Gardena R70Li - robot koszący
127°Zakończono

Gardena R70Li - robot koszący

3.286,66zł6.357,37zł-48% Darmowa dostawa DarmowaAmazon Okazje
40
kwi 16.
💶722,49 EUR
  • do 700 m²
  • 60 dB
  • koszenie podczas deszczu
  • zabezpieczenie przed kradzieżą
  • 50 minut ładowania
  • 65 minut działania
  • alarm
  • PIN
  • czujnik przechylenia
  • czujnik podnoszenia
  • 200 metrów przewodu ograniczającego
  • 400 szpilek
  • 7,7 kilograma
Aktualizacje społecznościowe
Amazon OkazjeAmazon promocje

Grupy

Najlepsze komentarze
Cebulandia229 min

Co takie cudo robi ze skoszona trawa? Nie wyobrażam sobie, żeby po robocie …Co takie cudo robi ze skoszona trawa? Nie wyobrażam sobie, żeby po robocie za 3k jeszcze później grabić i zbierać trawę.


Robot zostawia trawę na trawniku, nie musisz jej zbierać. Dlaczemu? A dlatemu , że robot powinien być ustawiony tak, żeby wyjeżdżać do koszenia codziennie. Wtedy ścina trawę tak po 2-3 mm. Drobny pokos jak zostanie na trawniku to bardzo szybko ulega degradacji na naturalny nawóz. Nie ma żadnego kłopotu ze zbieraniem trawy czy tworzeniem się mchu.
Generalnie w Polsce przechodzimy ewolucję sposobu koszenia. Jesteśmy tak generację za "Zachodem", a wygląda to tak:
koszenie ręczne --> kosiarki spalinowe --> traktory ogrodowe --> roboty koszące
U nas jest teraz mały boom na traktory, że to takie super nowoczesne i wygodne. Skandynawia i Niemcy mają boom na roboty. Bo zabiegany człowiek woli jechać na wycieczkę z rodziną zamiast siedzieć na traktorze.

Wg mnie do koszenia ładnego, trawnika przy domu jednorodzinnym nie ma nic lepszego niż robot.
Mała reklama: multimaszyny.eu/47-…oty Polecam roboty AL-KO bo mogą przechodzić przez węższe przejścia niż inne marki. Kabel też kładzie się nie 40 cm od przeszkody, a tylko 15 cm. Można nawet pod kostką granitową. No i "z góry" są wodoodporne. Mogą pracować czy deszcz czy grad od marca do listopada.
Piszę "z góry" bo starcia ze spryskiwaczem od dołu nie przeżyje żaden robot, żadnej firmy.
Jak chcecie więcej o robotach to piszcie, będę odpowiadał.

P.S. Obiecywałem zestawienie akumulatorówek... ale mnie robota dojechała, więc jeszcze wrzucę na Święta do poczytania
40 Komentarzy
Było
Dzeju1 min

Było


To jest inny model.
Edytowane przez: "Panopek" kwi 16.
podłącz do tamtej oferty na R40, bo bez sensu robić 2
zreszta nawet ta sama strona amazona...
Edytowane przez: "kamienczak" kwi 16.
było inne do mniejszej powierzchni
Mi pokazuje 699EUR
jjmulinski_.36 s

Mi pokazuje 699EUR


W koszyku zostanie doliczony polski podatek.
Co takie cudo robi ze skoszona trawa? Nie wyobrażam sobie, żeby po robocie za 3k jeszcze później grabić i zbierać trawę.
Edytowane przez: "Cebulandia2" kwi 16.
Cebulandia226 min

Co takie cudo robi ze skoszona trawa? Nie wyobrażam sobie, żeby po robocie …Co takie cudo robi ze skoszona trawa? Nie wyobrażam sobie, żeby po robocie za 3k jeszcze później grabić i zbierać trawę.


Jak kosi co 2-3 dni to pewnie nie będzie z tym problemu
Wankeo3 min

Jak kosi co 2-3 dni to pewnie nie będzie z tym problemu


Z czym nie będzie problemu? Jeżeli wyrzuci ci skończona trawę co 2-3 dni to będzie problem. Jeżeli ma zbiornik to ok
Edytowane przez: "Cebulandia2" kwi 16.
Cebulandia229 min

Co takie cudo robi ze skoszona trawa? Nie wyobrażam sobie, żeby po robocie …Co takie cudo robi ze skoszona trawa? Nie wyobrażam sobie, żeby po robocie za 3k jeszcze później grabić i zbierać trawę.


Robot zostawia trawę na trawniku, nie musisz jej zbierać. Dlaczemu? A dlatemu , że robot powinien być ustawiony tak, żeby wyjeżdżać do koszenia codziennie. Wtedy ścina trawę tak po 2-3 mm. Drobny pokos jak zostanie na trawniku to bardzo szybko ulega degradacji na naturalny nawóz. Nie ma żadnego kłopotu ze zbieraniem trawy czy tworzeniem się mchu.
Generalnie w Polsce przechodzimy ewolucję sposobu koszenia. Jesteśmy tak generację za "Zachodem", a wygląda to tak:
koszenie ręczne --> kosiarki spalinowe --> traktory ogrodowe --> roboty koszące
U nas jest teraz mały boom na traktory, że to takie super nowoczesne i wygodne. Skandynawia i Niemcy mają boom na roboty. Bo zabiegany człowiek woli jechać na wycieczkę z rodziną zamiast siedzieć na traktorze.

Wg mnie do koszenia ładnego, trawnika przy domu jednorodzinnym nie ma nic lepszego niż robot.
Mała reklama: multimaszyny.eu/47-…oty Polecam roboty AL-KO bo mogą przechodzić przez węższe przejścia niż inne marki. Kabel też kładzie się nie 40 cm od przeszkody, a tylko 15 cm. Można nawet pod kostką granitową. No i "z góry" są wodoodporne. Mogą pracować czy deszcz czy grad od marca do listopada.
Piszę "z góry" bo starcia ze spryskiwaczem od dołu nie przeżyje żaden robot, żadnej firmy.
Jak chcecie więcej o robotach to piszcie, będę odpowiadał.

P.S. Obiecywałem zestawienie akumulatorówek... ale mnie robota dojechała, więc jeszcze wrzucę na Święta do poczytania
problem jesttaki e ten pokos nie jest dobry dla trawy bo gnije i nie wylada ładnie, dlatego są areatory/wertykulatory ktore napowietrzają i wyczesują martwą trawę.

Przy okazji pomysł na automatyczną kosiarkę, połączenie kosiarki plus irobot I7+ (mam nadziej ze ma wirtualną mapę jak w roboroku 2 z funkcją no-go) czyli robot ktory po zapełnieniu kosza swojego kosza jedzie pod stację dokującą z koszem na odpady i zasysa sciątą trawę a następnie wraca do koszenia i cykl powtarza się.
ra_bil7 min

problem jesttaki e ten pokos nie jest dobry dla trawy bo gnije i nie …problem jesttaki e ten pokos nie jest dobry dla trawy bo gnije i nie wylada ładnie, dlatego są areatory/wertykulatory ktore napowietrzają i wyczesują martwą trawę. Przy okazji pomysł na automatyczną kosiarkę, połączenie kosiarki plus irobot I7+ (mam nadziej ze ma wirtualną mapę jak w roboroku 2 z funkcją no-go) czyli robot ktory po zapełnieniu kosza swojego kosza jedzie pod stację dokującą z koszem na odpady i zasysa sciątą trawę a następnie wraca do koszenia i cykl powtarza się.


Żaden robot nie ma zbiornika ani mapy, po to jest drut aby to ograniczac, znajomy ma kilka lat i nic mu nie gnije, na wiosnę lata z areatorem , coś ponawozi i tyle, wujek już od chyba 10 lat ma super kosiarek które też jest bez kosza, po porost trzeba częściej kosic żeby nie było bałaganu
Niestety w naszym kraju panuje powszechny mit, że trawa po mulczowaniu zamienia się na "naturalny nawóz". Otóż jest to nieprawda, chociaż jak znam życie, zaraz się znajdzie ktoś do polemiki, kto wie lepiej. Otóż nie tylko skoszona, ale także mulczowana trawa (a więc kilkumilimetrowe ścinki) spadają na podłoże i z czasem wytwarza się filc, który ogranicza oddychanie gleby. Konsekwencje dla trawnika są bardzo dramatyczne, bo po prostu następuje jego degradacja. Trawa żółknie, a trawnik jest coraz brzydszy. Oczywiście można to uratować regularnie wertykulując trawnik, ale raz do roku będzie za mało. Niestety cały ten filc trzeba wybrać i wyrzucić. Inaczej zapomnijcie o pięknym, gęstym trawniku.
Karol_Bk7 min

Żaden robot nie ma zbiornika ani mapy, po to jest drut aby to …Żaden robot nie ma zbiornika ani mapy, po to jest drut aby to ograniczac, znajomy ma kilka lat i nic mu nie gnije, na wiosnę lata z areatorem , coś ponawozi i tyle, wujek już od chyba 10 lat ma super kosiarek które też jest bez kosza, po porost trzeba częściej kosic żeby nie było bałaganu



Albo regularnie wertykuluje, albo ma słaby (rzadki) trawnik. W przypadku równego, gęstego trawnika, mulczowanie trawnika załatwi go w ciągu 3-4 miesięcy. Najdalej w lipcu trzeba będzie wertykulować, co jest bardzo pracochłonne.
mjkmjk16 min

Albo regularnie wertykuluje, albo ma słaby (rzadki) trawnik. W przypadku …Albo regularnie wertykuluje, albo ma słaby (rzadki) trawnik. W przypadku równego, gęstego trawnika, mulczowanie trawnika załatwi go w ciągu 3-4 miesięcy. Najdalej w lipcu trzeba będzie wertykulować, co jest bardzo pracochłonne.


Co za głupoty... Bez obrazy... Mulczuje co tydzień, wertykuluje na wiosnę... Wimbledon...
mjkmjk26 min

Niestety w naszym kraju panuje powszechny mit, że trawa po mulczowaniu …Niestety w naszym kraju panuje powszechny mit, że trawa po mulczowaniu zamienia się na "naturalny nawóz". Otóż jest to nieprawda, chociaż jak znam życie, zaraz się znajdzie ktoś do polemiki, kto wie lepiej. Otóż nie tylko skoszona, ale także mulczowana trawa (a więc kilkumilimetrowe ścinki) spadają na podłoże i z czasem wytwarza się filc, który ogranicza oddychanie gleby. Konsekwencje dla trawnika są bardzo dramatyczne, bo po prostu następuje jego degradacja. Trawa żółknie, a trawnik jest coraz brzydszy. Oczywiście można to uratować regularnie wertykulując trawnik, ale raz do roku będzie za mało. Niestety cały ten filc trzeba wybrać i wyrzucić. Inaczej zapomnijcie o pięknym, gęstym trawniku.


Bardzo mocno zalezy jak czesto kosisz. Przy codziennym, scinki sa b.male i przez sezon nie stanowia problemu. Potem Wertykulacja wiosna z podsiewem w rzadszych miejscach, gdzie np. Skorupa sniegu czy lodu poddusila trawe. Wazna jest tez mieszanka gatunkow traw w trawniku.
Przy dlugich scinkach (rzadkie koszenie) zgodze sie, ze wytworzy sie mata, szczegolnie jak miejsce zacienione i jest dodatkowo szansa na mech.
Edytowane przez: "kamienczak" kwi 16.
Piotr_Uscilowski5 min

Co za głupoty... Bez obrazy... Mulczuje co tydzień, wertykuluje na w …Co za głupoty... Bez obrazy... Mulczuje co tydzień, wertykuluje na wiosnę... Wimbledon...


Wimbledon to nie jest gesty trawnik. Widać ładnego trawnika Pan nie widział. A przede wszystkim gęstego. Jak jest rzadki to może być. Przy gęstym trzeba wertykulować co najmniej 2 razy w sezonie. I to nie są głupoty.
Karol_Bk34 min

Żaden robot nie ma zbiornika ani mapy, po to jest drut aby to …Żaden robot nie ma zbiornika ani mapy, po to jest drut aby to ograniczac, znajomy ma kilka lat i nic mu nie gnije, na wiosnę lata z areatorem , coś ponawozi i tyle, wujek już od chyba 10 lat ma super kosiarek które też jest bez kosza, po porost trzeba częściej kosic żeby nie było bałaganu


Z tą mapą to tak nie do końca. Roboty nie mają GPSa, ale tworzą sobie mapę trawnika. Przez ok. tydzień do dwóch robot jeździ i kosi i uczy się obrysu koszenia i wyznaczonych przejść tworząc właśnie taką mapę w pamięci. Bez mapy robot jeździłby bez sensu kosząc nierównomiernie albo pasami z góry na dół. Dzięki mapie robot wyznacza sobie najkorzystniejszy sposób przejazdu i... może np. obliczyć kiedy wrócić do bazy bo mu się kończy bateria.
kamienczak11 min

Bardzo mocno zalezy jak czesto kosisz. Przy codziennym, scinki sa b.male i …Bardzo mocno zalezy jak czesto kosisz. Przy codziennym, scinki sa b.male i przez sezon nie stanowia problemu. Potem Wertykulacja wiosna z podsiewem w rzadszych miejscach, gdzie np. Skorupa sniegu czy lodu poddusila trawe. Wazna jest tez mieszanka gatunkow traw w trawniku. Przy dlugich scinkach (rzadkie koszenie) zgodze sie, ze wytworzy sie mata, szczegolnie jak miejsce zacienione i jest dodatkowo szansa na mech.


Wiele osób tak robi i dzięki temu moja firma rozwija się intensywnie. Zostawienie filcu na zimie oznacza zgnicie dużej części trawnika. Potem na wiosnę trzeba go bardzo mocno zwertykulować i robić dosiewkę.
Edytowane przez: "mjkmjk" kwi 16.
mjkmjk14 min

Wimbledon to nie jest gesty trawnik. Widać ładnego trawnika Pan nie w …Wimbledon to nie jest gesty trawnik. Widać ładnego trawnika Pan nie widział. A przede wszystkim gęstego. Jak jest rzadki to może być. Przy gęstym trzeba wertykulować co najmniej 2 razy w sezonie. I to nie są głupoty.


Nawet jeśli upierasz się przy dwóch wertykulacjach w sezonie to jest to praca porównywalna do 2 krotnego koszenia. Ot wynajmujesz profesjonalny wertykulator z koszem za 100 pln za dobę. Robisz przejazd, kosz napełniasz, trawsko wyrzucasz.
Do utworzenia się filcu potrzebne są też warunki: wilgoć, długość ścinków, obecność np. mchu itd. W suche lato nawet dłuższa trawa rozpadnie się na pył. Ale robot, dobrze ustawiony ścina trawę tak drobno że przy naszej pogodzie.... nie spotkałem niezadowolonego użytkownika robotów.
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst