Frytki za 2zł dla każdego dziecka (250g) @ North Fish
366°Zakończono

Frytki za 2zł dla każdego dziecka (250g) @ North Fish

10
maj 31.
W dniach 1-2 czerwca w North Fish porcja frytek (250g) dla każdego dziecka po 2zł.

Oferta dotyczy osób poniżej 18 roku życia.
Limit na osobę - 2 zestawy frytek.

162746.jpg
Aktualizacje społecznościowe

Grupy

10 Komentarzy
a wystarczy, że czuje się jak dziecko czy trzeba miec papierek na swój wiek?
2387905-K8NmY.jpg
Edytowane przez: "Herushingu" maj 31.
a dla dorosłych za 3zł okazja
Niech żrą pogrywając na smartfonie.
wolę ćwierćkilowe
MINUS, tuczmy dzieci jeszcze bardziej...
tezinho01/06/2019 09:15

MINUS, tuczmy dzieci jeszcze bardziej...


w dzieciństwie nigdy nie jadłeś frytek? Weź się ogarnij, wszystko jest dla ludzi, wystarczy zachować umiar.
jacek.tur01/06/2019 12:10

w dzieciństwie nigdy nie jadłeś frytek? Weź się ogarnij, wszystko jest dla …w dzieciństwie nigdy nie jadłeś frytek? Weź się ogarnij, wszystko jest dla ludzi, wystarczy zachować umiar.


Jestem lekarzem, poziom otyłości wśród Polskich dzieci jest zatrważający. Do poziomu USA może jeszcze trochę brakuje, ale powoli do niego dążymy. Brak jest w społeczeństwie świadomości na temat zdrowego żywienia, skąd dzieci mają nauczyć się prawidłowych nawyków jak rodzice sami nie wiedzą co to "prawidłowy" nawyk. Rozbraja mnie jak rodzice z dzieckiem przychodzą do restauracji/baru whatever i sobie zamawiają pełne danie a dla dziecka biorą np. tylko frytki z ketchupem, z dwojga złego to już lepiej do tych frytek domówić jakieś źródło białka i warzywa żeby oprócz pustych w wartości frytek (bo nasycone tłuszcze i słabej jakości węglowodany z których składają sie frytki nie mozna nazwać jakimikolwiek wartościami) znalazlo sie tez jakies bialko i błonnik.
tezinho01/06/2019 13:14

Jestem lekarzem, poziom otyłości wśród Polskich dzieci jest zatrważający. D …Jestem lekarzem, poziom otyłości wśród Polskich dzieci jest zatrważający. Do poziomu USA może jeszcze trochę brakuje, ale powoli do niego dążymy. Brak jest w społeczeństwie świadomości na temat zdrowego żywienia, skąd dzieci mają nauczyć się prawidłowych nawyków jak rodzice sami nie wiedzą co to "prawidłowy" nawyk. Rozbraja mnie jak rodzice z dzieckiem przychodzą do restauracji/baru whatever i sobie zamawiają pełne danie a dla dziecka biorą np. tylko frytki z ketchupem, z dwojga złego to już lepiej do tych frytek domówić jakieś źródło białka i warzywa żeby oprócz pustych w wartości frytek (bo nasycone tłuszcze i słabej jakości węglowodany z których składają sie frytki nie mozna nazwać jakimikolwiek wartościami) znalazlo sie tez jakies bialko i błonnik.


jesteś lekarzem, a nie wiesz, że wystarczy umiar i dużo ruchu? Nie muszę być ekspertem, znam podstawy żywienia, bo tak jak lekarze, mam łatwy dostęp do wiedzy, mamy 21 wiek. Otyłość nie bierze się z jedzenia raz w tygodniu frytek
Edytowane przez: "jacek.tur" cze 2.
Wiadomo - da się przepalić odpowiednią ilość kalorii wysiłkiem fizycznym - chodzi mi tylko o wpojenie dziecku podstawowych poprawnych nawyków żywieniowych, do których nie zaliczają się frytki. U wielu ludzi w pewnym wieku pojawia się moment, że człowiek rusza się mniej, bo obowiązki/praca/dom itd. a nawyki sięgania po junk food zostają. Od zlych nawyków i braku ruchu już niedaleko do wielu chorób cywilizacyjnych 21. wieku z miażdżycą, nadciśnieniem, zespołem metabolicznym i cukrzycą na czele.
Edytowane przez: "tezinho" cze 2.
tezinho02/06/2019 08:57

Wiadomo - da się przepalić odpowiednią ilość kalorii wysiłkiem fizycznym - …Wiadomo - da się przepalić odpowiednią ilość kalorii wysiłkiem fizycznym - chodzi mi tylko o wpojenie dziecku podstawowych poprawnych nawyków żywieniowych, do których nie zaliczają się frytki. U wielu ludzi w pewnym wieku pojawia się moment, że człowiek rusza się mniej, bo obowiązki/praca/dom itd. a nawyki sięgania po junk food zostają. Od zlych nawyków i braku ruchu już niedaleko do wielu chorób cywilizacyjnych 21. wieku z miażdżycą, nadciśnieniem, zespołem metabolicznym i cukrzycą na czele.


wpajanie nawyku sztywnego trzymania się czegokolwiek, powoduje efekt wręcz odwrotny. Takie dziecko wchodzi w dorosłość i zaczyna sobie folgować, bo może, bo jest dorosły. Przestań wmawiać te bzdury, że sięganie po niezdrowe jedzenie raz w tygodniu i od święta, powoduje miażdżycę, nadciśnienie, cukrzycę itd.
Wychowywanie dzieci to nie medycyna, więc nie sil się na autorytet w tej dziedzinie.
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst