Ta okazja została opublikowana ponad 2 tygodnie temu i może już nie być dostępna.
Johnny Walker Red, Black, gold lebel na 200 rocznicę
-177°

Johnny Walker Red, Black, gold lebel na 200 rocznicę

54złLeclerc Okazje
11
-177°
Johnny Walker Red, Black, gold lebel na 200 rocznicę
wrz 21. 2020Dostępność Ogólnopolska
Wystawka znaleziona w e'leclerc w Bełchatowie. 3 rodzaje Johnny walkera w edycji na 200 rocznicę istnienia firmy
Aktualizacje społecznościowe
Leclerc Okazje
11 Komentarzy
Od Red to chyba denaturat jest lepszy.
martingg21/09/2020 16:35

Od Red to chyba denaturat jest lepszy.



W ślepej próbie 90% nie rozpozna...
saltpepper21/09/2020 17:00

W ślepej próbie 90% nie rozpozna...


Ślepy to będzie dopiero po próbie
Piłem czerwonego rok temu w Belgii, broniłem się rękami i nogami przed tym. Nie udało się. Wypiłem i nagle zdziwienie. Pamiętam smak czerwonego JW jeszcze z czasów Pewexu. Ten był taki sam. Po prostu dobry blend. To co w Polsce sprzedają, to chyba jakieś popłuczyny. Może ktoś potwierdzi, czy miał tak samo, jak pił czerwonego JW gdzieś za granicą?
VeniPiG21/09/2020 18:11

Piłem czerwonego rok temu w Belgii, broniłem się rękami i nogami przed tym …Piłem czerwonego rok temu w Belgii, broniłem się rękami i nogami przed tym. Nie udało się. Wypiłem i nagle zdziwienie. Pamiętam smak czerwonego JW jeszcze z czasów Pewexu. Ten był taki sam. Po prostu dobry blend. To co w Polsce sprzedają, to chyba jakieś popłuczyny. Może ktoś potwierdzi, czy miał tak samo, jak pił czerwonego JW gdzieś za granicą?


Żart, myślisz że specjalnie dla PL rozlewają co innego? Może jeszcze z podziałem tesco, biedra, Lidl?
Gawon21/09/2020 18:21

Żart, myślisz że specjalnie dla PL rozlewają co innego? Może jeszcze z podz …Żart, myślisz że specjalnie dla PL rozlewają co innego? Może jeszcze z podziałem tesco, biedra, Lidl?



Ja tylko dzielę się moimi subiektywnymi odczuciami. Zapytałem też czy ktoś inny może miał podobne wrażenie.
Ale widzę, że wpadłeś żeby się popstrykać, więc może sprawdź sobie kilka produktów jak smakują w Polsce a jak za granicą. Zacznij od Lavazzy D'oro z Włoch i Jacobsa z Niemiec, reszty poszukaj sobie sam.

dziennikprawny.pl/pl/…tow

Przy dzisiejszej technologii produkcji żywności nie jest żadnym problemem sprzedawanie produktów w tym samy opakowaniu ale różnym składzie. Nie muszą tego robić w jednym zakładzie. Mają ich kilka, kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt. Co do alkoholu. Nie widzę żadnego technicznego problemu w przestawieniu produkcji jakiegokolwiek produktu na specyficzną jakość i skład żeby pasował do targetu i zarobku. Nawet z podziałem Tesco, Biedra, Lidl. Żadna z sieci nie zamawia jednej palety z alkoholem bo akurat gdzieś w jednym sklepie się kończy dany produkt.
Edytowane przez: "VeniPiG" wrz 21.
Nie wiem czy dla Ciebie będzie to istotne i wiarygodne, ale Diageo wszędzie wysyła takiego samego JW. I przynajmniej w tym wypadku można by zakończyć te spekulacje. Produkują różne odmiany swoich alkoholi na rynki regionalne, ale w przypadku marek globalnych produkt jest wszędzie ten sam. Natomiast było np. tak że w naszym kraju Smirnoff (ten zwykły) był inny niż w reszcie świata, można to było poznać po odmiennej etykiecie i braku numeru receptury (na świecie byłą to 21 u nas 60).
VeniPiG21/09/2020 18:27

Ja tylko dzielę się moimi subiektywnymi odczuciami. Zapytałem też czy ktoś …Ja tylko dzielę się moimi subiektywnymi odczuciami. Zapytałem też czy ktoś inny może miał podobne wrażenie.Ale widzę, że wpadłeś żeby się popstrykać, więc może sprawdź sobie kilka produktów jak smakują w Polsce a jak za granicą. Zacznij od Lavazzy D'oro z Włoch i Jacobsa z Niemiec, reszty poszukaj sobie sam.https://www.dziennikprawny.pl/pl/a/niemcy-wysylaja-do-polski-gorsze-produkty-to-juz-koniec-takich-praktyk-komisja-europejska-broni-konsumentowPrzy dzisiejszej technologii produkcji żywności nie jest żadnym problemem sprzedawanie produktów w tym samy opakowaniu ale różnym składzie. Nie muszą tego robić w jednym zakładzie. Mają ich kilka, kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt. Co do alkoholu. Nie widzę żadnego technicznego problemu w przestawieniu produkcji jakiegokolwiek produktu na specyficzną jakość i skład żeby pasował do targetu i zarobku. Nawet z podziałem Tesco, Biedra, Lidl. Żadna z sieci nie zamawia jednej palety z alkoholem bo akurat gdzieś w jednym sklepie się kończy dany produkt.


znam dobrze przemysł browarniczy, śmieszy mnie jak ludzie też mówią że oooo po piwie X z jakiegoś tam dyskontu to mnie głowa boli, że to siki albo co takiego, wszędzie idzie takie samo piwo
ten artykuł który podałeś też trzeba traktować z przymrużeniem oka, czy Polacy chcieli by za te produkty płacić tyle co kosztują np. w Niemczech ? to że skład jest inny np. mnie soli czy cukru często jest podyktowane przepisami w danym kraju, zbierane też są opinie konsumenckie i produkty dopasowywane pod dany rynek
często odbiór ludzi jest też różny, bo nawet coś takiego jak wysokość ma wpływ na smak kończąc na efekcie placebo bo zagraniczne lepsze
przestawienie niektórych linij produkcyjnych na inny skład czy inne ilości to jest w niektórych przypadkach 2-3 dni jak linia stoi
Kupiłem kiedyś Chivasa 12 w niemcowni. Powiem że niestety był smaczniejszy i zapach od razu bardziej intensywny... Więc może cis w tym jest, że dla Nas idzie gorszy wyrób.
VeniPiG21/09/2020 18:27

Ja tylko dzielę się moimi subiektywnymi odczuciami. Zapytałem też czy ktoś …Ja tylko dzielę się moimi subiektywnymi odczuciami. Zapytałem też czy ktoś inny może miał podobne wrażenie.Ale widzę, że wpadłeś żeby się popstrykać, więc może sprawdź sobie kilka produktów jak smakują w Polsce a jak za granicą. Zacznij od Lavazzy D'oro z Włoch i Jacobsa z Niemiec, reszty poszukaj sobie sam.https://www.dziennikprawny.pl/pl/a/niemcy-wysylaja-do-polski-gorsze-produkty-to-juz-koniec-takich-praktyk-komisja-europejska-broni-konsumentowPrzy dzisiejszej technologii produkcji żywności nie jest żadnym problemem sprzedawanie produktów w tym samy opakowaniu ale różnym składzie. Nie muszą tego robić w jednym zakładzie. Mają ich kilka, kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt. Co do alkoholu. Nie widzę żadnego technicznego problemu w przestawieniu produkcji jakiegokolwiek produktu na specyficzną jakość i skład żeby pasował do targetu i zarobku. Nawet z podziałem Tesco, Biedra, Lidl. Żadna z sieci nie zamawia jednej palety z alkoholem bo akurat gdzieś w jednym sklepie się kończy dany produkt.


no to ja wytlumacze, jezeli to woda to problemu nie ma, jezeli gin - nie ma, jezeli whisky szkocka to juz jest myk - zgodnie z prawem musi byc wyprodukowana w szkocji i musi leżakować, myslisz ze komus oplaca sie robić osobny odlew dla... biedronki albo dla calego kraju?

cala sprzedaz w naszym kraju w zestawieniu np z usa to jest pryszcz wiec sorry ale nie jesteśmy wyjatkowi, dodatkowo nikt nie ryzykowałby psucia marki ktora bylo nie bylo jest dksyc wartosciowa

co do zarcia w dyskontach - tak masz rację, akurat wewnątrz naszego rynku biedra ma tak dominującą pozycję ze oplaca sie dla niej robic wszystko...
finanse.wp.pl/szo…05a
Macie gów.... smak to producent się dostosowuje do rynku
Lubicie śmieci to producent zmieli wam kawę ze śmieciami.
Nie wiem czy pamiętacie ale z 10 lat temu któraś organizacja konsumencka wykonywała testy porównawcze kaw w Europie.
Gorsza od kawy produkowanej na polski rynek była jedynie kawa trafiająca do Rumunii. W Polsce wykryto dodatkowo zmielone odpady Producent zapytany o jakość kawy trafiającą do Polski powiedział, że kawa jest dostosowywana do specyfiki rynku Więc o co wam chodzi. Tak samo jest zapewne z alkoholem. Nie wiem jak Whisky ale znam się na winach i wino butelkowane w kraju producenta /winiarni/ a wino które jest butelkowane w Polsce to przeważnie dwa zupełnie różne wina.
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst