Niestety, ta okazja już wygasła
Hammerhead Karoo komputer rowerowy lepszy niż Wahoo Garmin
126° Zakończono

Hammerhead Karoo komputer rowerowy lepszy niż Wahoo Garmin

899zł1.560zł-42%Garmin Okazje
45
lis 27. 2019

Ta okazja wygasła. Oto kilka opcji, które mogą Cię zainteresować:

Drodzy Pepperowicze,

Świetna okazja dla rowerowej części tej społeczności.
Dzięki załączonemu kuponowi można nabyć rewelacyjny komputer rowerowy bijący na głowę Garmin'y czy Wahoo - Hammerhead Karoo
Zakup bezpośrednio u producenta. - gwarancja door-to-door
Cena wyjściowa 399USD (1560PLN) to zbicia kupnem do rewelacyjnych 230USD (899PLN) - za kursem 1USD = 3,91PLN
Kod aktywny do 2 grudnia 2019
45-dniowa możliwość bez kosztowego zwrotu

Porównanie Hammerhead Karoo vs. Garmin 1030
hammerhead.io/pages/karoo-product-comparison

Tu znajdziecie polską recenzję urządzenia:
facet.onet.pl/technologie/hammerhead-karoo-testujemy-jeden-z-najlepszych-komputerow-rowerowych-na-rynku/dyr04xd

Tu recenzja DC Rainmaker:
dcrainmaker.com/2018/02/hammerhead-karoo-cycling-gps-in-depth-review.html

Oraz wideo recenzje GCN i DC Rainmaker:




207224.jpg
207224.jpg
207224.jpg
Aktualizacje społecznościowe
Okazje Black Friday 2020Garmin Okazje

Grupy

Najlepsze komentarze
Recenzja od kolegi:
"Po kilku miesiącach jazdy z łatwością wymienić szereg przewag na korzyść Karoo:
- świetny wyświetlacz - wysoka jasność i kontrastowość, nawet w jasnym świetle dnia
- długa praca na baterii - przy cały czas włączonym ekranie, przy dużej jasności, z włączonym nawigowaniem, integracją ze sporą ilością czujników zarówno Ant+ jak i Bluetooth (moc, prędkość, kadencja, HRM, DI2) wytrzymuje mi 9-10 godzin! To była moja największa zmora przed przesiadką z Garmina…
- ekran dotykowy z rewelacyjną responsywncścią - jak w dobrej klasy smartphonie, nawet podczas deszczu (przetestowane w trudnych warunkach Wyścigu Tomka Marczyńskiego). Wcześniej miałem Garmina Edge 820 - tam ekran i jego responsywność były po prostu tragiczne w porównaniu z Karoo…
- ekran dotykowy można wyłączyć - są też przyciski fizyczne, bardzo dobrze rozlokowane po bokach
- łączność WiFi, ale również slot na kartę SIM, aby mieć internet w terenie - telefon nie jest potrzebny
- po prostu rewelacyjne mapy, sposób tworzenia tras (zarówno poprzez urządzenie - wpisując adres, lub wskazując miejsce palcem na mapie (!!!), jak i poprzez dashboard - darmową aplikację webową a’la RideWithGps czy tworzenie tras na Stravie). Co ciekawe - tworząc trasy w aplikacji - nie trzeba ich przenosić do urządzenia. Gdy tylko ma połączenie z Internetem, to sam się synchronizuje z dashboardem!
- I wiele wiele innych
Co równie ważne - produkt jest cały czas rozwijany software-owo. Co miesiąc, a czasem nawet i co tydzień wychodzi nowa wersja oprogramowania dodająca kolejne funkcje (i poprawiająca dostrzeżone błędy). Dość dobry jest kontakt z twórcami (aczkolwiek ludzie na forach twierdzą różnie - ja nie miałem z tym problemu) i można podsyłać swoje uwagi, które później uwzględniają w nowych softach.

Jako ciekawostkę mogę dodać, że urządzenie wykorzystuje jako system operacyjny - Androida. I - choć nie jest to wspierane w sposób oficjalny przez producenta - poza głównym oprogramowaniem licznika można wgrać do niego dodatkowe aplikacje (ludzie na forach piszą np. o tym, że zainstalowali sobie Spotify do odtwarzania muzyki poprzez słuchawki Bluetooth, które można podłączyć do Karoo, albo o Whatsappie do prowadzenia rozmów online przez zestaw słuchawkowy bluetooth). Zapas mocy w urządzeniu jest spory, a więc jak widać - i możliwości również.

Oczywiście, Karoo nie jest urządzeniem bez wad - trzeba to powiedzieć szczerze. Z mojego doświadczenia:
- wiele osób, które widziało Karoo na moim kokpicie zwraca uwagę na gabaryty. Tak, Karoo jest spore - trochę większe nawet od Garmina 1030. Dla niektórych to wada, dla mnie akurat zaleta. Wolę większy ekran, dzięki czemu mieści się na nim więcej informacji, mapy są czytelniejsze. W dodatku wyświetlają sie nie tylko informacje liczbowe - np. trenując na mocy czy w strefach tętna, poza liczbą Watów czy uderzeń na minutę, kolorami oznaczone jest, w jakiej jestem strefie. Tak więc tylko rzut kątem oka powoduje, że wiem, czy trenuję tak, jak powinienem. Już nie zmieniłbym wyświetlacza na mniejszy - człowiek szybko przyzwyczaja się do lepszego. Tak więc dla mnie zaleta, ale dla niektórych wada - dlatego wspominam.
- nie jest to komputerek z totalnie sportowym zacięciem - dla tych, którzy liczą każdy gram na wyścigach może przeszkadzać trochę większa waga urządzenia (co nie znaczy, że jest bardzo ciężkie!). Dobra bateria i ekran niestety troszkę ważą. Jednakże mnie osobiście nawet na wyścigu to nie przeszkadza (na razie mam skąd zrzucać (kilo-)gramy, więc odchudzanie licznika mogę odstawić na bok).
- Brak LiveTracka, z którego osobiście korzystałem na Garminie (a właściwie żona - dla jej spokoju, czy mnie coś nie ustrzeliło na drodze). Nie ma go - JESZCZE. Trzeba brać pod uwagę, że zapewne pojawi się w którejś z nowych wersji oprogramowania - szczególnie, że na pokładzie jest złącze na kartę SIM, która pasuje tutaj jak ulał do tej funkcji
- I powiem szczerze, że… nie potrafię wymyślić innych wad…"
45 Komentarzy
W czym lepszy od garmina 520?
Określenie "lepszy" w przypadku zaawansowanych komputerów rowerowych dostępnych na rynku jest mocno zindywidualizowane i względne. Jeden lubi Garmina, inny Wahoo, jeszcze inny Sigmę albo innego chińczyka. Większość komputerów dostarcza te same funkcjonalności więc głównie decyduje cena i historia marki.
"W czym to jest lepsze od starej komórki na kierownicy?" za 3, 2, 1...
Latałem na Edgu od garmina za 350 zł z używki i za nic innego bym nie wymienił .
Recenzja od kolegi:
"Po kilku miesiącach jazdy z łatwością wymienić szereg przewag na korzyść Karoo:
- świetny wyświetlacz - wysoka jasność i kontrastowość, nawet w jasnym świetle dnia
- długa praca na baterii - przy cały czas włączonym ekranie, przy dużej jasności, z włączonym nawigowaniem, integracją ze sporą ilością czujników zarówno Ant+ jak i Bluetooth (moc, prędkość, kadencja, HRM, DI2) wytrzymuje mi 9-10 godzin! To była moja największa zmora przed przesiadką z Garmina…
- ekran dotykowy z rewelacyjną responsywncścią - jak w dobrej klasy smartphonie, nawet podczas deszczu (przetestowane w trudnych warunkach Wyścigu Tomka Marczyńskiego). Wcześniej miałem Garmina Edge 820 - tam ekran i jego responsywność były po prostu tragiczne w porównaniu z Karoo…
- ekran dotykowy można wyłączyć - są też przyciski fizyczne, bardzo dobrze rozlokowane po bokach
- łączność WiFi, ale również slot na kartę SIM, aby mieć internet w terenie - telefon nie jest potrzebny
- po prostu rewelacyjne mapy, sposób tworzenia tras (zarówno poprzez urządzenie - wpisując adres, lub wskazując miejsce palcem na mapie (!!!), jak i poprzez dashboard - darmową aplikację webową a’la RideWithGps czy tworzenie tras na Stravie). Co ciekawe - tworząc trasy w aplikacji - nie trzeba ich przenosić do urządzenia. Gdy tylko ma połączenie z Internetem, to sam się synchronizuje z dashboardem!
- I wiele wiele innych
Co równie ważne - produkt jest cały czas rozwijany software-owo. Co miesiąc, a czasem nawet i co tydzień wychodzi nowa wersja oprogramowania dodająca kolejne funkcje (i poprawiająca dostrzeżone błędy). Dość dobry jest kontakt z twórcami (aczkolwiek ludzie na forach twierdzą różnie - ja nie miałem z tym problemu) i można podsyłać swoje uwagi, które później uwzględniają w nowych softach.

Jako ciekawostkę mogę dodać, że urządzenie wykorzystuje jako system operacyjny - Androida. I - choć nie jest to wspierane w sposób oficjalny przez producenta - poza głównym oprogramowaniem licznika można wgrać do niego dodatkowe aplikacje (ludzie na forach piszą np. o tym, że zainstalowali sobie Spotify do odtwarzania muzyki poprzez słuchawki Bluetooth, które można podłączyć do Karoo, albo o Whatsappie do prowadzenia rozmów online przez zestaw słuchawkowy bluetooth). Zapas mocy w urządzeniu jest spory, a więc jak widać - i możliwości również.

Oczywiście, Karoo nie jest urządzeniem bez wad - trzeba to powiedzieć szczerze. Z mojego doświadczenia:
- wiele osób, które widziało Karoo na moim kokpicie zwraca uwagę na gabaryty. Tak, Karoo jest spore - trochę większe nawet od Garmina 1030. Dla niektórych to wada, dla mnie akurat zaleta. Wolę większy ekran, dzięki czemu mieści się na nim więcej informacji, mapy są czytelniejsze. W dodatku wyświetlają sie nie tylko informacje liczbowe - np. trenując na mocy czy w strefach tętna, poza liczbą Watów czy uderzeń na minutę, kolorami oznaczone jest, w jakiej jestem strefie. Tak więc tylko rzut kątem oka powoduje, że wiem, czy trenuję tak, jak powinienem. Już nie zmieniłbym wyświetlacza na mniejszy - człowiek szybko przyzwyczaja się do lepszego. Tak więc dla mnie zaleta, ale dla niektórych wada - dlatego wspominam.
- nie jest to komputerek z totalnie sportowym zacięciem - dla tych, którzy liczą każdy gram na wyścigach może przeszkadzać trochę większa waga urządzenia (co nie znaczy, że jest bardzo ciężkie!). Dobra bateria i ekran niestety troszkę ważą. Jednakże mnie osobiście nawet na wyścigu to nie przeszkadza (na razie mam skąd zrzucać (kilo-)gramy, więc odchudzanie licznika mogę odstawić na bok).
- Brak LiveTracka, z którego osobiście korzystałem na Garminie (a właściwie żona - dla jej spokoju, czy mnie coś nie ustrzeliło na drodze). Nie ma go - JESZCZE. Trzeba brać pod uwagę, że zapewne pojawi się w którejś z nowych wersji oprogramowania - szczególnie, że na pokładzie jest złącze na kartę SIM, która pasuje tutaj jak ulał do tej funkcji
- I powiem szczerze, że… nie potrafię wymyślić innych wad…"
no ciekawa opcja, trzeba przemyslec, dzieki za wstawke, leci plus
Ps ktos chetny na 820 ?:)
Dobra, ktoś brał z oficjalnej strony? Mają magazyn w EU czy leci prosto z juesej? Jakieś cła i vaciki?
Fajnyy27/11/2019 12:04

Dobra, ktoś brał z oficjalnej strony? Mają magazyn w EU czy leci prosto z j …Dobra, ktoś brał z oficjalnej strony? Mają magazyn w EU czy leci prosto z juesej? Jakieś cła i vaciki?


Leci z magazynu z holandii jak coś, z revolutem 900pln, pozdrawiam, dziekuje, sprzedam Brytona 330
Edytowane przez: "Fajnyy" lis 27. 2019
Strava musi być w wersji płatnej do tych funkcji?
Mam fenixa i nie wiem czy iść w 830 czy jako licznik wybrać Karoo
Fajnyy27/11/2019 12:04

Dobra, ktoś brał z oficjalnej strony? Mają magazyn w EU czy leci prosto z j …Dobra, ktoś brał z oficjalnej strony? Mają magazyn w EU czy leci prosto z juesej? Jakieś cła i vaciki?


Jak wspomniano, wysylka z Holandii. W PL po 3 dniach
lethal_rookie27/11/2019 12:00

no ciekawa opcja, trzeba przemyslec, dzieki za wstawke, leci plusPs ktos …no ciekawa opcja, trzeba przemyslec, dzieki za wstawke, leci plusPs ktos chetny na 820 ?:)


Poproszę info nt Twojego 820 na [email protected]interia.pl, zawartość, stan, ew gwarancja i cena. Pozdrower
Nawigacja rowerowa z Androidem. Uh.
CZemu jest info że to Garmin skoro to nie Garmin. To tylko wprowadzanie ludzi w błąd.
flaas27/11/2019 16:52

CZemu jest info że to Garmin skoro to nie Garmin. To tylko wprowadzanie …CZemu jest info że to Garmin skoro to nie Garmin. To tylko wprowadzanie ludzi w błąd.


Nie zauważyłem że pepper samoistnie przypisal kategorie, zaraz zmienię
Do tej pory rozmyślałem czy wziąć Garmina 530 czy Wahoo Bolta, teraz dochodzi do tego Karoo, dzięki
Techmetal27/11/2019 11:47

Określenie "lepszy" w przypadku zaawansowanych komputerów rowerowych d …Określenie "lepszy" w przypadku zaawansowanych komputerów rowerowych dostępnych na rynku jest mocno zindywidualizowane i względne. Jeden lubi Garmina, inny Wahoo, jeszcze inny Sigmę albo innego chińczyka. Większość komputerów dostarcza te same funkcjonalności więc głównie decyduje cena i historia marki.


Z dokładnością do tego, że za historią marki stoi doświadczenie, a za samą marką zasoby ludzkie mogące grzebać w sofcie.
Wszystko niby jest prosto jak jedziesz po płaskim i interesuje Cię tylko prędkość, kadencja i HR. Wtedy licznik za stówę wystarczy.
Jak masz miernik mocy to okazuje się np. że Chińczyk nie przewidział, że kadencja może być większa od 100 i powyżej tego masz dropy (nie wiem jak teraz ale stare quarqi, SRMy i power2maxy wysłały dane co jeden obrót korbą).
Albo, że chciałbyś by moc średnia uwzględniała wartość zero.
Albo, że jak zaczniesz nawigację to chcesz też zacząć trening i mieć rejestrację danych.
Albo, że jak zaczniesz jazdę, to chcesz móc wyjść z menu i zrobić kalibrację miernika.
A Chińczyk zrobi dwie wersje softu a potem porzuca urządzenie i robi nową wersję urządzenia.
Co by nie mówić o garminie, który też miał straszne fuckapy to jednak przez parę lat łatają soft.
Edytowane przez: "Yudo" lis 27. 2019
Yudo27/11/2019 20:52

Z dokładnością do tego, że za historią marki stoi doświadczenie, a za samą …Z dokładnością do tego, że za historią marki stoi doświadczenie, a za samą marką zasoby ludzkie mogące grzebać w sofcie.Wszystko niby jest prosto jak jedziesz po płaskim i interesuje Cię tylko prędkość, kadencja i HR. Wtedy licznik za stówę wystarczy.Jak masz miernik mocy to okazuje się np. że Chińczyk nie przewidział, że kadencja może być większa od 100 i powyżej tego masz dropy (nie wiem jak teraz ale stare quarqi, SRMy i power2maxy wysłały dane co jeden obrót korbą).Albo, że chciałbyś by moc średnia uwzględniała wartość zero.Albo, że jak zaczniesz nawigację to chcesz też zacząć trening i mieć rejestrację danych.Albo, że jak zaczniesz jazdę, to chcesz móc wyjść z menu i zrobić kalibrację miernika.A Chińczyk zrobi dwie wersje softu a potem porzuca urządzenie i robi nową wersję urządzenia.Co by nie mówić o garminie, który też miał straszne fuckapy to jednak przez parę lat łatają soft.


Dlatego napisałem że dobór licznika jest sprawą bardzo indywidualną, często też zależną od zasobności portfela. Osobiście ostatnio wybierałem licznik i mając już dwa urządzenia Garmina myślałem żeby wejść w Sigma Rox 11. Później analizowałem jeszcze Brytona, jakieś Chińczyki, Polara, Mio Cyclo, Wahoo i w efekcie, nie chcąc wydawać fortuny, kupiłem używanego Edge 510 i ten sprzęt zaspokaja moje wszystkie potrzeby. Oczywiście jestem amatorem, startującym w zawodach ale wciąż amatorem. I uważam że takie zabawki jak najnowsze Garminy czy inne Wahoo to są dobre, ale dla zawodników Pro. W dzisiejszym świecie rowerowym za dużo jest lansu i Stravy niż faktycznego jeżdżenia. A rynek urządzeń dla rowerów bardzo się do tego lansu przyczynia.
Edytowane przez: "Techmetal" lis 27. 2019
Techmetal27/11/2019 21:03

Dlatego napisałem że dobór licznika jest sprawą bardzo indywidualną, częs …Dlatego napisałem że dobór licznika jest sprawą bardzo indywidualną, często też zależną od zasobności portfela. Osobiście ostatnio wybierałem licznik i mając już dwa urządzenia Garmina myślałem żeby wejść w Sigma Rox 11. Później analizowałem jeszcze Brytona, jakieś Chińczyki, Polara, Mio Cyclo, Wahoo i w efekcie, nie chcąc wydawać fortuny, kupiłem używanego Edge 510 i ten sprzęt zaspokaja moje wszystkie potrzeby. Oczywiście jestem amatorem, startującym w zawodach ale wciąż amatorem. I uważam że takie zabawki jak najnowsze Garminy czy inne Wahoo to są dobre, ale dla zawodników Pro. W dzisiejszym świecie rowerowym za dużo jest lansu i Stravy niż faktycznego jeżdżenia. A rynek urządzeń dla rowerów bardzo się do tego lansu przyczynia.



A w formie nawigacji z mapami? Nie warto? Jazda z telefonem jest dość kłopotliwa...
Mikolaj027/11/2019 21:35

A w formie nawigacji z mapami? Nie warto? Jazda z telefonem jest dość k …A w formie nawigacji z mapami? Nie warto? Jazda z telefonem jest dość kłopotliwa...


To Mio Cyclo bym się zainteresował, te komputerki są bardziej nastawione na turystykę niż ciśnięcie w trupa
Prześlij Komentarz

Początkujący łowca okazji! To pierwsza okazja od Rzemieniec. Podziel się wskazówkami odnośnie publikowania lub po prostu podziękuj ;)

Avatar
@
    Tekst