Niestety, ta okazja już wygasła
Latarka czołowa Black Diamond Wiz Vibrant Orange (BD620637VBORALL1) oraz 1 model Petzl-a, odbiór 0 zł w Netpunkt
132° Zakończono

Latarka czołowa Black Diamond Wiz Vibrant Orange (BD620637VBORALL1) oraz 1 model Petzl-a, odbiór 0 zł w Netpunkt

28,90zł75zł-61%Presto Okazje
7
lip 26.

Ta okazja wygasła. Oto kilka opcji, które mogą Cię zainteresować:

Fajna latarka dla dzieci.
tylko 6szt
Dla małych podróżników i odkrywców. Bardzo prosta w obsłudze.

  • zasilana 2 bateriami AAA
  • automatyczne wyłącznie po 2h chroniące przed przypadkowym wyczerpaniem baterii
  • lekka i wygodna
  • regulacja kąta nachylenia w obie strony
  • certyfikat CPSIA
  • bezpieczne zamknięcie i elastyczny pasek
  • kilka trybów świecenia w tym wielokolorowy
  • wodoszczelność IPX4
  • Moc świecenia: 30 lumenów
  • Waga: 67 g
  • Dystans świecenia: 8 m
  • Długość świecenia: od 5 h do 60 h

są też 3szt Petzl -a
Latarka czołowa Tikka Hybrid Blue (E93AAD)
sklep-presto.pl/pet…14/
za 69 zł (rynek powyżej 100 zł)

  • 5 trybów pracy: Max Autonomy, Standard, Max Power, Red, Red Strobe
  • Ilość światła
    • Max Autonomy: 5 lumenów
    • Standard: 100 lumenów
    • Max Power: 200 lumenów
    • Red: 2 lumeny
  • Zasięg
    • Max Autonomy: 10 m
    • Standard: 40 m
    • Max Power : 60 m
    • Red: 5 m
    • Red Strobe: widoczność z odległości 700 m
  • Czas pracy (zasilanie bateryjne/akumulatorowe)
    • Max Autonomy: 240/150 godz.
    • Standard: 60/7 godz.
    • Max Power: 60/4 godz.
    • Red: 60/42 godz.
    • Red Strobe: 400 godz.
Aktualizacje społecznościowe
Presto OkazjePresto wyprzedaż

Grupy

Najlepsze komentarze
PanCebula26/07/2019 19:01

Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jaki …Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki. Tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23zł zapłacić coś bliżej 10. Okazuje się, że latarki mają forum. Na forum dowiedziałem się, że najtańsza latarka która świeci, kosztuje 200zł. Ale to i tak badziew, bo w razie jakbym wpadł do jaskini i czekał dwa tygodnie na pomoc, to wodę mogę lizać ze ścian, ale latarka zgaśnie mi po 7 dniach nieustannego świecenia. A to przecież absolutnie nieakceptowalne. Tańsze w ogóle nie wchodzą w grę, bo przecież przy 100 lumenach zgubię się w ciemności. Będę widział tylko na 5 metrów zamiast na kilometr. Na dodatek nie da się tańszych w ogóle używać, bo kąt świecenia w każdym egzemplarzu różni się o parę stopni, czyli to musi być badziew. Całkowicie dyskwalifikujący jest fakt że raz w roku będę musiał zmienić baterię, a w wypadku gdybym wpadł do oceanu to przeciekają po godzinie. Mieli też dział DYI w którym pokazywali np jak użyć sprzętu pomiarowego za 5tys zł żeby ustalić jak zmienić fabryczny rezystorek coby latarka miała pół lumena więcej. I do tego odpowiedzi na kilkanaście stron z gratulacjami i bluzgami na producenta że sam na to nie wpadł. Latarkę kupiłem w końcu za 9zł w pierwszym lepszym markecie. Nie wpadłem do jaskini ani do oceanu a baterie wymieniłem po roku.


Który raz to juz wklejasz? I tak naprawde jakie to ma znaczenie? Kazdy kupuje co chce...
Edytowane przez: "Harwest15" lip 26.
7 Komentarzy
bez paska na górę głowy... będzie lecieć na oczy bąbelkom ;P ale z paskiem to pewno +100 za bachora ?
Dzięki Hirek
MacieQ8426/07/2019 18:43

bez paska na górę głowy... będzie lecieć na oczy bąbelkom ;P ale z paskiem …bez paska na górę głowy... będzie lecieć na oczy bąbelkom ;P ale z paskiem to pewno +100 za bachora ?



Zawsze możesz superglue przykleić
Tika 95zl
2621944-YRBzp.jpg
Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki. Tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23zł zapłacić coś bliżej 10. Okazuje się, że latarki mają forum. Na forum dowiedziałem się, że najtańsza latarka która świeci, kosztuje 200zł. Ale to i tak badziew, bo w razie jakbym wpadł do jaskini i czekał dwa tygodnie na pomoc, to wodę mogę lizać ze ścian, ale latarka zgaśnie mi po 7 dniach nieustannego świecenia. A to przecież absolutnie nieakceptowalne. Tańsze w ogóle nie wchodzą w grę, bo przecież przy 100 lumenach zgubię się w ciemności. Będę widział tylko na 5 metrów zamiast na kilometr. Na dodatek nie da się tańszych w ogóle używać, bo kąt świecenia w każdym egzemplarzu różni się o parę stopni, czyli to musi być badziew. Całkowicie dyskwalifikujący jest fakt że raz w roku będę musiał zmienić baterię, a w wypadku gdybym wpadł do oceanu to przeciekają po godzinie. Mieli też dział DYI w którym pokazywali np jak użyć sprzętu pomiarowego za 5tys zł żeby ustalić jak zmienić fabryczny rezystorek coby latarka miała pół lumena więcej. I do tego odpowiedzi na kilkanaście stron z gratulacjami i bluzgami na producenta że sam na to nie wpadł. Latarkę kupiłem w końcu za 9zł w pierwszym lepszym markecie. Nie wpadłem do jaskini ani do oceanu a baterie wymieniłem po roku.
PanCebula26/07/2019 19:01

Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jaki …Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki. Tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23zł zapłacić coś bliżej 10. Okazuje się, że latarki mają forum. Na forum dowiedziałem się, że najtańsza latarka która świeci, kosztuje 200zł. Ale to i tak badziew, bo w razie jakbym wpadł do jaskini i czekał dwa tygodnie na pomoc, to wodę mogę lizać ze ścian, ale latarka zgaśnie mi po 7 dniach nieustannego świecenia. A to przecież absolutnie nieakceptowalne. Tańsze w ogóle nie wchodzą w grę, bo przecież przy 100 lumenach zgubię się w ciemności. Będę widział tylko na 5 metrów zamiast na kilometr. Na dodatek nie da się tańszych w ogóle używać, bo kąt świecenia w każdym egzemplarzu różni się o parę stopni, czyli to musi być badziew. Całkowicie dyskwalifikujący jest fakt że raz w roku będę musiał zmienić baterię, a w wypadku gdybym wpadł do oceanu to przeciekają po godzinie. Mieli też dział DYI w którym pokazywali np jak użyć sprzętu pomiarowego za 5tys zł żeby ustalić jak zmienić fabryczny rezystorek coby latarka miała pół lumena więcej. I do tego odpowiedzi na kilkanaście stron z gratulacjami i bluzgami na producenta że sam na to nie wpadł. Latarkę kupiłem w końcu za 9zł w pierwszym lepszym markecie. Nie wpadłem do jaskini ani do oceanu a baterie wymieniłem po roku.


Który raz to juz wklejasz? I tak naprawde jakie to ma znaczenie? Kazdy kupuje co chce...
Edytowane przez: "Harwest15" lip 26.
Już się skończyły.
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst