Niestety, ta okazja już wygasła
      Loty na Florydę- MIAMI z Berlina, Warszawy od 812 pln!
      456° Zakończono

      Loty na Florydę- MIAMI z Berlina, Warszawy od 812 pln!

      812zł
      22
      wrz 5.

      Ta okazja wygasła. Oto kilka opcji, które mogą Cię zainteresować:

      Bardzo dużo terminów do marca/kwietnia 2020.
      Opcje z długimi lub krótkimi przesiadkami.
      Z Barcelony od 669 pln!


      Przykładowa data z Berlina: 28.11-11.12.2019 za 812pln!
      Przykładowa data z Warszawy (Modlin): 29.11-12.12.2019 za 902 pln!

      Dodatkowo w przykładzie z Warszawy cały dzień w Toronto na zwiedzanie.

      Rezerwacje na:
      skyscanner.no
      ryanair.com


      Z BERLINA:

      184491.jpg184491.jpg


      Z WARSZAWY (MODLINA):

      184491.jpg184491.jpg184491.jpg
      Aktualizacje społecznościowe

      Grupy

      Najlepsze komentarze
      Wystraszyłem się, że Ryan Air zaczął latać do USA aż spociły mi się ręce... xD
      22 Komentarze
      Gdyby nie Dorian to bym kupował w ciemno..
      Wystraszyłem się, że Ryan Air zaczął latać do USA aż spociły mi się ręce... xD
      wych05/09/2019 10:46

      Gdyby nie Dorian to bym kupował w ciemno..


      Ja w niedziele na Dominikanę może będzie widać dorianka z samolotu
      Mega taniocha, a może by tak to wszystko rzucić i polecieć do USA :P ?
      Chyba tylko po to aby pomóc w sprzątaniu.
      Gdyby nie te wizy
      Plusik. Jak znajdziesz cos takiego do NY to Cie ozloce ;-)
      No i kiedy te wizy zlikwidują?
      czy na taki lot potrzebna jest wiza?
      Marzenie od zawsze zwiedzic Stany
      Zdobycie promesy wizowej (pomijajac jej koszt $150) jest prostsze, niz wysylka listu poleconego na poczcie. Cala operacja od wejscia do wyjscia z budynku ambasady to 30 minut (góra!)
      Odciski palcow, kilka prostych pytan, i 2 dni pozniej odbierasz paszport z wlepką.

      Jesli pracujesz, masz gdzie mieszkac to wize otrzymujesz z automatu, natomiast jesli faktycznie pracujesz na 5 zmian w fabryce, mieszkasz kątem u rodzicow lub wynajmujesz pokoj... to oczywiste, ze urzednik za szyba stwierdzi, ze jedziesz spelniac American Dream i odmowi wydania pozwolenia.
      Warto tez dodac, ze to co otrzymujemy do paszportu nie jest wcale wizą, wlasciwa wizę wbija (lub nie) dopiero urzędnik na granicy, maksymalnie pol roku. Ta wlepka umozliwia tylko wejscie do samolotu i przylot na lotnisko w USA
      Edytowane przez: "dziendziki" wrz 5.
      Larissa3605/09/2019 19:53

      Marzenie od zawsze zwiedzic Stany


      Ważności wizy nie starczy żeby zwiedzić ten ogromny kraj. No chyba że chodzi o "hopki" pomiędzy najpopularniejszymi atrakcjami to może się udać w pół roku.
      Edytowane przez: "pR0SiAczek" wrz 5.
      dziendziki05/09/2019 21:03

      Zdobycie promesy wizowej (pomijajac jej koszt $150) jest prostsze, niz …Zdobycie promesy wizowej (pomijajac jej koszt $150) jest prostsze, niz wysylka listu poleconego na poczcie. Cala operacja od wejscia do wyjscia z budynku ambasady to 30 minut (góra!)Odciski palcow, kilka prostych pytan, i 2 dni pozniej odbierasz paszport z wlepką. Jesli pracujesz, masz gdzie mieszkac to wize otrzymujesz z automatu, natomiast jesli faktycznie pracujesz na 5 zmian w fabryce, mieszkasz kątem u rodzicow lub wynajmujesz pokoj... to oczywiste, ze urzednik za szyba stwierdzi, ze jedziesz spelniac American Dream i odmowi wydania pozwolenia.



      Takie niby proste, a z tego co piszesz, zeby dostac tą wize trzeba mieć dobrą prace i własny dom lub mieszkanie
      Przed chwilą wróciłam ze Stanów, polecam gorąco Florydę, w szczególności Park Narodowy Everglades i Key West.

      Co do wizy, a właściwie promesy, jest to dosyć prosta sprawa, główną trudnością może być samo wypełnienie tego wniosku, jest dość długi, ale wystarczy dokładnie czytać. Sama wizyta w ambasadzie jest ekspresowa, od oddania telefonu do odebrania zajęło to 25 minut. Składałam jako niepracujący student na utrzymaniu rodziców.
      Ja właśnie jadę za 2 miesiące na Floryde, od której strony wyjeżdżałeś do Everglade? Bo jest kilka opcji i nie wiem, która wybrać, a zależy mi na aligatorach


      A wiza jest naprawdę prosta, serio - im chodzi o to,
      zeby nie przepuszczać ludzi, którzy chcą jechać tam pracować - wszystko.
      Jesli masz dobre zamiary, idziesz pewnie, masz stabilne podłoże - masz promesę.

      Przy okazji tez weźcie wszyscy pod uwagę to (ci, którzy czekają na ściągnięcie wiz) ze po przylocie do USA dopiero jest właściwa kontrola i to tam podejmują decyzje, czy wracasz, czy cie wpuszczają. Może to
      trwac 20 sekund jak w moich dwóch przypadkach, ale może to być tez „secondary inspection” gdzie zamykają cie w malym pomieszczeniu i cie maglują, mój kolega przez to przeszedł, gdy powiedział ze przyleciał na pół roku wpuścili go, ale prawie zesral się w majtki


      A z wlepka w paszporcie urzędnik wie, ze już ci w ambasadzie ktoś „zaufał” wiec są mniejsze szanse na problemy na granicy, niż jakbyś jechał jak wszyscy „bez wizy” tj. z ESTA, która tez kosztuje.


      Anyway - USA to must see, piękny kraj
      izibzi06/09/2019 00:56

      Przed chwilą wróciłam ze Stanów, polecam gorąco Florydę, w szczególności Pa …Przed chwilą wróciłam ze Stanów, polecam gorąco Florydę, w szczególności Park Narodowy Everglades i Key West. Co do wizy, a właściwie promesy, jest to dosyć prosta sprawa, główną trudnością może być samo wypełnienie tego wniosku, jest dość długi, ale wystarczy dokładnie czytać. Sama wizyta w ambasadzie jest ekspresowa, od oddania telefonu do odebrania zajęło to 25 minut. Składałam jako niepracujący student na utrzymaniu rodziców.

      Można polecieć, żeby pomóc w sprzątaniu po Dornianie
      izibzi06/09/2019 00:56

      Przed chwilą wróciłam ze Stanów, polecam gorąco Florydę, w szczególności Pa …Przed chwilą wróciłam ze Stanów, polecam gorąco Florydę, w szczególności Park Narodowy Everglades i Key West. Co do wizy, a właściwie promesy, jest to dosyć prosta sprawa, główną trudnością może być samo wypełnienie tego wniosku, jest dość długi, ale wystarczy dokładnie czytać. Sama wizyta w ambasadzie jest ekspresowa, od oddania telefonu do odebrania zajęło to 25 minut. Składałam jako niepracujący student na utrzymaniu rodziców.


      Czyli jednak mozna dostać tą wize, nie majac mieszkania ani pracy. O czym gadałaś z konsulem?
      Jaki masz poziom angielskiego?
      arko1107/09/2019 00:25

      Czyli jednak mozna dostać tą wize, nie majac mieszkania ani pracy. O czym g …Czyli jednak mozna dostać tą wize, nie majac mieszkania ani pracy. O czym gadałaś z konsulem?Jaki masz poziom angielskiego?


      Rozmowa trwała może z 2 minuty i była bardzo luźna, próbował zgadnąć na którym roku studiów jestem i co studiuję, pytał się z kim i na ile lecimy oraz życzył miłych wakacji. Wcześniej w innym okienku (bo wizyta w ambasadzie polega na podchodzeniu po kolei do serii okienek, w których m. in. pobierają odciski palców) miałam zadane pytanie o to, czy mam rodzinę w USA.

      Co do poziomu to nie mam pojęcia, nigdy tego nie certyfikowałam. Uczyłam się od 1. klasy i posługuje się biegle.

      Moja siostra i jej koleżanki ze studiów również dostały bez problemu (też bez pracy, 5 lat temu).

      @dziendziki w sumie 3 dni wjeżdżałam do Everglades. 1 dzień jadąc od strony Miami (droga 41 Tamiami trail) pojechałyśmy do Cooperstown na airboata (polecam kupić bilet na Grouponie, jest taniej niż na miejscu), potem na Shark Valley i do wioski indianskiej Miccosukee. Tam nie udało się spotkać żadnego krokodyla. Innego dnia pojechałyśmy też z Kendall na Flamingo, super trasa w parku, spotkałyśmy żółwie na drodze i w wodzie, jelenie, pełno ptaków, manatee i flaminga. Podobno na samym Flamingo też żyją krokodyle, ale nie udało nam się zobaczyć. Aligatora widziałyśmy 1 i to malutkiego. Za to trzeciego dnia wybrałyśmy się znów drogą 41 od strony Miami w kierunku Naples, a po drodze zboczyłyśmy na Loop road - tam aligatorów było mnóstwo. Należy zatrzymywać się przy takich betonowych mostkach i rozglądać się we wodzie.
      Edytowane przez: "izibzi" wrz 7.
      izibzi07/09/2019 01:23

      Rozmowa trwała może z 2 minuty i była bardzo luźna, próbował zgadnąć na któ …Rozmowa trwała może z 2 minuty i była bardzo luźna, próbował zgadnąć na którym roku studiów jestem i co studiuję, pytał się z kim i na ile lecimy oraz życzył miłych wakacji. Wcześniej w innym okienku (bo wizyta w ambasadzie polega na podchodzeniu po kolei do serii okienek, w których m. in. pobierają odciski palców) miałam zadane pytanie o to, czy mam rodzinę w USA. Co do poziomu to nie mam pojęcia, nigdy tego nie certyfikowałam. Uczyłam się od 1. klasy i posługuje się biegle.


      Ja też uczylem sie od pierwszej klasy, ale nie posługuje sie biegle. Oglądalas jeszcze jakeis filmy zangielskimi napisami albo bez, zeby rozumiec nativow? Na pewno ogladałaś, bo sama nauka w szkole cie do tego nie przygotuje. Ja mimo ze sam sie ucze od jakiegos czasu, to nadal ne obejde sie bez napisow. Tylko obcokrajowcow gadajacych po angielsku rozumiem
      arko1107/09/2019 23:33

      Ja też uczylem sie od pierwszej klasy, ale nie posługuje sie biegle. O …Ja też uczylem sie od pierwszej klasy, ale nie posługuje sie biegle. Oglądalas jeszcze jakeis filmy zangielskimi napisami albo bez, zeby rozumiec nativow? Na pewno ogladałaś, bo sama nauka w szkole cie do tego nie przygotuje. Ja mimo ze sam sie ucze od jakiegos czasu, to nadal ne obejde sie bez napisow. Tylko obcokrajowcow gadajacych po angielsku rozumiem


      Oglądam tylko z angielskimi napisami lub w ogóle bez (w dużym ilościach), może dlatego. Ogólnie Amerykanów o wiele prościej można zrozumieć niż Brytyjczyków. A na Florydzie miałam wrażenie, że słyszy się głównie hiszpański.
      Prześlij Komentarz
      Avatar
      @
        Tekst