317°
Zakończone
Dysk 2,5" SSD Sandisk Plus 480GB za 469zł @ X-Kom

Dysk 2,5" SSD Sandisk Plus 480GB za 469zł @ X-Kom

KomputeryOkazje X-Kom

Dysk 2,5" SSD Sandisk Plus 480GB za 469zł @ X-Kom

Pepper

Aktualizacja 1
Cena niestety wzrosła do 469zł.
Duży dysk SSD o pojemności 480GB Sandisk Plus kupimy w sklepie X-Kom za 459zł.

Historia cen według Ceneo wygląda następująco:
26540.jpg
Specyfikacja
  • Rodzaj dysku SSD
  • Pojemność 480 GB
  • Format 2.5"
  • Interfejs SATA III (6.0 Gb/s)
  • Maksymalna szybkość odczytu 480 MB/s
  • Maksymalna szybkość zapisu 400 MB/s
  • Niezawodność MTBF 1,750,000 godz.
  • Wysokość 7 mm
  • Szerokość 69,85 mm
  • Głębokość 100,5 mm
  • Waga 53 g
  • Dodatkowe informacje Odporność na wibracje i upadki
  • Technologia S.M.A.R.T.

19 Komentarzy

SDSSDA-480G-G25, czyli MLC, więc warto rozważyć.

no ta seria dysków od sandiska G25 dobra

Polecam, mam jakos od poczatku roku i bardzo sobie chwale. Niestety, kupiony drożej, ale co poradzisz. #zpamiętnikacebuli

Co ciekawe tenże sam dysk w tymże samym X-Komie można kupić w 3 różnych cenach . Ci mniej spostrzegawczy zamiast 459 zł wydadzą 489 lub nawet 539 zł

Ten za 539pln to SDSSDA-480G-G26, więc PADAKA TLC.

Kosci moze i MLC, ale kontroler 2/10.

już 469

seblag5 godz., 51 min

Kosci moze i MLC, ale kontroler 2/10.


Taki rozsądny dysk, który rekordów nie bije, ale powinien długo i dobrze służyć. SSD dla Kowalskiego.

Przy większym zapelnieniu będzie się zapychal.

seblag12 godz., 56 min

Przy większym zapelnieniu będzie się zapychal.



Na każdym SSD warto zostawić trochę miejsca wolnego (najlepiej kilka % bez partycji). Czy to 850PRO, czy Sandisk Plus. Przy tej pojemności, przy typowym użytkowaniu przez długi czas to nie będzie zauważalne. Chyba, że ktoś wrzuci od razu całą bibliotekę Steam na niego

Nie mówię o tym. To o czym mówisz wynika z pozostawienia miejsca dla kontrolera by oszczedzal komórki nand (z tego co pamietam), a mi chodzi o wydajność kontrolera.

seblagWrz 6.

Nie mówię o tym. To o czym mówisz wynika z pozostawienia miejsca dla kontrolera by oszczedzal komórki nand (z tego co pamietam), a mi chodzi o wydajność kontrolera.



To o czym mówię (overprovisioning) właśnie jak najbardziej dotyczy wydajności. Z czasem dane na pamięci flash się fragmentują, po usunięciu bloku danych 4kB ze strony np. 128kB, by wykonać zapis w tej samej komórce, trzeba całą stronę wyzerować i ponownie zapisać. Dyski SSD optymalizują to w tej sposób, że zapisują dane na innej czystej stronie i zapisują wskaźniki do niej. Gdy dysk chodzi bez obciążenia, robi porządki, znajdując strony do czyszczenia, a zawartość zapisanych komórek jest przenoszona do innych, a następnie strona (128kB) jest zerowana. Im na dysku jest więcej wolnego miejsca, takich czystych stron gotowych do zapisania jest więcej i wydajność zapisu jest ok. Gdy dysk SSD jest prawie pełny, przed każdym zapisem dysk musi wyczyścić komórki, przenosząc poprzednie dane gdzie indziej i wydajność mocno spada.

Pepper

@pwil czyli optymalnie ile powinno się procentowo zostawić wolnego miejsca, żeby nie tracić na wydajności? 10% 25%?

KabanWrz 6.

@pwil czyli optymalnie ile powinno się procentowo zostawić wolnego miejsca, żeby nie tracić na wydajności? 10% 25%?



kingston.com/pl/…ing - ilustracja 2

Zwykle w dyskach producenci zostawiali właśnie 7% do użytku domowego i wg tabelki 28% dla użytku produkcyjnego (właśnie zwykle pojemności takich dysków to wielokrotność 100GB). Samsung w swoim oprogramowaniu Magician proponuje 7-10%. Ja zwykle zaczynam od 100/200/400GB partycji i w miarę jak się przestaję mieścić na dysku, zmniejszam OP do tych 7% myśląc już o wymianie dysku na większy w niedalekiej przyszłości.

Jeśli masz działający poprawnie TRIM, teoretycznie wystarczy pamiętać o zostawieniu na partycji wolnego miejsca/niezapełnianiu dysku plikami do oporu. Jednak jeśli z kompa korzystają inni/nieświadomi użytkownicy, zapychający pulpit/dysk grami/filmami do ostatniego procenta (a na drugim, talerzowym HDD są setki GB wolnego), lepiej zostawić choć 7% OP.

Kiedyś dyski na SandForce miały kompresję danych i nawet przy 100% zajętości dysków, faktycznie danych było np. 70%, a dodatkowo jeszcze 7% OP. Później producenci zaczęli się prześcigać w oddawaniu klientom więcej miejsca do dyspozycji (ktoś kto się nie zna wybierze dysk 512GB, zamiast 480GB, a reszta nie będzie zwracała uwagi na to, bo i tak utworzy partycję nie większą od tych 480GB).
Edytowane przez: "pwil" Wrz 8.

pwilWrz 6.

http://www.kingston.com/pl/ssd/overprovisioning - ilustracja 2Zwykle w dyskach producenci zostawiali właśnie 7% do użytku domowego i wg tabelki 28% dla użytku produkcyjnego (właśnie zwykle pojemności takich dysków to wielokrotność 100GB). Samsung w swoim oprogramowaniu Magician proponuje 7-10%. Ja zwykle zaczynam od 100/200/400GB partycji i w miarę jak się przestaję mieścić na dysku, zmniejszam OP do tych 7% myśląc już o wymianie dysku na większy w niedalekiej przyszłości.Jeśli masz działający poprawnie TRIM, teoretycznie wystarczy pamiętać o zostawieniu na partycji wolnego miejsca/niezapełnianiu dysku plikami do oporu. Jednak jeśli z kompa korzystają inni/nieświadomi użytkownicy, zapychający pulpit/dysk grami/filmami do ostatniego procenta (a na drugim, talerzowym HDD są setki GB wolnego), lepiej zostawić choć 7% OP.Kiedyś dyski na SandForce miały kompresję danych i nawet przy 100% zajętości dysków, faktycznie danych było np. 70%, a dodatkowo jeszcze 7% OP. Później producenci zaczęli się prześcigać w oddawaniu klientom więcej miejsca do dyspozycji (ktoś kto się nie zna wybierze dysk 512GB, zamiast 480GB, a reszta nie będzie zwracała uwagi na to, bo i tak utworzy partycję nie większą od tych 480GB).


Ta i najlepsze z sandforcem dzieje sie jak polacza go z asynchronicznymi pamiatkami xd

seblagWrz 6.

Ta i najlepsze z sandforcem dzieje sie jak polacza go z asynchronicznymi pamiatkami xd



SF w Intelach był całkiem udanym kontrolerem. Kingston to wiadomo - loteria, a właściwie pewna wtopa (w przypadku V300 z niepierwszej serii).

pwil2 godz., 5 min

SF w Intelach był całkiem udanym kontrolerem.


Nie był

michael.michalski22 min

Nie był



Był. Dlatego, że można było kupić taki dysk i nie zastanawiać się, czy backup raz dziennie wystarczy. Nie licząc jednej wpadki w serii 320 (na kontrolerze Intela, gdzie dysk w jednej wersji FW był wyrywany jako 0MB), nie było ryzyka utraty danych z powodu wadliwego FW, co było bolączką wszelkich SSD z tamtych czasów. Radziły sobie z GC pod WinXP.

W X-Komie chyba sie wyczerpaly, na niemieckim Amazonie dostepny za równowartosc 102,32€ (~444PLN) wraz z darmowa przesylka - >‌ amazon.de/San…
Ten sam (starszy) model - SDSSDA-480G-G25
Do zakupu potrzebna karta kredytowa,debetowa.

Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst