa się posypała i znajomi lecieć nie mogli. Ubezpieczenie nie pokrywało tego wypadku mimo że znajomy czytał w OWU że powinna. Co się okazało? Na stronie biura dwa ubezpieczenia nosiły dokładnie taka samą nazywałę jedne to było ubezpieczenie dla tych co kupują wakacje w tym biurze drugie dla osób nie kupujących wyjazdu tylko samo ubezpieczenie. To drugie było dużo szersze i lepiej wypozycjonowanie na stronie. Sprawa do dziś jest w sądzie.Trzecia akcja właśnie się odbywa. Znajomi chcieli spokojnie polecieć z biurem, bo właśnie małe dziecko. Szukali oferty z wylotem w ciągu dnia lub wieczorem i to był wazny warunek przy rozmowie z konsultantem z biura. Obecnie po półtora miesiącu od zamowienia już drugi raz im zmieniono godzinę wylotu, a właściwie nawet datę bo mają lecieć dzień wcześniej o 5 rano. Biuro nie widzi w tym problemu i dziwią się o co znajomi się denerwują. Sprawa jest u Rzecznika, wylot mają za miesiąc, więc nie wiadomo czy zdążą. Tak więc to tak ku przestrodze że biura też nie dają bezpueczenstwa.


Tu masz rację że biuro podróży też potrafi negatywnie zaskoczyć
wordlord02/08/2019 22:40

Przyznam nie jestem obiektywny bo nigdy nie jechałem z biura tylko co roku …Przyznam nie jestem obiektywny bo nigdy nie jechałem z biura tylko co roku sam rodzinnie planuje, ale myślę że nie ma czego się bać, a przynajmniej nie bardziej niż biurem.Jeśli rezerwujesz przez Booking to w razie odwołania szuka lokalu zastępczego w okolicy bez względu na koszty. Ale generalnie trzeba mieć pecha by gospodarz tak postąpił by nie przyjął.By była jasność jeżdżę z żoną i córką obecnie prawie 4 letnia, a pierwszy wyjazd z nią za granicę gdy miała rok. Znajomi latający z biurem też mają przygody. W tamtym roku w Turcji hotel okazał się zamknięty bo czymś został skażony. Zastępstwa od razu nie było, więc nocowali dwie noce w kontenerach ( które zwano domkami) na sąsiednim polu kempingowym. O kasie za rekapensatę rozmawiali przez rzecznika praw konsumentów bo nikt się nie poczuwał z biura.Druga akcja też z tamtego roku. Wykupiony wyjazd na Kubę first minut z pełnym ubezpieczeniem od wszystkiego. Okazało się że sytuacja życiowa się posypała i znajomi lecieć nie mogli. Ubezpieczenie nie pokrywało tego wypadku mimo że znajomy czytał w OWU że powinna. Co się okazało? Na stronie biura dwa ubezpieczenia nosiły dokładnie taka samą nazywałę jedne to było ubezpieczenie dla tych co kupują wakacje w tym biurze drugie dla osób nie kupujących wyjazdu tylko samo ubezpieczenie. To drugie było dużo szersze i lepiej wypozycjonowanie na stronie. Sprawa do dziś jest w sądzie.Trzecia akcja właśnie się odbywa. Znajomi chcieli spokojnie polecieć z biurem, bo właśnie małe dziecko. Szukali oferty z wylotem w ciągu dnia lub wieczorem i to był wazny warunek przy rozmowie z konsultantem z biura. Obecnie po półtora miesiącu od zamowienia już drugi raz im zmieniono godzinę wylotu, a właściwie nawet datę bo mają lecieć dzień wcześniej o 5 rano. Biuro nie widzi w tym problemu i dziwią się o co znajomi się denerwują. Sprawa jest u Rzecznika, wylot mają za miesiąc, więc nie wiadomo czy zdążą. Tak więc to tak ku przestrodze że biura też nie dają bezpueczenstwa.


najlepiej siedzieć w domu nie kupować auta z salonu, bo też znajdziesz znajomych co mieli przejście w salonie - takie przykłady są moim zdaniem marginalne, nie ma co się tym sugerować
Edytowane przez: "SpaceEmpiria_" sie 3.
SpaceEmpiria_03/08/2019 08:00

najlepiej siedzieć w domu nie kupować auta z salonu, bo pewnie znajomi …najlepiej siedzieć w domu nie kupować auta z salonu, bo pewnie znajomi kupili w salonie i też znajdziesz znajomych co mieli przejście w salonie - takie przykłady są moim zdaniem marginalne.


?? Chyba do końca się nie obudziłeś, albo nie zrozumiałeś kontekstu. Nie zachęcam do siedzenia w domu, tylko chciałem zwrócić uwagę, że jazda z biurem nie gwarantuje pełni bezpieczeństwa i spokoju. Ciężko mówić o marginesie bo nie mam wielu znajomych, przy przypadki są z dwu ostatnich lat. Co do porównania z autem z salonu to nie rozumiem jaki jest związek? Kupując nowe auto dostajesz coś co powinno być nowe i na gwarancji, kupując ofertę biura po prostu zlecasz zorganizowanie wakacji firmie. Taki sam wyjazd z taką samą gwarancją możesz sam sobie zorganizować
wordlord03/08/2019 08:21

?? Chyba do końca się nie obudziłeś, albo nie zrozumiałeś kontekstu. Nie za …?? Chyba do końca się nie obudziłeś, albo nie zrozumiałeś kontekstu. Nie zachęcam do siedzenia w domu, tylko chciałem zwrócić uwagę, że jazda z biurem nie gwarantuje pełni bezpieczeństwa i spokoju. Ciężko mówić o marginesie bo nie mam wielu znajomych, przy przypadki są z dwu ostatnich lat. Co do porównania z autem z salonu to nie rozumiem jaki jest związek? Kupując nowe auto dostajesz coś co powinno być nowe i na gwarancji, kupując ofertę biura po prostu zlecasz zorganizowanie wakacji firmie. Taki sam wyjazd z taką samą gwarancją możesz sam sobie zorganizować


doskonale zrozumiałem - moim zdaniem wybiórczo potraktowałeś biura podróży moim zdaniem nic nie wnoszą podane przez ciebie przykłady, a już na pewno 3 przykłady nie dowodzą że podróż z biurem jest ryzykowna. W tym sensie najepiej jest siedzieć w domu bo samemu ryzyko z biurem ryzyko - więc co nie ma wyjścia ...siedzieć w domu trzeba
Inna sprawa jest tez taka że turyści często sami są sobie winni, bo czegoś nie doczytali czegoś nie dopełnili, kogoś nie poinformowali i potem okazuje że z ich winy nie ma ich np. na liście z wycieczką fakultutawną - ale kto jest winny oczywiście biuro podróży bo "ja przecież w Polsce zapłaciłem!!!" A to że w umowie i na stronie jest napisane, aby w tym wypadku o tym fakcie poinformować także rezydenta już nie doczytali. POtem taki znajomy opowiada jakie to biura są złę. NIe bronie mówię tylko że sprawy nie znamy nie wiemy nawet czy faktycznie tak było jak piszesz.
MZ nie warto nastawiać się ani negatywnie ani do biur anie do prywatnych noclegów. Jedne i drugie mają wady /zalety.
Edytowane przez: "SpaceEmpiria_" sie 3.
misiekxxxl02/08/2019 20:06

Przyjeżdżasz do pensjonatu a tu zdziwiony pan mówi że "pomyłka" i nie ma dl …Przyjeżdżasz do pensjonatu a tu zdziwiony pan mówi że "pomyłka" i nie ma dla ciebie pokoju. To sie nazywają HARDkorowe wakacje.


W sosonowcu Pani dzwoni jak już byłem na miejscu że pokoju dla rodziny mojej nie ma bo awarię prądu miała I pokój szybciej był sprzedany a wisiał wolny heh. Zdenerwowany sam poszukałem nowy bo późno było. Strscilem czas i nerwy. Booking się odezwał bo chciałem zwolnienia z opłaty (oferta bezzwrotna) i jak się dowiedzieli jak ppstapiono gotowi byli różnice w cenie oddać ale nie za czas i paliwo i faktury czy rachunki za to nie ma przecież. Suma sumarum znalazłem taniej i dobry standard ale pół godziny musiałem się wracać skąd przyjechałem a trasa na dzień potem godzina w plecy. Emocie muszą być.
SpaceEmpiria_03/08/2019 08:32

doskonale zrozumiałem - moim zdaniem wybiórczo potraktowałeś biura podróży …doskonale zrozumiałem - moim zdaniem wybiórczo potraktowałeś biura podróży moim zdaniem nic nie wnoszą podane przez ciebie przykłady, a już na pewno 3 przykłady nie dowodzą że podróż z biurem jest ryzykowna. W tym sensie najepiej jest siedzieć w domu bo samemu ryzyko z biurem ryzyko - więc co nie ma wyjścia ...siedzieć w domu trzebaInna sprawa jest tez taka że turyści często sami są sobie winni, bo czegoś nie doczytali czegoś nie dopełnili, kogoś nie poinformowali i potem okazuje że z ich winy nie ma ich np. na liście z wycieczką fakultutawną - ale kto jest winny oczywiście biuro podróży bo "ja przecież w Polsce zapłaciłem!!!" A to że w umowie i na stronie jest napisane, aby w tym wypadku o tym fakcie poinformować także rezydenta już nie doczytali. POtem taki znajomy opowiada jakie to biura są złę. NIe bronie mówię tylko że sprawy nie znamy nie wiemy nawet czy faktycznie tak było jak piszesz.MZ nie warto nastawiać się ani negatywnie ani do biur anie do prywatnych noclegów. Jedne i drugie mają wady /zalety.


Nie chciałem szkalować biur i pisać że wyjazd z nimi to ryzyko.Mi bardziej chodziło by nie demonizować wyjazdów składanych samemu i chciałem pokazać jakie przygody mogą nas czekać nawet z biurami.
Podane przykłady nie są wyolbrzymione, wiem bo w każdym z nich pomagałem kompletować dowody i pisma by sprawę ruszyć. Co do tego że ludzie nie czytają umów, to tak zgadzam się całkowicie, nie czytają i nie tylko biur to dotyczy. Jednak myślę że mentalność jest taka że skoro lecę z biurem to biuro ma mi wszystko zapewnić i w sumie nawet się nie dziwię. Dużo osób choć na wakacjach chce być zwolniona z myślenia:-)
Zresztą w tych przykładach umowy czytali, pytali i sprawdzali a wyszło jak pisałem.
Podsumowując chcesz to leć z biurem nie chcesz to jedz sam tu i tu może coś się posypać bo i za jednym jak i drugim stoją ludzie.
Fedurrr03/08/2019 08:54

W sosonowcu Pani dzwoni jak już byłem na miejscu że pokoju dla rodziny mo …W sosonowcu Pani dzwoni jak już byłem na miejscu że pokoju dla rodziny mojej nie ma bo awarię prądu miała I pokój szybciej był sprzedany a wisiał wolny heh. Zdenerwowany sam poszukałem nowy bo późno było. Strscilem czas i nerwy. Booking się odezwał bo chciałem zwolnienia z opłaty (oferta bezzwrotna) i jak się dowiedzieli jak ppstapiono gotowi byli różnice w cenie oddać ale nie za czas i paliwo i faktury czy rachunki za to nie ma przecież. Suma sumarum znalazłem taniej i dobry standard ale pół godziny musiałem się wracać skąd przyjechałem a trasa na dzień potem godzina w plecy. Emocie muszą być.


W Sosnowcu wakacje serio
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst