odkodowany Canal+ od godz. 17 (22.10.2017)
283°Zakończono

odkodowany Canal+ od godz. 17 (22.10.2017)

21
paź 22.
Ze względu na premierę nowej serii Belfra, od 17tej odkodowany jest Canal+ i Canal+ HD wszędzie gdzie jest nadawany (również kablówki)

  1. Rozrywka
Kategorie
  1. Rozrywka
21 Komentarzy

W vectrze mi nie śmiga.

Diabolique30 min

W vectrze mi nie śmiga.



Zgadza się w Vectra bez odbioru.
@Diabolique
Jednak działa w Vectra sprawdź albo zresetuj dekoder. Działa wyłącznie na Canal + HD
Edytowane przez: "JOHN.WICK" paź 22.

ze zdjęcia wnioskuje że to pokłosie canal+

multimedia działa... czemu tak późno wstawka

Brzydka miniaturka.

Autor

www25 min

multimedia działa... czemu tak późno wstawka



sorka, wkleiłem przed Belfrem ale trochę trwało zanim zmoderowane

Marcin.Markowski3 min

sorka, wkleiłem przed Belfrem ale trochę trwało zanim zmoderowane

​OK

W tym momencie leci: Żywioł. Deepwater Horizon polecam jeśli ktoś nie oglądał (na faktach).

Już zakodowali na nc+

JOHN.WICK13 min

W tym momencie leci: Żywioł. Deepwater Horizon polecam jeśli ktoś nie ogl …W tym momencie leci: Żywioł. Deepwater Horizon polecam jeśli ktoś nie oglądał (na faktach).





​dzięki za info ps.multimedia działa
Edytowane przez: "www" paź 22.

UPC nie działa

www49 sek.

​dzięki za info... nocka zarwana



Przykro mi, ale właśnie Vectra zakodowała Canal + HD

Uff, nic straconego, na tej stronce z linka jest informacja, że pierwszy odcinek przez tydzień jest za darmo do obejrzenia
412038-D8Nfb.jpg

Serial mocno przereklamowany. Wydali kupę siana na efekty specjalne i teraz promują ze wszystkich stron ale aktorsko wypada bardzo blado ten serial

@Marcin.Markowski Nie "17tej" tylko np. siedemnastej.

pawel75311 godz., 5 min

Serial mocno przereklamowany. Wydali kupę siana na efekty specjalne i …Serial mocno przereklamowany. Wydali kupę siana na efekty specjalne i teraz promują ze wszystkich stron ale aktorsko wypada bardzo blado ten serial


Zgadzam się aktorska zostawia wiele do życzenia. Gwiazdorzenie nie oznacza gwiazdy

garniecpieprzupaź 23.

Zgadzam się aktorska zostawia wiele do życzenia. Gwiazdorzenie nie oznacza …Zgadzam się aktorska zostawia wiele do życzenia. Gwiazdorzenie nie oznacza gwiazdy

To po co gwiazdorzysz? Znasz powiedzenie, o gustach się nie dyskutuje? Jeśli nakręcili kolejny sezon to znaczy, że nie brakuje zainteresowania.

LisPromocjipaź 22.

ze zdjęcia wnioskuje że to pokłosie canal+

Z komentarza wnioskuje lepszy sort. Nie chcę, nie oglądam - zakoduj sobie
Edytowane przez: "bomber" paź 27.

bomber7 godz., 33 min

To po co gwiazdorzysz? Znasz powiedzenie, o gustach się nie dyskutuje? …To po co gwiazdorzysz? Znasz powiedzenie, o gustach się nie dyskutuje? Jeśli nakręcili kolejny sezon to znaczy, że nie brakuje zainteresowania. Z komentarza wnioskuje lepszy sort. Nie chcę, nie oglądam - zakoduj sobie


Jeśli jesteś takim chodzącym wzorem obrońcy demokracji to pozwól mieć innym zdanie nawet jeśli nie pokrywa się z twoim. A najlepiej oglądnij sobie serial - jeśli o jakości serialu decyduje nakręcenie kolejnego sezonu ... to szacunek

garniecpieprzu22 godz., 51 min

Jeśli jesteś takim chodzącym wzorem obrońcy demokracji to pozwól mieć innym …Jeśli jesteś takim chodzącym wzorem obrońcy demokracji to pozwól mieć innym zdanie nawet jeśli nie pokrywa się z twoim. A najlepiej oglądnij sobie serial - jeśli o jakości serialu decyduje nakręcenie kolejnego sezonu ... to szacunek

Ale to Ty juz mnie politycznie zakwalifikowales do egzekucji, dziadka miałeś w NKWD czy tak z dobrego bolszewickiego serca? Tak, o produkcji w tej branży decyduje oglądalność i widać, że serial ma widownię. Tak, mnie przypadł do gustu i odniosłem się do Twojego gwiazdorskiego komentarza więc uszanuj skoro piszesz "pozwól mieć innym zdanie nawet jeśli nie pokrywa się z twoim", paniał?

bomber1 godz., 5 min

Ale to Ty juz mnie politycznie zakwalifikowales do egzekucji, dziadka …Ale to Ty juz mnie politycznie zakwalifikowales do egzekucji, dziadka miałeś w NKWD czy tak z dobrego bolszewickiego serca? Tak, o produkcji w tej branży decyduje oglądalność i widać, że serial ma widownię. Tak, mnie przypadł do gustu i odniosłem się do Twojego gwiazdorskiego komentarza więc uszanuj skoro piszesz "pozwól mieć innym zdanie nawet jeśli nie pokrywa się z twoim", paniał?


Grzechy główne serialu BelferDobrowice z serialu Belfer to dokładnie takie statystyczne, serialowe, polskie miasteczko, jakie mamy przed oczami słysząc wyrażenie „serialowe, polskie miasteczko”. Są w nim np. obowiązkowi szemrani biznesmeni, którzy mają pieniędzy po kokardę, kombinują coś z unijnymi dotacjami i sterują wszystkim aspektami życia mieszkańców miasteczka. Przy okazji mają dobry gust, bezbłędnie rozpoznają pasaże w muzyce klasycznej i mieszkają w domach, jakich pozazdrościliby im Forresterowie. Nie brakuje też w Dobrowicach drobnych gangsterów, którzy ubierają się na giełdzie w Białymstoku, handlują z ruskimi suwenirami, jeżdżą amerykańskimi samochodami i otaczają się osiłkami cedzącymi przy byle okazji: „chcesz w ryj?”. Drobnych gangsterów otaczają zakochane w nich młode dziewczyny, z którymi każdego dnia balują w miejscowej dyskotece. Kurczę, co to za miasteczko, w którym w roku szkolnym każdego dnia tygodnia można zabalować do nocy w głośnym klubie? A skoro o młodych dziewczynach, to są również w Dobrowicach typowi współcześni nastolatkowie, którzy dużo klną, dużo piją, uprawiają dużo seksu na dachu, nie mają szacunku do nikogo oprócz pieniędzy i mało się uczą. Zresztą, co do tego ostatniego, to trudno się dziwić, bo i tytułowy belfer mało naucza. Przez pięć odcinków bodaj tylko dwa razy można go było obejrzeć podczas lekcji, a resztę czasu zajmuje mu węszenie po Dobrowicach zamiast policjantów. Policjantów, którzy również są w Dobrowicach typowi. Wszystkim trzęsie głośny komendant (fatalny Paweł Królikowski, który zdecydowanie pomylił seriale), a najciekawszym momentem dnia dla jego podkomendnych jest wyskoczenie radiowozem na stację benzynową po hot-doga. Marnuje się w roli takiego krawężnika Piotr Głowacki, a funkcjonariuszka - Helena Sujecka - to już całkowicie znikła po drugim odcinku. Jak więc widać, nie ma w Belfrze zupełnie niczego oryginalnego, szczególnie jak na polski serial, a wszystko jest do bólu typowe. Jeszcze tylko typowego księdza brakuje, ale spokojnie, mamy rozpisany kontrakt na 3 sezony

Na domiar złego szwankuje też realizacja, czego nie spodziewałbym się po Łukaszu Palkowskim. Wyreżyserowany przez niego film Bogowie odniósł sukces nie tylko dzięki dobrej historii, ale też właśnie z powodu prawdziwie amerykańskiej realizacji. Przy czym „amerykańska” jest tu komplementem, bo co by nie mówić o filmach z Hollywood, to przeważnie zrealizowane są blisko perfekcji. Wydawać by się więc mogło, że rozumie wymagania współczesnego ekranu i nie odstawi fuszerki. A jednak Belfer cierpi na wiele realizacyjnych grzeszków, które składają się na niezbyt ciekawy obraz całości. Niektóre trudno zrozumieć i można je tylko wytłumaczyć pośpiechem – w jednym z domów na biurku stoją trzy monitory; gdy włamuje się do niego Stuhr, monitor jest tylko jeden. Pada, co prawda, wcześniej kwestia, że mieszkanie zostało posprzątane, ale po co zabierać monitory? Inne niedoróbki spowodowane są być może niechęcią do kombinowania – sceny, w których Maciej Stuhr przechodzi przez furtkę. Nigdy nie zamyka jej za sobą, żeby mógł też przejść idący za nim operator. A jeszcze inne – nie wiem, czym wytłumaczyć. Nie mówiąc o wszystkich dotychczasowych bójkach, które zostały zrealizowane okropnie. Choreografia tych walk jest sztuczna (w jednej ze scen można się zastanawiać: po kiego diabła Stuhr uprawia jogging z kapturem bluzy na głowie? Za chwilę zostaje efektownie powalony na ziemię i już wiadomo, że kaptur był po to, żeby efektownie na ziemię został powalony dubler i żeby nie było tego widać – cóż, widać…), a ciosy powalające przeciwników rzadko dochodzą na bliżej niż kilkanaście centymetrów od twarzy. Powiecie, że to pierdoły i może i tak, ale jest tego zbyt dużo, żeby potraktować serial Belfer jako coś nowego w polskiej telewizji. Miało być jak nigdy, a wyszło jak zawsze. Taka sobie (czytaj: po łebkach) realizacja przekreśla też wszelkie porównania do Miasteczka Twin Peaks, które zachwycało niebanalną formą. To, że akcja serialu dzieje się w miasteczku, którego mieszkańcy mają swoje tajemnice – to za mało.

A przecież do tych grzechów trzeba dodać też wiejącą z ekranu coraz większą nudę i niemal zupełny brak napięcia. Nuda po części wynika z konstrukcji serialu kryminalnego, w którym na początku zawsze ktoś musi być głównym podejrzanym, choć wiadomo, że to nie on jest winny. Z tego powodu fabuła skupia się właśnie na nim i zanim zostanie oczyszczony z podejrzeń minie sporo czasu, którym zapełnia się kolejne odcinki. Oczywiście mogę tylko gdybać, bo nie znam rozwiązania zagadki, ale mam przekonanie graniczące z pewnością, że z trzech ostatnich odcinków można by spokojnie zrobić tylko jeden z wydarzeniami istotnymi dla głównej fabuły, a i tak byłoby trochę czasu na nieistotną nudę. Z czego wynika brak napięcia? Nie wiem, nie ma go i tyle. Tak samo jak i dobrych dialogów, których próżno tu szukać. Kilka przeciętnych odzywek przyćmiewają kwiatki, jak ten w scenie egzekucji. Jeden z młodych bohaterów chce zastrzelić innego, tymczasem zbliża się do nich Stuhr z ojcem kata. Belfer powstrzymuje interwencję ojca, oznajmiając, że on się tym zajmie, bo ma doświadczenie w postępowaniu z nastolatkami. I rzeczywiście, to psycholog, który w stolicy radził sobie z trudną młodzieżą. Spodziewać się więc można jakiejś spokojnej argumentacji, niechęci do gwałtownych ruchów i przestraszenia młodziaka. Nic z tego. Stuhr krzyczy: „Nie zabijaj go! On jest pedałem!”. Śmiać się czy płakać?

Biorąc to wszystko pod uwagę trzeba stwierdzić, że Belfer to typowa duża chmura, z której spadł mały deszcz. Pewnie na koniec zachował trochę fajerwerków, jak każdy serial, ale to nie usprawiedliwi kilku zwyczajnie słabych odcinków w serialu, który miał być nową jakością w polskiej telewizji, a nią nie jest. Szkoda, liczyłem na więcej.

P.S.
Niewolnicę Izaure oglądało 60% Polaków = oczywiście świadczy to o jej wysokim poziomie :D.
Zyj w swoim Matrixie. A od mojego dziadka to się zwyczajnie odpier...
Prześlij Komentarz

Początkujący łowca okazji! To pierwsza okazja od Marcin.Markowski. Podziel się wskazówkami odnośnie publikowania lub po prostu podziękuj ;)

Avatar
@
    Tekst