Ta okazja została opublikowana ponad 2 tygodnie temu i może już nie być dostępna.
Rowery elektryczne
644°

Rowery elektryczne

7.999zł14.499zł-45% Darmowa dostawa DarmowaCentrum Rowerowe Okazje
164
644°
Rowery elektryczne
wrz 20. 2020
Kilka rowerów elektrycznych w obniżonych cenach:
1.Rower elektryczny FELT Sport-E 50 EQ
Napęd na Shimano XT, hamulce hydrauliczne. Więcej szczegółów w linku głównym.

2. Rower elektryczny SUPERIOR eRX 650 - 6099 z 8999
300484-Uvyf2.jpg

3. Rower elektryczny ROCK MACHINE Torrent E70-29 - 7999 z 11999
300484-zOAVm.jpg
4. Rower elektryczny SUPERIOR eXP 909 9599 z 13999
300484-bDUAM.jpg
Aktualizacje społecznościowe
Najlepsze komentarze
novka20/09/2020 09:50

20 kg. Już sobie wyobrażam podjazdy takim rowerem...


Choćby ważył i 30 kilo to z silnikiem będzie podjeżdżał lepiej niż każdy inny rower
Wojtulek20/09/2020 10:19

Nie prędko mnie zaciekawia takie wynalazki. Po co jest rower? Żeby mieć ja …Nie prędko mnie zaciekawia takie wynalazki. Po co jest rower? Żeby mieć jakiś sport po pracy w korpo. Żeby mięśnie miały jakiś wycisk. Oczywiście można wsiąść podjechać pod siłkę autem czy elektrycznym rowerem, ale jak głoszą fachowcy liczy się codzienny wysiłek a nie jakieś krótkotrwałe event nawet parę razy w tygodniu. Więc schody a nie winda i rower a nie rower elektryczny. Poprawcie mnie ale jak ktoś chce zgubić parę kg i kupi w tym celu rower elektryczny to może się srodze zawieść No, ale może teraz na komunię kupuje się rowery elektryczne. Biedne dzieciaki.


Tak mówią ludzie, którzy nigdy nie próbowali jazdy na elektryku. Wycisk mięśniom możesz też dać, po prostu przejdziesz więcej km i szybciej. Dla kogoś, kto jak ja, jeździ na rowerze od 20 lat po parę tys km rocznie, pozwala to na odkrywanie nowych miejsc (bo trasy blisko domu znam już zbyt dobrze)
Wojtulek20/09/2020 10:19

Nie prędko mnie zaciekawia takie wynalazki. Po co jest rower? Żeby mieć ja …Nie prędko mnie zaciekawia takie wynalazki. Po co jest rower? Żeby mieć jakiś sport po pracy w korpo. Żeby mięśnie miały jakiś wycisk. Oczywiście można wsiąść podjechać pod siłkę autem czy elektrycznym rowerem, ale jak głoszą fachowcy liczy się codzienny wysiłek a nie jakieś krótkotrwałe event nawet parę razy w tygodniu. Więc schody a nie winda i rower a nie rower elektryczny. Poprawcie mnie ale jak ktoś chce zgubić parę kg i kupi w tym celu rower elektryczny to może się srodze zawieść No, ale może teraz na komunię kupuje się rowery elektryczne. Biedne dzieciaki.


Największą wadą posiadania roweru elektrycznego jest fakt, iż ciągle słyszy się tego typu argumentację od osób, które najczęściej nawet nie spróbowały jazdy na elektryku. "Panie, to nie rower...", "Panie, to dla emeryta...".

Sam na rowerze jeżdżę od dawien, dawna - konwersja na elektryka spowodowała, że jeżdżę na znacznie dłuższe dystanse, spędzam na rowerze znacznie więcej czasu, sumarycznie spalam znacznie więcej energii, a intensywność wysiłku dostosowuję ja, a nie teren. A gdy mam ochotę to silnika nie włączam nawet i przez 100km lub przesiadam się na zwykły rower.
Edytowane przez: "szulik" wrz 20.
Lepiej Komara 😄
5117414-VG3OG.jpg
164 Komentarze
Wybaczcie, ale wygląda jak dziadkowóz w nowoczesnym wydaniu. Chociaż obniżka spora
Edytowane przez: "VINCENZO" wrz 20.
20 kg. Już sobie wyobrażam podjazdy takim rowerem...
novka20/09/2020 09:50

20 kg. Już sobie wyobrażam podjazdy takim rowerem...


Rozwiń z ciekawości. Że silnik słaby i nie uciągnie pod górkę?
novka20/09/2020 09:50

20 kg. Już sobie wyobrażam podjazdy takim rowerem...


Choćby ważył i 30 kilo to z silnikiem będzie podjeżdżał lepiej niż każdy inny rower
VINCENZO20/09/2020 09:49

Wybaczcie, ale wygląda jak dziadkowóz w nowoczesnym wydaniu. Chociaż ob …Wybaczcie, ale wygląda jak dziadkowóz w nowoczesnym wydaniu. Chociaż obniżka spora


Po czym to wnosisz? Po tym że to elektryk a prawdziwy biker się tym brzydzi czy Po tym że nie jest to rower to ostrego katowania w górach. Weź się rozglądnij wokoło siebie bo bredzisz.
novka20/09/2020 09:50

20 kg. Już sobie wyobrażam podjazdy takim rowerem...


Już chyba lepiej rower 20kg z silnikiem niż 10kg bez
novka20/09/2020 09:50

20 kg. Już sobie wyobrażam podjazdy takim rowerem...


Tylko, że masz wspomaganie więc to zmienia postać rzeczy pewnie. Sam się zastanawiam jak wyglądają podjazdy erowerami. Może kiedyś przetestuje. Pozdro.
marcinjan20/09/2020 09:56

Po czym to wnosisz? Po tym że to elektryk a prawdziwy biker się tym b …Po czym to wnosisz? Po tym że to elektryk a prawdziwy biker się tym brzydzi czy Po tym że nie jest to rower to ostrego katowania w górach. Weź się rozglądnij wokoło siebie bo bredzisz.


Sam bagażnik już zdradza jego zastosowania
ciekawe czy się ktoś się pomylił przy tworzeniu opisu różnica w wadze rowerów 0,6kg, Opony trochę się różnią ale chyba nie przez to taka różnica

Rower elektryczny SUPERIOR eRX 650 ------ 6099PLN 28cali
"Bateria Shimano STEPS BT-E8014 418 Wh. Na jednym ładowaniu możemy pokonać do 185 km. Tak twierdzi producent, który przeprowadził test na płaskiej szosie przy prędkości 23 km/h (rowerzysta ważył 80 kg)."


Rower elektryczny SUPERIOR eXP 909----- 9599PLN 29cali
Bateria Shimano STEPS BT-E8010, 504Wh. Akumulator ma dużą pojemność, w trybie Eco można przejechać 100 km! Aby go naładować do 80 procent pojemności, potrzeba 2,5 godziny, od 0 do 100 procent – 5 godzin. W trybie Trail wspomagać się możemy przez 75 km, a najmocniejszym – Boost – przez 50 km. Co ważne, baterię można ładować 1000 razy bez znaczącej utraty pojemności.

Może wypowie się ktoś obeznany w temacie ile realnie 100Wh pozwala przejechać km ?
Edytowane przez: "mnaimad" wrz 20.
Nie prędko mnie zaciekawia takie wynalazki. Po co jest rower? Żeby mieć jakiś sport po pracy w korpo. Żeby mięśnie miały jakiś wycisk. Oczywiście można wsiąść podjechać pod siłkę autem czy elektrycznym rowerem, ale jak głoszą fachowcy liczy się codzienny wysiłek a nie jakieś krótkotrwałe event nawet parę razy w tygodniu. Więc schody a nie winda i rower a nie rower elektryczny. Poprawcie mnie ale jak ktoś chce zgubić parę kg i kupi w tym celu rower elektryczny to może się srodze zawieść No, ale może teraz na komunię kupuje się rowery elektryczne. Biedne dzieciaki.
Wojtulek20/09/2020 10:19

Nie prędko mnie zaciekawia takie wynalazki. Po co jest rower? Żeby mieć ja …Nie prędko mnie zaciekawia takie wynalazki. Po co jest rower? Żeby mieć jakiś sport po pracy w korpo. Żeby mięśnie miały jakiś wycisk. Oczywiście można wsiąść podjechać pod siłkę autem czy elektrycznym rowerem, ale jak głoszą fachowcy liczy się codzienny wysiłek a nie jakieś krótkotrwałe event nawet parę razy w tygodniu. Więc schody a nie winda i rower a nie rower elektryczny. Poprawcie mnie ale jak ktoś chce zgubić parę kg i kupi w tym celu rower elektryczny to może się srodze zawieść No, ale może teraz na komunię kupuje się rowery elektryczne. Biedne dzieciaki.


Ja wczoraj zrobiłem 80km na elektryku 750w, te tutaj to 250w,czyli nie za dużo. Wg mnie bez sensu. Miałem 3h pedałowania i byłem wykończony a i tak uważam że silnik odwalił większość roboty za mnie, i jazda 30kmh + daje mega frajdę. Poza tym w dużych miastach sprawdza się jako szybki dojazd omijający korki. Nie takie bez sensu wg mnie.
novka20/09/2020 09:50

20 kg. Już sobie wyobrażam podjazdy takim rowerem...


Nie jeździłeś elektrykiem to nie płeć głupot i się nie wypowiadaj
Wojtulek20/09/2020 10:19

Nie prędko mnie zaciekawia takie wynalazki. Po co jest rower? Żeby mieć ja …Nie prędko mnie zaciekawia takie wynalazki. Po co jest rower? Żeby mieć jakiś sport po pracy w korpo. Żeby mięśnie miały jakiś wycisk. Oczywiście można wsiąść podjechać pod siłkę autem czy elektrycznym rowerem, ale jak głoszą fachowcy liczy się codzienny wysiłek a nie jakieś krótkotrwałe event nawet parę razy w tygodniu. Więc schody a nie winda i rower a nie rower elektryczny. Poprawcie mnie ale jak ktoś chce zgubić parę kg i kupi w tym celu rower elektryczny to może się srodze zawieść No, ale może teraz na komunię kupuje się rowery elektryczne. Biedne dzieciaki.


Tak mówią ludzie, którzy nigdy nie próbowali jazdy na elektryku. Wycisk mięśniom możesz też dać, po prostu przejdziesz więcej km i szybciej. Dla kogoś, kto jak ja, jeździ na rowerze od 20 lat po parę tys km rocznie, pozwala to na odkrywanie nowych miejsc (bo trasy blisko domu znam już zbyt dobrze)
Lepiej Komara 😄
5117414-VG3OG.jpg
Tak się zastanawiam - zwykły rower ~2000zł, więc czy tutaj silnik, akumulator i elektronika kosztuje ~10000zł?
Wojtulek20/09/2020 10:19

Nie prędko mnie zaciekawia takie wynalazki. Po co jest rower? Żeby mieć ja …Nie prędko mnie zaciekawia takie wynalazki. Po co jest rower? Żeby mieć jakiś sport po pracy w korpo. Żeby mięśnie miały jakiś wycisk. Oczywiście można wsiąść podjechać pod siłkę autem czy elektrycznym rowerem, ale jak głoszą fachowcy liczy się codzienny wysiłek a nie jakieś krótkotrwałe event nawet parę razy w tygodniu. Więc schody a nie winda i rower a nie rower elektryczny. Poprawcie mnie ale jak ktoś chce zgubić parę kg i kupi w tym celu rower elektryczny to może się srodze zawieść No, ale może teraz na komunię kupuje się rowery elektryczne. Biedne dzieciaki.


Największą wadą posiadania roweru elektrycznego jest fakt, iż ciągle słyszy się tego typu argumentację od osób, które najczęściej nawet nie spróbowały jazdy na elektryku. "Panie, to nie rower...", "Panie, to dla emeryta...".

Sam na rowerze jeżdżę od dawien, dawna - konwersja na elektryka spowodowała, że jeżdżę na znacznie dłuższe dystanse, spędzam na rowerze znacznie więcej czasu, sumarycznie spalam znacznie więcej energii, a intensywność wysiłku dostosowuję ja, a nie teren. A gdy mam ochotę to silnika nie włączam nawet i przez 100km lub przesiadam się na zwykły rower.
Edytowane przez: "szulik" wrz 20.
cstwor20/09/2020 10:40

Tak się zastanawiam - zwykły rower ~2000zł, więc czy tutaj silnik, aku …Tak się zastanawiam - zwykły rower ~2000zł, więc czy tutaj silnik, akumulator i elektronika kosztuje ~10000zł?


Podatek od nowości
six_pacs20/09/2020 10:34

Tak mówią ludzie, którzy nigdy nie próbowali jazdy na elektryku. Wycisk mię …Tak mówią ludzie, którzy nigdy nie próbowali jazdy na elektryku. Wycisk mięśniom możesz też dać, po prostu przejdziesz więcej km i szybciej. Dla kogoś, kto jak ja, jeździ na rowerze od 20 lat po parę tys km rocznie, pozwala to na odkrywanie nowych miejsc (bo trasy blisko domu znam już zbyt dobrze)


OK ten argument brzmi dość przekonująco. Chociaż w moim przypadku im dalej tym więcej jazdy po asfalcie a unikam tego jak mogę (samochody).
Jako prawdziwy biker brzydzę się elektrykami, hulajnogi rozumiem, to taki wynalazek dla korposzczurów, którzy przekonani o swojej wyjątkowości wydają niewolnicze pieniądze na bzdety, żeby hodować dalej postępującą nadwagę
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst