-15°
Zakończone
Dysk SSD Kingston V300 480GB za 529 zł @ morele.net
7 Komentarzy

Ten dysk jest bardzo kiepskiej jakości. Unikajcie go.

Dobreprogramy


PurePC

Nie zgodzę się. Dysk może nie jest demonem prędkości ale jest niezawodny.

vojtek1Mar 7.

Nie zgodzę się. Dysk może nie jest demonem prędkości ale jest niezawodny.


A jaki jest zawodny? Przy wyborze SSD głównym czynnikiem jest prędkość.

TomdeXMar 7.

A jaki jest zawodny? Przy wyborze SSD głównym czynnikiem jest prędkość.


Niektórzy kupują dyski do starych komputerów, w których nie mają nawet złącza sata 3, wtedy nie potrzebują demona szybkości, bo i tak nie wycisną pełnej prędkości, a i tak komputer dostaje "drugie życie" porównując do zwykłego talerzowca. W takim przypadku kupno tego dysku jest jak najbardziej zasadne.

i7557Mar 7.

Niektórzy kupują dyski do starych komputerów, w których nie mają nawet złącza sata 3, wtedy nie potrzebują demona szybkości, bo i tak nie wycisną pełnej prędkości, a i tak komputer dostaje "drugie życie" porównując do zwykłego talerzowca. W takim przypadku kupno tego dysku jest jak najbardziej zasadne.


Ale SATAII także oferuje większe prędkości niż ten dysk może zapewnić (oczywiście nie zawsze, ale przy większych próbkach prędkość tego dysku jest żenująca).

Nie ma znaczenia jakie są transfery bo w SSD liczy się czas dostępu, transfery to sprawa drugorzędna jednak w przypadku tego dysku są one na tragicznym poziomie i lepiej go omijać.

Bardzo słaba seria dysków. Kingston wpierw montował w dyskach serii V300 porządne synchroniczne kości MLC, a później bez zmiany specyfikacji zaczął wrzucać jakieś asynchroniczne odrzuty od innych producentów. W ten sposób nazbierali pozytywnych recenzji, by później wciskać klientom najgorszy shit. Tak się nie robi. Przynajmniej szanujący siebie (swoją markę) producenci tego nie powinni robić.

Tak się składa, że kupiłem jednego V300 z tej felernej nowszej rewizji i jest to jedyny dysk SSD jaki mi padł kiedykolwiek (sypiąc badsektorami po całej powierzchni), a kupiłem do tej pory ~20sztuk dysków SSD innych producentów.

Wyobraźcie sobie, że kupujecie w salonie samochód np. Citroena C5 w dieslu 2.0HDI163KM, a po pewnym czasie okazuje się, że w samochodzie siedzi jakiś chiński wynalazek 1.5TD80KM, a producent tłumaczy, że przecież i tak w typowych sytuacjach jeździ lepiej od benzyny i czego chcesz człowieku, przecież masz 2 lata gwarancji.....

Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst