Niestety, ta okazja już wygasła
Ebook - Sanator. Kariera Stefana Starzyńskiego
180° Zakończono

Ebook - Sanator. Kariera Stefana Starzyńskiego

9,90zł35,99zł-72%Virtualo Okazje
1
wrz 17.

Ta okazja wygasła. Oto kilka opcji, które mogą Cię zainteresować:

Biografia prezydenta Warszaw z okres 20 lecia międzywojennego.
Aktualizacje społecznościowe
Virtualo OkazjeVirtualo kody rabatowe

Grupy

Najlepsze komentarze
PLUS!

Stefan Starzyński to nie był jakiś tam prezydent z 20-lecia, tylko autentyczny mocarz. Jedyny prezydent tamtych czasów (był nim tylko przez 5 lat), który zasłużył sobie na pamięć i upamiętnienie, a ulice jego imienia są nie tylko w Warszawie. Stworzył i zainicjował wiele przedsięwzięć i inwestycji, a do historii przeszedł jako dowodzący cywilną obroną Warszawy w 1939 r., codziennie przemawiający do ludności przez radio:

Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości. I Warszawa jest wielka.

Prędzej to nastąpiło, niż przypuszczano. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto lat, lecz dziś widzę wielką Warszawę. Gdy teraz do Was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, otoczoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną, wielką, walczącą Warszawę.

I choć tam, gdzie miały być wspaniałe sierocińce, gruzy leżą, choć tam gdzie miały być parki, dziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć palą się szpitale - nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy.


Edytowane przez: "CiekawskiGeorge" wrz 26.
1 Komentarz
PLUS!

Stefan Starzyński to nie był jakiś tam prezydent z 20-lecia, tylko autentyczny mocarz. Jedyny prezydent tamtych czasów (był nim tylko przez 5 lat), który zasłużył sobie na pamięć i upamiętnienie, a ulice jego imienia są nie tylko w Warszawie. Stworzył i zainicjował wiele przedsięwzięć i inwestycji, a do historii przeszedł jako dowodzący cywilną obroną Warszawy w 1939 r., codziennie przemawiający do ludności przez radio:

Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości. I Warszawa jest wielka.

Prędzej to nastąpiło, niż przypuszczano. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto lat, lecz dziś widzę wielką Warszawę. Gdy teraz do Was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, otoczoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną, wielką, walczącą Warszawę.

I choć tam, gdzie miały być wspaniałe sierocińce, gruzy leżą, choć tam gdzie miały być parki, dziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć palą się szpitale - nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy.


Edytowane przez: "CiekawskiGeorge" wrz 26.
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst