Niestety, ta okazja już wygasła
Kraków <> Kijów za 78zł/os (14-17.11)
410° Zakończono

Kraków <> Kijów za 78zł/os (14-17.11)

15
wrz 13.Dostępność Ogólnopolska

Ta okazja wygasła. Oto kilka opcji, które mogą Cię zainteresować:

Szukając niedrogich lotów w listopadzie trafiłem na taki.
Przylot jest na lotnisko w Boryspolu (bliżej jest Żulany), ale busem dojazd do centrum to ok 40mim i koszt 20-30zl.
===
Dodam, że daty nie przypadkowe - wylot w czwartek o 18tej (czyli tylko jeden dzień urlopu w pracy na piątek) a powrót w niedzielę wieczorem.

Ja już kupiłem bilety - jeżeli ktoś by się zdecydował to może pisać na PW, może razem łatwiej będzie ogarnąć transport z lotniska
Aktualizacje społecznościowe
Ryanair OkazjeRyanair tanie loty

Grupy

15 Komentarzy
Pociągiem dojazd za jakieś 10zł
Floxbiee_.13/09/2019 23:22

Pociągiem dojazd za jakieś 10zł


Właśnie rozkminiam połączenia.
Uber wychodzi jakieś 330hr (~55zl).
Czy pociąg jest bezpośrednio z lotniska do centrum - bez przesiadek?
Ps. Do tej pory latałem do Lwowa, Kijów zaliczam po raz pierwszy
mrQwert14/09/2019 00:31

Właśnie rozkminiam połączenia.Uber wychodzi jakieś 330hr (~55zl).Czy poci …Właśnie rozkminiam połączenia.Uber wychodzi jakieś 330hr (~55zl).Czy pociąg jest bezpośrednio z lotniska do centrum - bez przesiadek?Ps. Do tej pory latałem do Lwowa, Kijów zaliczam po raz pierwszy


Pociąg do samego dworca głównego masz. A z dworca masz już metro.
Może ktoś wrzuci jakąś weekendową wycieczkę na Ukrainę, chętnie się wybiorę nie trzeba brać urlopu.
Nie dawno wrzucałem podobną wrzutkę. Loty z Katowic - terminy bardziej około weekendowe.

pepper.pl/pro…086
A z Kijowa blisko do Czarnobyla jak ktoś lubi wyzwania i cos innego ewentualnie można jechać do winnicy ładne miasto
R3jn197114/09/2019 10:19

A z Kijowa blisko do Czarnobyla jak ktoś lubi wyzwania i cos innego A z Kijowa blisko do Czarnobyla jak ktoś lubi wyzwania i cos innego ewentualnie można jechać do winnicy ładne miasto


Kilka lat temu Czarnobyl to hmm wyzwanie może i tak teraz to nie warto przez zlot turystów. Tylko biedronki tam brakuje
Hahaha no niby tak ale idzie połapać lepszych przewodników bez tłumów
tam jest kijowo
Kilka dni temu wróciłem z Kijowa i mogę zdecydowanie polecić. Świetna i zaskakująca stolica z mega klimatem.

Polecam wybrać się do byłej posiadłości Janukowycza kawałek za miastem. To co ten typ tam odwalił to jest jakiś kosmos. Świetnie pasuje do tego miejsca określenie "Muzeum korupcji". Zarezerwujcie najlepiej cały dzień na zwiedzanie (można wynająć rowery, skutery czy przejechać się melexem).
Edytowane przez: "Krupier" wrz 14.
Krupier14/09/2019 12:01

Kilka dni temu wróciłem z Kijowa i mogę zdecydowanie polecić. Świetna i zas …Kilka dni temu wróciłem z Kijowa i mogę zdecydowanie polecić. Świetna i zaskakująca stolica z mega klimatem.Polecam wybrać się do byłej posiadłości Janukowycza kawałek za miastem. To co ten typ tam odwalił to jest jakiś kosmos. Świetnie pasuje do tego miejsca określenie "Muzeum korupcji". Zarezerwujcie najlepiej cały dzień na zwiedzanie (można wynająć rowery, skutery czy przejechać się melexem).


Co jeszcze polecasz? Wybierałeś się samochodem czy samolotem? Jak długo byłeś na miejscu?
mrQwert14/09/2019 14:28

Co jeszcze polecasz? Wybierałeś się samochodem czy samolotem? Jak długo był …Co jeszcze polecasz? Wybierałeś się samochodem czy samolotem? Jak długo byłeś na miejscu?


Leciałem samolotem.

Jeśli mam być szczery to jadąc teraz na pewno nie skupił bym się na tych wszystkich cerkwiach, których w mieście pełno. Owszem, cerkiew św. Andrzeja czy cała Ławra Peczerska są piękne, ale jeśli nie interesujesz się mocno architekturą czy sztuką sakralną to... są po prostu nudne.

Lepiej moim zdaniem wsiąknąć w Kijów codzienny. Przejść się Chreszczatykiem i poczuć monumentalność tego całego sowieckiego budownictwa, które o dziwo prezentuje się tam naprawdę dobrze. Przejść się pod Matkę Ojczyznę (można wjechać na punkt widokowy) i podziwiać panoramę na niesamowicie potężne blokowiska, w które też warto się zapuścić i poszwędać bez celu by zobaczyć jak żyją typowi kijowianie.

Warto przejść się na ulicę oligarchów - Volodymirską, przejść się nią i zobaczyć te wszystkie "stare-nowe" kamienice, a potem skręcić za róg i wyjść wprost pod Zytni Rynek, od którego aż bije poprzednim ustrojem. Przy okazji rynków to trzeba się obkupić albo przynajmniej spróbować trochę lokalnych rzeczy z takiego ryneczku. Ja akurat kupiłem słoninę i była przepyszna.

Przejazd metrem to też atrakcja sama w sobie. Stacja Arsenalna - najgłębsza stacja metra na świecie. Jedziesz tymi schodami i jedziesz, i jedziesz.

No i koniecznie spróbować lokalnego kwasu chlebowego sprzedawanego bezpośrednio z beczki. Co ja się tego opiłem to moje.

Ogółem tego miasta chyba nie powinno się zwiedzać, ale doświadczać. Warto odhaczyć typowe punkty, ale warto też po prostu pochodzić, poszukać szczegółów, pooglądać murale (pełno ich, polecam stronkę: kyivmural.com/en/…als) i popatrzeć na ludzi.
@Krupier dzięki, utwierdziles mnie w przekonaniu do słuszności wyboru
Do tej pory bywałem we Lwowie - zwiedzając głównie tamtejsze restauracje i bary. Słowem - turystyka kulinarna
mrQwert14/09/2019 16:25

@Krupier dzięki, utwierdziles mnie w przekonaniu do słuszności wyboru @Krupier dzięki, utwierdziles mnie w przekonaniu do słuszności wyboru :)Do tej pory bywałem we Lwowie - zwiedzając głównie tamtejsze restauracje i bary. Słowem - turystyka kulinarna


Też byłem we Lwowie i również się objadłem.

Kijów trochę droższy, ale nie jakoś mocno. Jadłem w typowo ukraińskiej knajpie gdzie akurat była jakaś rodzinna impreza z orkiestrą. Knajpa nazywa się Mitla - tripadvisor.com/Res…tml Bardzo dobry borszcz, na danie główne wziąłem jakiś kociołek z ziemniakami, który również był smaczny. Porcje nieco małe, ale może to ja byłem mega głodny po całym dniu łażenia. Za 2x borszcz, 2x danie główne, 2x pepsi jakieś 430 UAH.


Byłem też w gruzińskiej Chaczapuri, tej kawałek za Hiltonem (bo gruzińskich knajp jest dość sporo) i cóż mogę powiedzieć - rewelacja. pl.tripadvisor.com/Res…tml


Pyszne chinkali mieli, w ogóle cała uczta była przepyszna. Jakieś 885 UAH zapłaciliśmy za 4x chinkali, 2x takie duże pierożli, 1x zupa, 2x danie główne, 1x ciasto + 2x lemonia i 1x piwo. Może cena nie lwowska, ale wciąż chyba niezła.


Spróbowałem też tej osławionej Puzatej Chaty (we Lwowie nie byłem bo tam to chyba jednak troszkę bez sensu w Puzatej jadać) i... była całkiem smaczna, aczkolwiek nie jakoś super tania.


Generalnie mocno mnie zaskoczyło to miasto, naprawdę. Jedno z niewielu, do którego chciałbym wrócić (zaraz po Sarajewie).
Edytowane przez: "Krupier" wrz 14.
Juz neaktualne, bilety Ryanair są na tej trasie za 200 PLN na tę datę
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst