Niestety, ta okazja już wygasła
Ekspres ciśnieniowy Bosch VeroAroma 300 TES60321RW, Selgros stacjonarnie od 21XI
134° Zakończono

Ekspres ciśnieniowy Bosch VeroAroma 300 TES60321RW, Selgros stacjonarnie od 21XI

1.967zł2.300zł-14%Selgros Okazje
32
lis 19. 2019

Ta okazja wygasła. Oto kilka opcji, które mogą Cię zainteresować:

Taki ekspres będzie dostępny w promocji od 21 listopada.
Co takiego w nim jest, że mimo to tyle kosztuje (wg Ceneo od 2,3 do 2,6 tys zł)?
Takie ma on parametry:
  • Młynek: ceramiczny
  • Dostępne napoje: Caffe Latte, Cappuccino, Espresso, Gorąca woda, Latte Macchiato
  • Ciśnienie / Moc : 15 barów / 1500 W
  • System spieniający mleko: dysza spieniająca
  • Pojemność zbiornika na wodę: 1,70 litra
  • Pojemność zbiornika na kawę: 300 g
  • Sterowanie: ekran dotykowy
  • Regulacja wysokości dyszy
  • Menu w języku polskim
  • Regulacja mocy kawy
  • Regulacja temperatury kawy
  • Kontrola temperatury parzenia Bosch/Siemens sensoFlow, optymalne ciśnienie parzenia Bosch AromaPro Concept, automatyczny program czyszczenia i odkamieniania, funkcja odkamieniania, informacja o liczbie filiżanek pozostałych do momentu: odkamienienia, czyszczenia, sygnalizowanie konieczności odkamienienia
  • Wymiary (szer. x wys. x głęb.) : 343 x 508 x 428 mm



204288.jpg

204288.jpg
Aktualizacje społecznościowe
Jeśli klikniesz w linki zamieszczone na Pepper lub za ich pomocą sfinalizujesz zakup produktu, możemy od danego sprzedawcy otrzymać pieniądze. Nie ma to jednak wpływu na to, które oferty są publikowane.

Grupy

Najlepsze komentarze
Cytat
"Najczęściej zadawane mi pytanie brzmi: "Jaki ekspres automatyczny jest najlepszy?".
Po wielu naprawach mogę podać parę wskazówek, choć pewnie entuzjastom konkretnych marek nadepnę na odcisk.

Nie ma sensu kierować się parametrami pompy, czy rodzajem młynka. Wszyscy producenci korzystają w wielu miejscach z tych samych podzespołów. Ważne są inne aspekty.

Jest kilku dużych producentów ekspresów na rynku. Są to:
DeLonghi, Saeco (Philips, Gaggia),
Eugster-Frismag (Jura, Nivona, Miele, Melitta, Bosch, Siemens, AEG),
Krups, Schaerer (WMF).
Każdy ma swoje rozwiązanie bloku zaparzającego. Te różnice mają kolosalny wpływ na łatwość czyszczenia/serwisowania oraz niezawodność ekspresu.

Pierwsza i najważniejsza uwaga - nie ma ekspresów pozbawionych wad. Wynika z tego wniosek, że należy wybrać taki ekspres, z którego wadami najłatwiej będzie nam sobie poradzić. Czy z każdym problemem zamierzamy udawać się do serwisu, a jeśli tak, to jakie koszty będą za tym stały?
Co po zakończeniu gwarancji? Czy jest dobry dostęp do części zamiennych? Czy pewne naprawy (albo programowanie) są możliwe do przeprowadzenia tylko w autoryzowanych serwisach?

Druga uwaga - wiele marek ekspresów ma podobny środek. Różnią się jedynie wyglądem zewnętrznym, znaczkiem, kilkoma funkcjami. Wniosek - czasami nie warto przepłacać za jeden, czy dwa bajery, które, jak życie pokazuje, i tak wykorzystane są tylko na samym początku zabawy nowym ekspresem.

Trzecia uwaga - KAŻDY ekspres ulega sukcesywnemu zanieczyszczeniu. Mielona kawa, wilgoć, ciepło. To wymarzone warunki do rozwoju pleśni.
Kawa zawiera również dużo tłuszczów, które razem z pyłem kawowym tworzą mieszankę wyjątkowo trwale osiadającą na powierzchniach.
Wniosek - ponieważ żaden ekspres nie ma konstrukcji, która zapobiegałaby zanieczyszczaniu się, to każda dodatkowa rurka, wylewka 7w1 sprawia, że aby móc pić kawę z czystego ekspresu, trzeba rozebrać połowę urządzenia.
Niestety, ekspresy kolbowe są w tej kwestii, oprócz jakości napoju, bezkonkurencyjne.
W ekspresie automatycznym możliwość wyjęcia bloku zaparzającego do umycia jest wg mnie KLUCZOWA.

Jak więc prezentują się poszczególne marki?

JURA - w Polsce mocno promowana jako Mercedes wśród ekspresów. Ładne wzornictwo, dużo bajerów, najwyższe ceny. Tylko, czy rzeczywiście warto płacić dużo więcej niż za konkurencję?
Kawy z tych ekspresów nie są 2x smaczniejsze przy 2x wyższej cenie sprzętu.
Blok zaparzający zamocowany na stałe wewnątrz ekspresu. Żeby go umyć, trzeba rozkręcić ekspres. Tabletki jedynie płuczą środek cylindra i przewody od kawy, a i tak niewystarczająco. Po roku eksploatacji w środku dżungla.
Jura, tak jak Apple, próbuje utrudnić dostęp do środka stosując wkręty ze specjalnymi łbami.
Jeszcze nie tak dawno, dostęp do części miały tylko autoryzowane serwisy. Teraz sytuacja uległa poprawie, aczkolwiek najwięcej części dostaniemy w sklepach niemieckich.
Cennik napraw w polskim serwisie firmowym na poziomie szwajcarskim 3206392.jpg

DeLonghi - ekspresy z ciekawą konstrukcją bloku zaparzającego. Górny tłok zamocowany jest do termobloku. Wyciągany jest tylko cylinder z dolnym tłokiem. Ma to swoje zalety i wady. Cylinder można bardzo szybko wyczyścić. Wylewka ma uproszczoną konstrukcję, więc również z czyszczeniem nie ma problemu. Ale już czyszczenie górnego tłoka wymaga odkręcenia termobloku, a więc otwierania obudowy. Tłok ma również sporo o-ringów, a to zwiększa prawdopodobieństwo awarii, choć nie jest to nagminne.
DeLonghi do spieniania mleka wykorzystuje pojemniki ze zintegrowanym spieniaczem. Mimo mycia, w spieniaczu mleko lubi znaleźć się w zakamarkach i po jakimś czasie, jeśli nie rozbierzemy go na elementy pierwsze, zaczyna być wyczuwalna mało dyskretna woń skarpet.
Dostęp do części przyzwoity, choć niektóre elementy nie występują jako pojedyncze. Np. górny tłok, składający się z ok. 10 elementów występuje jako jedna pozycja.
Ogólnie DeLonghi to przyzwoita propozycja, o przemyślanej konstrukcji, aczkolwiek trzeba mieć świadomość wspomnianych wcześniej ograniczeń.

SAECO oraz GAGGIA - starsze modele (Royal, Magic, Incanto) to bardzo niezawodne modele, choć oczywiście nie pozbawione wad. Z jednej strony w miarę proste do utrzymania w czystości (blok zaparzający można umyć w całości). Konstrukcja solidna, rama metalowa, mniej tworzyw sztucznych. Z drugiej strony włoski bałagan w instalacji, ale o dziwo jakoś to działa.
Dostęp do części i dokumentacji znakomity dla wcześniejszych modeli.
W przypadku nowych modeli nie jest już tak różowo. Dużo więcej plastiku, wiele elementów delikatnych, aż proszących się o ułamanie, choć części są dostępne.
Modele Talea, Primea, Odea, to najmniej udane konstrukcje.
W biurach cenione są modele Royal, Aulika, Lirika.
Uwagi do mleka podobne jak przy DeLonghi.

BSH (Bosch, Siemens) - to ekspresy o konstrukcji zbliżonej do Jury (porządek w instalacji) ale z jedną, zasadniczą różnicą - blok zaparzający jest wyjmowany, choć nie jest to tak proste jak w SAECO. To sprawia, że czyszczenie jest prostsze niż w Jurach, aczkolwiek jest inne miejsce, w którym gromadzi się brud, a do którego dostęp jest utrudniony. To zawór drenażowy.
Zastosowane materiały i rozwiązania stoją na przyzwoitym poziomie. Ekspresy tej firmy to rozsądny wybór.

KRUPS - zgrabne ekspresy. To tyle. Blok zaparzający zamontowany na stałe. Napędzany jest tłokiem zasilanym hydraulicznie poprzez wielozawór. Tylko czekać, które uszczelki padną pierwsze. Zazwyczaj to o-ringi górnego tłoka. Czyszczenie i serwisowanie są mocno utrudnione.
Ogólnie skomplikowana zabawka.

WMF - drogie ekspresy na platformie szwajcarskiej firmy Schaerer. Zaawansowane technicznie. Blok zaparzający potężny, wyjmowalny. Dostęp do części przeciętny, natomiast ich ceny... jak do promu kosmiczengo. Sam tłok zaparzacza - 400 zł.
Przeglądy w niektórych wypadkach jedynie w autoryzowanych serwisach (będzie kosztowało).

NIVONA - tańsza alternatywa dla JURY, SIEMENSA. Podobne rozwiązania techniczne jak grupie BSH (nic dziwnego - ten sam producent - Eugster-Frismag), choć oszczędności czuć w materiałach. Delikatniejsze elementy obudowy, wylewka nierozbieralna (kłopot przy czyszczeniu) jak w niektórych SIEMENSACH.
Krążą teorie spiskowe o celowym postarzaniu części przez producenta. Oczywiście tworzone, przez wielbicieli innych marek 3206392.jpg
Ogólnie - niczym nie wyróżniające się ekspresy.

Jak widzicie nie ma jednej marki, która by zdecydowanie górowała nad pozostałymi, chyba, że cenowo.
Gdyby JURY miały wyjmowane bloki zaparzające byłyby to rzeczywiście bardzo ciekawy ekspresy, choć nie jestem zwolennikiem zbytniego komplikowania konstrukcji.

Tak więc podsumowując ten długaśny wpis odpowiem na postawione na początku pytanie w sposób może niezbyt satysfakcjonujący niektórych, ale najbardziej szczery.

Wybierz ekspres, który najbardziej się Tobie podoba, będzie prosty w czyszczeniu, a awarie po okresie gwarancyjnym nie będą przyprawiały o szybsze bicie serca. O to dba kofeina.

A jeśli chcesz sztukę picia kawy przenieść na wyższy poziom, zacznij myśleć o ekspresie kolbowym 3206392.jpg
W cenie automatu z pięknym wyświetlaczem, podświetlanymi filiżankami i wbudowanym wi-fi znajdziesz porządny zestaw kolba+młynek. Ale ostrzegam. Ze ścieżki poszukiwań "boskiego strzału" nie ma odwrotu"

źródło facebook.com/esp…44/
Edytowane przez: "Karol_Kraszewski" lis 20. 2019
32 Komentarze
To samo co Siemens eq6. Zrobiony na podzespołach Saeco. Spoko ekspres.
Podobny do mojego Siemensa eq6, tylko nie ma dotykowego ekranu
Mam eq7 extra maszynka
Spider191919/11/2019 21:12

To samo co Siemens eq6. Zrobiony na podzespołach Saeco. Spoko ekspres.


Jakie podzespoły? Żart, całkiem inna konstrukcja niż Saeco.
Kawa z Expressu z rana musi być zawsze!
tomasmurang19/11/2019 21:19

Jakie podzespoły? Żart, całkiem inna konstrukcja niż Saeco.


Nie dyskutuj. Dokładnie ten sam blok zaparzający, dokładnie ten sam ceramiczny młynek (bo tańszy niż stalowy).
Osobiście bym go nie kupił, ale za promocję plus
Ciape_k_19/11/2019 21:39

Osobiście bym go nie kupił, ale za promocję plus


Dlaczego byś nie kupił?
Hmm teraz zastanawiam się co lepsze czy ta nivona z eurortv za 2390 czy ten bosh.. Zależy mi na tym systemie spoeniania mleka i oba mają taki sam.
p40_vol19/11/2019 21:43

Dlaczego byś nie kupił?


Znaczy ekspres spoko, kawy będą dobre itd. Ale dla mnie za mało ustawień. W moim starszym Boschu, mogę ustawić kilka rzeczy, i bardzo by mi tego brakowało (wielkość kawy, ilość ziaren, moc mielenia, rodzaj wody i kilka jeszcze rzeczy). Ten ma tylko kilka trybów co jest dla mnie ograniczeniem, dlatego bym go nie wybrał.
Ciape_k_19/11/2019 21:57

Znaczy ekspres spoko, kawy będą dobre itd. Ale dla mnie za mało ustawień. W …Znaczy ekspres spoko, kawy będą dobre itd. Ale dla mnie za mało ustawień. W moim starszym Boschu, mogę ustawić kilka rzeczy, i bardzo by mi tego brakowało (wielkość kawy, ilość ziaren, moc mielenia, rodzaj wody i kilka jeszcze rzeczy). Ten ma tylko kilka trybów co jest dla mnie ograniczeniem, dlatego bym go nie wybrał.


Szczerze mówiąc to nie wiem o co Ci chodzi, bo wszystkie wymienione przez Ciebie ustawienia mam w podstawowym automacie DeLonghi kupionym nowy za 600zł na promce w kaufie No chyba że coś specjalnego kryje sie pod "kilka innych rzeczy"

Okazja zdecydowanie zasługuje na plus!
KruQ19/11/2019 22:24

Szczerze mówiąc to nie wiem o co Ci chodzi, bo wszystkie wymienione przez C …Szczerze mówiąc to nie wiem o co Ci chodzi, bo wszystkie wymienione przez Ciebie ustawienia mam w podstawowym automacie DeLonghi kupionym nowy za 600zł na promce w kaufie No chyba że coś specjalnego kryje sie pod "kilka innych rzeczy" Okazja zdecydowanie zasługuje na plus!


dasz znać co za model i link do promki jeśli możesz?
Edytowane przez: "kamilslimak" lis 19. 2019
KruQ19/11/2019 22:24

Szczerze mówiąc to nie wiem o co Ci chodzi, bo wszystkie wymienione przez C …Szczerze mówiąc to nie wiem o co Ci chodzi, bo wszystkie wymienione przez Ciebie ustawienia mam w podstawowym automacie DeLonghi kupionym nowy za 600zł na promce w kaufie No chyba że coś specjalnego kryje sie pod "kilka innych rzeczy" Okazja zdecydowanie zasługuje na plus!

Ale to jest Bosch xD
DeLonghi robi bardzo dobre ekspresy i sam bym się nad nim zastanowił.
Przeczytałem opis tego Boscha, i nie ma takich funkcji jak wielkość kawy czy ilości ziaren. A nie zawsze chcesz taka samą kawę
Kurczę, no ale nie możesz ustawić pojemności szklanki? Siły kawy też nie? Pewne info? Bo wydaje mi się że pod inną okazją była kiedyś dyskusja i wyszło że można
Ciape_k_19/11/2019 22:47

Ale to jest Bosch xDDeLonghi robi bardzo dobre ekspresy i sam bym się nad …Ale to jest Bosch xDDeLonghi robi bardzo dobre ekspresy i sam bym się nad nim zastanowił. Przeczytałem opis tego Boscha, i nie ma takich funkcji jak wielkość kawy czy ilości ziaren. A nie zawsze chcesz taka samą kawę


Ma funkcje wielkości kawy
Ciape_k_19/11/2019 22:47

Ale to jest Bosch xDDeLonghi robi bardzo dobre ekspresy i sam bym się nad …Ale to jest Bosch xDDeLonghi robi bardzo dobre ekspresy i sam bym się nad nim zastanowił. Przeczytałem opis tego Boscha, i nie ma takich funkcji jak wielkość kawy czy ilości ziaren. A nie zawsze chcesz taka samą kawę


Ilości ziaren, masz na myśli ich gramaturę, czy moc?
Cytat
"Najczęściej zadawane mi pytanie brzmi: "Jaki ekspres automatyczny jest najlepszy?".
Po wielu naprawach mogę podać parę wskazówek, choć pewnie entuzjastom konkretnych marek nadepnę na odcisk.

Nie ma sensu kierować się parametrami pompy, czy rodzajem młynka. Wszyscy producenci korzystają w wielu miejscach z tych samych podzespołów. Ważne są inne aspekty.

Jest kilku dużych producentów ekspresów na rynku. Są to:
DeLonghi, Saeco (Philips, Gaggia),
Eugster-Frismag (Jura, Nivona, Miele, Melitta, Bosch, Siemens, AEG),
Krups, Schaerer (WMF).
Każdy ma swoje rozwiązanie bloku zaparzającego. Te różnice mają kolosalny wpływ na łatwość czyszczenia/serwisowania oraz niezawodność ekspresu.

Pierwsza i najważniejsza uwaga - nie ma ekspresów pozbawionych wad. Wynika z tego wniosek, że należy wybrać taki ekspres, z którego wadami najłatwiej będzie nam sobie poradzić. Czy z każdym problemem zamierzamy udawać się do serwisu, a jeśli tak, to jakie koszty będą za tym stały?
Co po zakończeniu gwarancji? Czy jest dobry dostęp do części zamiennych? Czy pewne naprawy (albo programowanie) są możliwe do przeprowadzenia tylko w autoryzowanych serwisach?

Druga uwaga - wiele marek ekspresów ma podobny środek. Różnią się jedynie wyglądem zewnętrznym, znaczkiem, kilkoma funkcjami. Wniosek - czasami nie warto przepłacać za jeden, czy dwa bajery, które, jak życie pokazuje, i tak wykorzystane są tylko na samym początku zabawy nowym ekspresem.

Trzecia uwaga - KAŻDY ekspres ulega sukcesywnemu zanieczyszczeniu. Mielona kawa, wilgoć, ciepło. To wymarzone warunki do rozwoju pleśni.
Kawa zawiera również dużo tłuszczów, które razem z pyłem kawowym tworzą mieszankę wyjątkowo trwale osiadającą na powierzchniach.
Wniosek - ponieważ żaden ekspres nie ma konstrukcji, która zapobiegałaby zanieczyszczaniu się, to każda dodatkowa rurka, wylewka 7w1 sprawia, że aby móc pić kawę z czystego ekspresu, trzeba rozebrać połowę urządzenia.
Niestety, ekspresy kolbowe są w tej kwestii, oprócz jakości napoju, bezkonkurencyjne.
W ekspresie automatycznym możliwość wyjęcia bloku zaparzającego do umycia jest wg mnie KLUCZOWA.

Jak więc prezentują się poszczególne marki?

JURA - w Polsce mocno promowana jako Mercedes wśród ekspresów. Ładne wzornictwo, dużo bajerów, najwyższe ceny. Tylko, czy rzeczywiście warto płacić dużo więcej niż za konkurencję?
Kawy z tych ekspresów nie są 2x smaczniejsze przy 2x wyższej cenie sprzętu.
Blok zaparzający zamocowany na stałe wewnątrz ekspresu. Żeby go umyć, trzeba rozkręcić ekspres. Tabletki jedynie płuczą środek cylindra i przewody od kawy, a i tak niewystarczająco. Po roku eksploatacji w środku dżungla.
Jura, tak jak Apple, próbuje utrudnić dostęp do środka stosując wkręty ze specjalnymi łbami.
Jeszcze nie tak dawno, dostęp do części miały tylko autoryzowane serwisy. Teraz sytuacja uległa poprawie, aczkolwiek najwięcej części dostaniemy w sklepach niemieckich.
Cennik napraw w polskim serwisie firmowym na poziomie szwajcarskim 3206392.jpg

DeLonghi - ekspresy z ciekawą konstrukcją bloku zaparzającego. Górny tłok zamocowany jest do termobloku. Wyciągany jest tylko cylinder z dolnym tłokiem. Ma to swoje zalety i wady. Cylinder można bardzo szybko wyczyścić. Wylewka ma uproszczoną konstrukcję, więc również z czyszczeniem nie ma problemu. Ale już czyszczenie górnego tłoka wymaga odkręcenia termobloku, a więc otwierania obudowy. Tłok ma również sporo o-ringów, a to zwiększa prawdopodobieństwo awarii, choć nie jest to nagminne.
DeLonghi do spieniania mleka wykorzystuje pojemniki ze zintegrowanym spieniaczem. Mimo mycia, w spieniaczu mleko lubi znaleźć się w zakamarkach i po jakimś czasie, jeśli nie rozbierzemy go na elementy pierwsze, zaczyna być wyczuwalna mało dyskretna woń skarpet.
Dostęp do części przyzwoity, choć niektóre elementy nie występują jako pojedyncze. Np. górny tłok, składający się z ok. 10 elementów występuje jako jedna pozycja.
Ogólnie DeLonghi to przyzwoita propozycja, o przemyślanej konstrukcji, aczkolwiek trzeba mieć świadomość wspomnianych wcześniej ograniczeń.

SAECO oraz GAGGIA - starsze modele (Royal, Magic, Incanto) to bardzo niezawodne modele, choć oczywiście nie pozbawione wad. Z jednej strony w miarę proste do utrzymania w czystości (blok zaparzający można umyć w całości). Konstrukcja solidna, rama metalowa, mniej tworzyw sztucznych. Z drugiej strony włoski bałagan w instalacji, ale o dziwo jakoś to działa.
Dostęp do części i dokumentacji znakomity dla wcześniejszych modeli.
W przypadku nowych modeli nie jest już tak różowo. Dużo więcej plastiku, wiele elementów delikatnych, aż proszących się o ułamanie, choć części są dostępne.
Modele Talea, Primea, Odea, to najmniej udane konstrukcje.
W biurach cenione są modele Royal, Aulika, Lirika.
Uwagi do mleka podobne jak przy DeLonghi.

BSH (Bosch, Siemens) - to ekspresy o konstrukcji zbliżonej do Jury (porządek w instalacji) ale z jedną, zasadniczą różnicą - blok zaparzający jest wyjmowany, choć nie jest to tak proste jak w SAECO. To sprawia, że czyszczenie jest prostsze niż w Jurach, aczkolwiek jest inne miejsce, w którym gromadzi się brud, a do którego dostęp jest utrudniony. To zawór drenażowy.
Zastosowane materiały i rozwiązania stoją na przyzwoitym poziomie. Ekspresy tej firmy to rozsądny wybór.

KRUPS - zgrabne ekspresy. To tyle. Blok zaparzający zamontowany na stałe. Napędzany jest tłokiem zasilanym hydraulicznie poprzez wielozawór. Tylko czekać, które uszczelki padną pierwsze. Zazwyczaj to o-ringi górnego tłoka. Czyszczenie i serwisowanie są mocno utrudnione.
Ogólnie skomplikowana zabawka.

WMF - drogie ekspresy na platformie szwajcarskiej firmy Schaerer. Zaawansowane technicznie. Blok zaparzający potężny, wyjmowalny. Dostęp do części przeciętny, natomiast ich ceny... jak do promu kosmiczengo. Sam tłok zaparzacza - 400 zł.
Przeglądy w niektórych wypadkach jedynie w autoryzowanych serwisach (będzie kosztowało).

NIVONA - tańsza alternatywa dla JURY, SIEMENSA. Podobne rozwiązania techniczne jak grupie BSH (nic dziwnego - ten sam producent - Eugster-Frismag), choć oszczędności czuć w materiałach. Delikatniejsze elementy obudowy, wylewka nierozbieralna (kłopot przy czyszczeniu) jak w niektórych SIEMENSACH.
Krążą teorie spiskowe o celowym postarzaniu części przez producenta. Oczywiście tworzone, przez wielbicieli innych marek 3206392.jpg
Ogólnie - niczym nie wyróżniające się ekspresy.

Jak widzicie nie ma jednej marki, która by zdecydowanie górowała nad pozostałymi, chyba, że cenowo.
Gdyby JURY miały wyjmowane bloki zaparzające byłyby to rzeczywiście bardzo ciekawy ekspresy, choć nie jestem zwolennikiem zbytniego komplikowania konstrukcji.

Tak więc podsumowując ten długaśny wpis odpowiem na postawione na początku pytanie w sposób może niezbyt satysfakcjonujący niektórych, ale najbardziej szczery.

Wybierz ekspres, który najbardziej się Tobie podoba, będzie prosty w czyszczeniu, a awarie po okresie gwarancyjnym nie będą przyprawiały o szybsze bicie serca. O to dba kofeina.

A jeśli chcesz sztukę picia kawy przenieść na wyższy poziom, zacznij myśleć o ekspresie kolbowym 3206392.jpg
W cenie automatu z pięknym wyświetlaczem, podświetlanymi filiżankami i wbudowanym wi-fi znajdziesz porządny zestaw kolba+młynek. Ale ostrzegam. Ze ścieżki poszukiwań "boskiego strzału" nie ma odwrotu"

źródło facebook.com/esp…44/
Edytowane przez: "Karol_Kraszewski" lis 20. 2019
Jak ktoś serio ogarnia kolbowe, to kawa jest przepyszna i chowają się nawet ekspresy za 40 koła z Orlenu.
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst