41°
Zakończone
Portfel Michael Kors za 195,8 zamiast 459 Zalando
12 Komentarzy

Gdybym kupował takie portfele, to nie miałbym co do nich włożyć.
Edytowane przez: "general.nie" Lip 11.

Za takie pieniądze to ten portfel chyba sam pieniądze produkuje.

takie głupie pytanie mi się nasuwa... to jest damski czy męski? takie czasy "rurkowe" nastały...

general.nie1 godz., 19 min

Gdybym kupował takie portfele, to nie miałbym co do nich włożyć.


Codziennie takie portfele kupujesz? Kilka lat temu żona kupiła sobie portfelik z MK, na wyprzedażach poświątecznych, za ok. £30 i do tego zegarek za ok. £70. Nosi już to ładnych kilka lat, w pełni się to już zamortyzowało Z drugiej strony, jest to dobry pomysł na prezent dla kobiety. Przynajmniej nie będzie marudzić z 2 dni, a to już jest bezcenne
Kors, Swarovski, Burberry,Wittchen, Apart, Pandora to najlepsze rzeczy na prezent dla lubej. Nie są to snobistyczne marki i kosztują duużo mniej np. od Luisa Vuittona, Chanel, Tiffany - tu to trzeba mieć wypchany portfel....może być od Korsa.
Edytowane przez: "hazet" Lip 11.

Potwierdzam:) do malej torebki jest idealny. Napewno sie spodoba jako prezent dla kobiety

Ja wszystko rozumiem, ale przez takich ludzi nadal istnieją marki które sprzedają kawałek ceraty z suwakiem za 500zł. To nie jest warte 10zł i pewnie wyprodukowanie tego w chińskiej fabryce kosztuje 80groszy, a w europie się ludzie cieszą jakby boga za nogi złapali bo przecenione o połowę. Za 500zł to można uszyć garnitur u krawca i zostanie na koszulę, ale widocznie lepiej kupić saszetkę wpierdolu z znakiem handlowym odlanym z tombaku z wtryskarki po 5zł za kilogram w hurcie...
Moja siedziała rok w pekinie - naprzywoziła sobie tych srorsów cały karton. Najdroższa torebka ponoć kosztowała ją w przeliczeniu 20zł. Polecam wszystkim wysłać tam swoje partnerki - po powrocie nie wyda na nic więcej niż 50zł bo widzi ile to jest przepłacone

wojtoonLip 11.

Ja wszystko rozumiem, ale przez takich ludzi nadal istnieją marki które sprzedają kawałek ceraty z suwakiem za 500zł. To nie jest warte 10zł i pewnie wyprodukowanie tego w chińskiej fabryce kosztuje 80groszy, a w europie się ludzie cieszą jakby boga za nogi złapali bo przecenione o połowę. Za 500zł to można uszyć garnitur u krawca i zostanie na koszulę, ale widocznie lepiej kupić saszetkę wpierdolu z znakiem handlowym odlanym z tombaku z wtryskarki po 5zł za kilogram w hurcie...Moja siedziała rok w pekinie - naprzywoziła sobie tych srorsów cały karton. Najdroższa torebka ponoć kosztowała ją w przeliczeniu 20zł. Polecam wszystkim wysłać tam swoje partnerki - po powrocie nie wyda na nic więcej niż 50zł bo widzi ile to jest przepłacone

Cerata... Tombak... Nie wiem jakie produkty kupowała "Twoja" i skad je kupowala, nie mam tez wiedzy jak wygladaly i jakiej byly jakosci, ale mam duze watpliwosci czy byly to oryginalne produkty. Jakość produktow MK jest wg mnie warta swojej ceny i jezeli moge je kupic 50% taniej to dla mnie jest dobra okazja ktora dziele sie z innymi.

wojtoonLip 11.

Ja wszystko rozumiem, ale przez takich ludzi nadal istnieją marki które sprzedają kawałek ceraty z suwakiem za 500zł. To nie jest warte 10zł i pewnie wyprodukowanie tego w chińskiej fabryce kosztuje 80groszy, a w europie się ludzie cieszą jakby boga za nogi złapali bo przecenione o połowę. Za 500zł to można uszyć garnitur u krawca i zostanie na koszulę, ale widocznie lepiej kupić saszetkę wpierdolu z znakiem handlowym odlanym z tombaku z wtryskarki po 5zł za kilogram w hurcie...Moja siedziała rok w pekinie - naprzywoziła sobie tych srorsów cały karton. Najdroższa torebka ponoć kosztowała ją w przeliczeniu 20zł. Polecam wszystkim wysłać tam swoje partnerki - po powrocie nie wyda na nic więcej niż 50zł bo widzi ile to jest przepłacone


Chińska ''replika'', ależ proszę aliexpress.com/ite…e53 Portmonetka ''Michaela Koresa" za 38 złotych!! I to z prawdziwej skóry, a nie ''z ceraty"!!
Jeden lubi oryginały, drugi podróbki. Jeden lubi parówki z Biedronki za 5 złotych/kg, drugi lubi parówki z mięsa za 20 złotych. De gustibus non est disputandum.
Edytowane przez: "hazet" Wrz 8.

Problem z markami luksusowymi jest od zawsze ten sam - najczęściej nie ma w tych produktach absolutnie nic, co uzasadniałoby absurdalną cenę. Nic, poza logiem marki.
I w tym właśnie szkopuł - kupuje się logo, a nie produkt.
W większości są to rzeczy faktycznie bardzo dobre jakościowo, jednak rzeczywista wartość wspomnianego portfela skończy się na 100-150zł, potem to już wolna amerykanka w narzucaniu marży za to logo.
Za połowę wartości MK można kupić świetne wyroby z Ochnika czy Wittchena, jednak to będą marki pospolite

@Rooblow Zgadza się. Tylko tutaj przedstawiona jest portmonetka za niespełna 200 złotych, moja żona kupiła większą, w przeliczeniu za 160 złotych. W cenach regularnych kupowanie takich rzeczy nie opłaca się. Natomiast z promocji pow. 50% już tak. Popieram także produkty rodzimych firm, np. Batycki.
A po oryginalne rzeczy polecam wycieczkę tutaj: freeport-braintree.com/ Bez problemu można obrócić to w 1 dzień. 25 km (15 mil: ) od lotniska Stansted, na które latają tanie linie RyanAir z Polski, a z lotniska pod samą wioskę podjeżdża autobus (lepiej kupić bilet w 2 strony). Tylko trzeba upolować kiedy w tej wyprzedażowej wiosce mają jeszcze głębsze przeceny. Pisać maile z zapytaniem, zadzwonić.Bez problemu np. upolowałem tam buty Lacoste po £12 - skórzane, £3 tenisówki, spodnie Hilfingera po 8, także Bench, GAP, Kors i wiele, wiele innych rzeczy. Aha t-shirty Nike od £2, a buty od 7 .Także są ciekawe perfumerie - 100ml Armani Versace za 10 funtów, oraz sklepy z błyskotkami:)
Edytowane przez: "hazet" Lip 11.

hazetLip 11.

Codziennie takie portfele kupujesz? Kilka lat temu żona kupiła sobie portfelik z MK, na wyprzedażach poświątecznych, za ok. £30 i do tego zegarek za ok. £70. Nosi już to ładnych kilka lat, w pełni się to już zamortyzowało Z drugiej strony, jest to dobry pomysł na prezent dla kobiety. Przynajmniej nie będzie marudzić z 2 dni, a to już jest bezcenne Kors, Swarovski, Burberry,Wittchen, Apart, Pandora to najlepsze rzeczy na prezent dla lubej. Nie są to snobistyczne marki i kosztują duużo mniej np. od Luisa Vuittona, Chanel, Tiffany - tu to trzeba mieć wypchany portfel....może być od Korsa.


Nie bierz wszystkiego tak poważnie.

Nie mam nic do takich portfeli, sam bym pewnie sobie nie kupił, ale już tak mam - jeśli nie uważam, że coś jest warte swojej ceny, to tego nie kupię. Generalnie się z Tobą zgadzam.
Natomiast płacenie kroci za logo (i idący z tym "prestiż") uważam za rzecz śmieszną, ale zaznaczam, że nie w kontekście tego portfela - 200 zł nie jest jakąś astronomiczną kwotą, chodzi mi o droższą kategorię "lux". W obliczu tego, ile biedy mamy na świecie, a nawet kraju - obnoszenie się produktami wartymi tysiące jest dla mnie niesmaczne, ale to tylko moje zdanie.

Ech! Przejrzeliśmy inne oferty Zalando. I żonie spodobały się buty Korsa: zalando.pl/mic…tml Ponoć są warte tych 180 złotych...I akurat na lato:-)

Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst