Niestety, ta okazja już wygasła
Rower MTB 26" Goetze Tough, amortyzatory przód i tył, Carrefour
-179° Zakończono

Rower MTB 26" Goetze Tough, amortyzatory przód i tył, Carrefour

499zł799zł-38%Carrefour Okazje
64
lut 17. 2019

Ta okazja wygasła. Oto kilka opcji, które mogą Cię zainteresować:

w dniu 25 lutego Carrefour będzie sprzedawał oto taki rower. Przerzutki Shimano, 18 biegów, amortyzacja pełna,
W necie informacji o tym modelu jak na lekarstwo, prawdopodobnie jest to nowy model, który wchodzi do sprzedaży dopiero lada dzień.

Marka Goetze (goetze com pl) jest dystrybuowana w PL przez firmę Green Bike (greenbike pl).
Rowery tej marki zazwyczaj w cenie znacznie wyższej niż ta w Carrefour, a bardziej zaawansowane modele MTB powyżej 1000 zł.
Jakieś przybliżone informacje o modelu i zdjęcia modelu w trzech kolorach znalazłem na olx, ktoś sprzedaje ten model na olx jako przedsprzedaż za 780 zł ( znaleźć można po słowach Rower górski MTB Goetze TOUGH ).

Druga oferta jest też na olx za 830 zł (znajdziemy po tekście Rowery JANUSZKIEWICZ 26 GOETZE)

Rower wygląda dobrze, a jak w rzeczywistości i jaka jest jego jakość- będzie można zobaczyć 25 lutego w sklepie.

Może taka informacja dla kogoś, kto zamierza kupić na dniach rower 26" dla powiedzmy starszego dziecka będzie przydatna. Ceny rowerów MTB 26 " zazwyczaj są od 600 zł wzwyż (na allegro).
Sprzedaż ma być limitowana -1szt/osobę/paragon.
wrzucam odpowiednio wcześnie , aby zastanowić się nad zakupem i rozpatrzyć opcje- sprzedaż w tej cenie będzie bowiem trwała 1 dzień
Aktualizacje społecznościowe
Carrefour OkazjeCarrefour gazetka
Jeśli klikniesz w linki zamieszczone na Pepper lub za ich pomocą sfinalizujesz zakup produktu, możemy od danego sprzedawcy otrzymać pieniądze. Nie ma to jednak wpływu na to, które okazje są publikowane.

Grupy

Najlepsze komentarze
kupowanie roweru w hipermarkecie to jak szukanie prawdziwej miłości na trasie gdzieś w lesie pośród ssaków leśnych...
Raczej normalna cena za taki "sprzęt"
Da sie jezdzic na tym ale raczej to nic przyjemnego
Napewno znajdzie swoich nabywców, plus za opis

R_M17/02/2019 23:07

kupowanie roweru w hipermarkecie to jak szukanie prawdziwej miłości na t …kupowanie roweru w hipermarkecie to jak szukanie prawdziwej miłości na trasie gdzieś w lesie pośród ssaków leśnych...



Wszystko zależy od budżetu jakim się operuje... jakoś nie wszyscy jezdzą nowymi mercedesami czy porszakami
Najważniejsze to aby był sprawny i przygotowany do jazdy a bedzie spełniał swoje zadanie
Edytowane przez: "WojWaw" lut 17. 2019
Tak czytając komentarze to mam wrażenie że jak nie dam za rower 15k zł to po 5 minutowej przejażdżce wrócę bez rąk i nóg.
Ja rozumiem jak ktoś jeździ regularnie i się tym jara, ale jest mnóstwo osob, które używają roweru kilka razy w roku żeby na godzinkę wyskoczyć do lasu i rekreacyjnie popedałować 10 km/h. Na cóż im lepszy rower?
Okazja do zostania inwalidą. Usuń to @Hieronimzbiałego
64 Komentarze
desperados99918/02/2019 12:14

Janusze dejta namiary na jakąs używke do 300 cebulionów zanim zaczną si …Janusze dejta namiary na jakąs używke do 300 cebulionów zanim zaczną sie krzyki że za tyle to tylko miesieczny na autobus to wyjasniam że tylko po bułki 500m od domu , droga polna/szutrowa/kawałek asfaltu (wiec raczej sie nie zabije a jak sie rozj...to dociagne do domu ) myślalem o jakiejs używanej Meridze za ok 200-300 z alledrogo czy innych olxow...czy moze cos innego? na co zwrocic uwage ?w gre wchodzi mtb lub trekking ps. prosze nie pisać dołóż 500+ i kup coś sensownego (bo jeszcze dziecka nie mam )


Ja bym szukal jakiegos "gorala" za 100-200zl a kolejna 100zl za jakies usprawnienia bym dal. Holenderka to na sciezki rowerowe a nie to co opisales. Przedewszystkim kola 26" bo to tanie i wygodne. Rama stalowa raczej bo i tak alu nie zrobi roznicy przy tych 500m po bulki a bedzie tansza. Chyba ze trafi sie cos na alu ale do tego trzeba amora jakiegos z przodu bo alu jest bardzo sztywne (stal lepsza ale cięższa). Sprawne hamulce. Naped nie zajezdzony (7rzedow z tylu, bo tani) albo wymien po taniosci na nowy i jakies tanie opony kolo 1.9 a 2.0.
Po bulki i do lasu bedzie lux
WojWaw21/02/2019 14:38

Ja bym szukal jakiegos "gorala" za 100-200zl a kolejna 100zl za jakies …Ja bym szukal jakiegos "gorala" za 100-200zl a kolejna 100zl za jakies usprawnienia bym dal. Holenderka to na sciezki rowerowe a nie to co opisales. Przedewszystkim kola 26" bo to tanie i wygodne. Rama stalowa raczej bo i tak alu nie zrobi roznicy przy tych 500m po bulki a bedzie tansza. Chyba ze trafi sie cos na alu ale do tego trzeba amora jakiegos z przodu bo alu jest bardzo sztywne (stal lepsza ale cięższa). Sprawne hamulce. Naped nie zajezdzony (7rzedow z tylu, bo tani) albo wymien po taniosci na nowy i jakies tanie opony kolo 1.9 a 2.0.Po bulki i do lasu bedzie lux


Przy jakimkolwiek rowerze za kilkaset zł to według mnie żadna dodatkowa inwestycja nie ma sensu. Trzeba wyszukać taką sztukę, która nie wymaga dalszej pracy tylko siadasz i jeździsz. Jak zaczniesz wymieniać kasete, łańcuch, blat (chyba nie musze tłumaczyć, że napęd wymienia się kompletny), opony to okaże sie, że nagle rower wyszedł Cie nie 300 a 600 zł. Piszesz "wymień po taniości". Jaki więc jest sens tej wymiany, skoro zużyty element wymienisz na taki, co jest zrobiony z "plasteliny" a nie np. odpowiedniego metalu? (np. napęd - kup najtańszy, tylko nie dziw się, że łańcuch strzeli na pierwszej górce a tryba gubią zęby na potęgę). To samo opony - te tanie będą śliskie, baaardzo szybko sie zużyją (słaba mieszanka gumy), często trudno je równo osadzić na obręczy i "biją" w czasie jazdy (akurat to przerabiałem). Jak trafisz na utrzymany firmowy rower na dobrej klasy osprzęcie, to ten osprzęt mimo, że leciwy będzie sporo lepszy niż te bambetle kupione po taniości. Więc zdecydowanie lepiej dłużej poszukać utrzymanej i niewytłuczonej sztuki, a nawet dołożyć te 2 stówy do zakładanej ceny niż kupić po taniości i potem bawić się w dalsze zakupy, wymiany, regulacje itp. (chyba, że kupujesz rower za kilka ładnych kafli, a następnie go jeszcze doposażasz, robisz mody pod swoje preferencje itp., ale to jakby inna bajka). Przejeździłem kilka rowerów, wiele razy zastanawiałem sie nad ich ulepszaniem (wymianą podzespołów itp.), ale w każdym przypadku po kalkulacji okazywało się, że lepiej jest sprzedać daną sztukę i poszukać takiej, która bardziej mi odpowiadała (i to wcale nie nowej!). Cóż, takie moje zdanie w tym temacie, po prostu dojrzałem do decyzji, że pewne "kombinacje na siłe" sie zwyczajnie nie opłacają, szczególnie jeśli mowa o zwykłym rowerze do jazdy wkoło komina. Weźcie też pod uwagę, że klasyczne przerzutki (kaseta-wielotryb, napinacz itp.) trzeba czasem czyścić, regulować, natomiast przerzutka wewnętrzna (planetarna) jest całkowicie bezobsługowa (oczywiście pomijam bardziej skomplikowane piasty wielobiegowe np. Shimano Alfine 11, w których okresowo należy wymieniać olej), to samo tyczy sie hamulców - szczękowe obręczowe bywają uciążliwe, zaś np. trzybiegowe piasty mają hamulec w sobie i znowu mamy całkowitą bezobsługowość. Osobiście jestem fanem wielobiegowych piast planetarnych, szczególnie ze względu na ich żywotność i bezobsługowość. Oczywiście te piasty nie nadają się do MTB lub kolarstwa szosowego, ale do uniwersalnego roweru miejskiego, turystycznego czy trekkingowego już jak najbardziej.
Edytowane przez: "arkopolo" lut 21. 2019
arkopolo21/02/2019 16:38

Przy jakimkolwiek rowerze za kilkaset zł to według mnie żadna dodatkowa in …Przy jakimkolwiek rowerze za kilkaset zł to według mnie żadna dodatkowa inwestycja nie ma sensu. Trzeba wyszukać taką sztukę, która nie wymaga dalszej pracy tylko siadasz i jeździsz. Jak zaczniesz wymieniać kasete, łańcuch, blat (chyba nie musze tłumaczyć, że napęd wymienia się kompletny), opony to okaże sie, że nagle rower wyszedł Cie nie 300 a 600 zł. Piszesz "wymień po taniości". Jaki więc jest sens tej wymiany, skoro zużyty element wymienisz na taki, co jest zrobiony z "plasteliny" a nie np. odpowiedniego metalu? (np. napęd - kup najtańszy, tylko nie dziw się, że łańcuch strzeli na pierwszej górce a tryba gubią zęby na potęgę). To samo opony - te tanie będą śliskie, baaardzo szybko sie zużyją (słaba mieszanka gumy), często trudno je równo osadzić na obręczy i "biją" w czasie jazdy (akurat to przerabiałem). Jak trafisz na utrzymany firmowy rower na dobrej klasy osprzęcie, to ten osprzęt mimo, że leciwy będzie sporo lepszy niż te bambetle kupione po taniości. Więc zdecydowanie lepiej dłużej poszukać utrzymanej i niewytłuczonej sztuki, a nawet dołożyć te 2 stówy do zakładanej ceny niż kupić po taniości i potem bawić się w dalsze zakupy, wymiany, regulacje itp. (chyba, że kupujesz rower za kilka ładnych kafli, a następnie go jeszcze doposażasz, robisz mody pod swoje preferencje itp., ale to jakby inna bajka). Przejeździłem kilka rowerów, wiele razy zastanawiałem sie nad ich ulepszaniem (wymianą podzespołów itp.), ale w każdym przypadku po kalkulacji okazywało się, że lepiej jest sprzedać daną sztukę i poszukać takiej, która bardziej mi odpowiadała (i to wcale nie nowej!). Cóż, takie moje zdanie w tym temacie, po prostu dojrzałem do decyzji, że pewne "kombinacje na siłe" sie zwyczajnie nie opłacają, szczególnie jeśli mowa o zwykłym rowerze do jazdy wkoło komina. Weźcie też pod uwagę, że klasyczne przerzutki (kaseta-wielotryb, napinacz itp.) trzeba czasem czyścić, regulować, natomiast przerzutka wewnętrzna (planetarna) jest całkowicie bezobsługowa (oczywiście pomijam bardziej skomplikowane piasty wielobiegowe np. Shimano Alfine 11, w których okresowo należy wymieniać olej), to samo tyczy sie hamulców - szczękowe obręczowe bywają uciążliwe, zaś np. trzybiegowe piasty mają hamulec w sobie i znowu mamy całkowitą bezobsługowość. Osobiście jestem fanem wielobiegowych piast planetarnych, szczególnie ze względu na ich żywotność i bezobsługowość. Oczywiście te piasty nie nadają się do MTB lub kolarstwa szosowego, ale do uniwersalnego roweru miejskiego, turystycznego czy trekkingowego już jak najbardziej.


Masz racje zgadzam sie ale...
1. Tani naped wymieniasz na tani naped. Czyli to samo na to samo i wcale nie z plasteliny, z plasteliny to moze xtr byc
2. Planetarna moze i bezobslugowa (to tak jak automat w samochodzie) ale tanio nie znajdziesz (raczej) i samemu raczej nic z nią nie zrobisz (poza podstawową regulacja)
A jak cos jest dostepne masowo to jest tanie
3. Najwazniejsze... Tu chodzi o rower po bulki do sklepu... Czyli moglby nie miec nawet pedałow a sam napęd nożny i by starczylo :P
4. Kazdy kto sie wypowiada tutaj ma na mysli aby rower nie sluzył tylko jezdzie po bulki czy do lasu na 30min wycieczke i napewno maja racje. Ale ludzie chcą kupić coś tanio, najlepiej za darmo a i tak będą narzekać.

Jak się o rower nie dba (chodzi o podstawe, powietrze w oponach czy "wmiare" sprawne hamulce - moga byc takie za 10zl/szt. ale działajace) to faktycznie rozlatują się takie wynalazki jak ten z oferty.
Tylko po co dawac takie rady dotyczace tej wstawki, ze lepiej dolozyc drugie tyle albo najlepiej ze 3-4 razy tyle i kupic cos porządniejszego? Czy jak planujecie kupic auto za 15-20tys to dochodzicie do wniosku ze lepiej kupic za 60-80tys - no chyba nie bardzo i tu sytuacja jest podobna. Ktos kto planuje kupic rower za 500zl nie da na rower 2500 bo ma takie a nie inne podejscie do zakupu roweru.
A tak w ogole to cena tego roweru to 800zl a nie 500zl. 500 to cena promocyjna "jednorazowy zakup" :P
WojWaw1 g, 49 min

A tak w ogole to cena tego roweru to 800zl a nie 500zl. 500 to cena …A tak w ogole to cena tego roweru to 800zl a nie 500zl. 500 to cena promocyjna "jednorazowy zakup" :P

Po bułki do sklepu nie musisz kupować nowego marketowego szrota za którego płacąc 500 zł dalej grubo przepłacasz i narażasz się na konieczność dalszego ładowania weń pieniędzy, możesz kupić w tych samych pieniądzach używany rower markowy. Jakoś ta rada ciągle Tobie ucieka...
Biednych ludzi nie stać na tanie rozwiązania - tanie naprawy które będą często się powtarzały, będą bardziej kosztowne niż kupienie od razu czegoś droższego/używanego a bardziej pewnego.
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst