Darmowe kursy samoobrony dla kobiet [Warszawa]
773°Zakończono

Darmowe kursy samoobrony dla kobiet [Warszawa]

63
sty 11.Lokalnie
Już od kilku lat warszawska Straż Miejska organizuje darmowe kursy samoobrony dla kobiet.
Kursy będą prowadzone w dwóch obiektach Straży Miejskiej: na Woli i Pradze Płd. Aby wziąć udział w bezpłatnych zajęcia, trzeba się na nie zapisać. Rezerwacji można dokonać 14 i 15 stycznia w godz. od 8:00 do 14:00 pod nr tel. 22 855 33 13.

TERMINY KURSÓW ul. Sołtyska 8/10 (Wola)
Poniedziałki i piątki w godz. 17:00 do 19:00 i od 19:00 do 21:00 oraz środy w godzinach 17:00 do 19:00

21 stycznia do 25 marca (zajęcia poniedziałkowe - dwie grupy)
23 stycznia do 27 marca (zajęcia środowe - jedna grupa)
25 stycznia do 29 marca (zajęcia piątkowe - dwie grupy)

TERMINY KURSÓW ul. Kobielska 5 (Praga Płd.)
Wtorki i czwartki w godz. 17:00 do 19:00 oraz od 19:00 do 21:00

22 stycznia do 26 marca (zajęcia wtorkowe - dwie grupy)
24 stycznia do 28 marca (zajęcia czwartkowe dwie grupy)
Aktualizacje społecznościowe

Grupy

Najlepsze komentarze
co za dyskryminacja
TheShineBox7 min

Jedyne co może kobiecie pomóc na ulicy to BJJ. Mocno niweluje różnice w sil …Jedyne co może kobiecie pomóc na ulicy to BJJ. Mocno niweluje różnice w sile dzięki dość łatwo przyswajalnym technikom.Tylko trzeba trochę potrenować, kilka miesięcy a nie pięć dni.


Wszystko zgoda, ale co oznacza to drugie "J"?
Pankracy66639 min

Uwaga drogie Panie Szwajcarka oskarżona o napaść, bo uderzyła obm …Uwaga drogie Panie Szwajcarka oskarżona o napaść, bo uderzyła obmacującego ją imigranta.Jak już będziecie kogoś lały w słusznej sprawie to porządnie proszę


Weź nie linkuj takich rzeczy, bo szkoda czasu na czytanie.
Jak juz się przekopie przez grubsze śmieci (iotwreport.com, kxan36news.com), to mozna doczytac, że:
"He was taken to hospital to be treated and a criminal charge for sexual harassment was filed against the 20-year-old Afghan, and a criminal complaint against the victim for GBH.Under Austrian law, the police have a duty to file a criminal complaint when the alleged offence is of such severity that prosecutors have no choice but to pursue it" (dailymail.co.uk/new…tml)
Dla ludzi z prezesowską znajomością języków obcych: gość został oskarżony o napastowanie seksualne, on ją oskarżył o poważne uszkodzenie ciała. Policja ma obowiązek przyjąć zgłoszenia, to przyjęła
Tymczasem na wykopie w kolejnych komentarzach już sie okazuje, że wyrok dostała za pobicie napastującego.
Najgorsze jest to, że po takim kursie jedna baba z drugą babą myśli, że jest się w stanie obronić. Nic bardziej mylnego.
Edytowane przez: "rymcymcym" sty 11.
63 Komentarze
kliperjk10 min

Kobiety powinna na kurs sprintu chodzić, a nie samoobrony. Babeczka 50kg …Kobiety powinna na kurs sprintu chodzić, a nie samoobrony. Babeczka 50kg może tylko krzywdę facetowi z 50kg wagi zrobić, ale to i tak jak go zaskoczy. Serio, gaz pieprzowy pod ręką i długa to najlepsze wyjście niż poczucie,ze jestem po kursie samoobrony i nie będę uciekać...


Zgadzam się gaz pieprzowy i ucieczka.
Ale BJJ też się przyda jak się nie uda.
Trenującej BJJ kobiety w zasadzie nie da się zgwałcić.
Chyba by mi drygnal na takim kursie jako ochotnik do testów
kliperjk15 min

Kobiety powinna na kurs sprintu chodzić, a nie samoobrony. Babeczka 50kg …Kobiety powinna na kurs sprintu chodzić, a nie samoobrony. Babeczka 50kg może tylko krzywdę facetowi z 50kg wagi zrobić, ale to i tak jak go zaskoczy. Serio, gaz pieprzowy pod ręką i długa to najlepsze wyjście niż poczucie,ze jestem po kursie samoobrony i nie będę uciekać...



Dokładnie tak, w dodatku sprint działa nawet gdy napastnik ma np. nóż.

Problem w tym że żeby nauczyć się sprintu nie potrzeba grubasków ze SM.
TheShineBox6 min

Błędne myślenie. Jakim cudem kobieta użyje brutalnej siły, która jest w tak …Błędne myślenie. Jakim cudem kobieta użyje brutalnej siły, która jest w takim wypadku potrzebna? Napastnik jest sporo silniejszy.BJJ jest idealne, dlaczego?Po pierwsze z doświadczeniem BJJ, kobieta nie da się zgwałcić. Taka możliwość jest zredukowana do minimum.Napastnik spróbuje ją przygwoździć do ziemi, niech spróbuje z trenującą BJJ kobietą, powodzenia. Gdy laik przychodzi na trening to trenujące już trochę czasu dziewczyny go poddają, BJJ niweluje różnice w sile najbardziej ze wszystkich sportów walki.Przy okazji kobieta może pomyśleć o jakieś dźwigni lub duszeniu jeżeli Napastnik zazwyczaj nie potrafi parterowej walki, jak ponad 99% ludzi.Umiejętność walki w parterze, w czym najlepsze jest BJJ, daje ogromne możliwości obrony.


Nie twierdzę, że BJJ jest złe, ale w przypadku wątki na ulicy, dużo łatwiejszym rozwiązaniem jest spacyfikować delikwenta, niż próbować założyć mu dźwignię, czy duszenie.
Kobieta ćwicząca może i być nie do zgwałcenia na macie, ale na ulicy są jeszcze noże, etc. A wtedy sytuacja wygląda inaczej.
TheShineBox20 min

Błędne myślenie. Jakim cudem kobieta użyje brutalnej siły, która jest w tak …Błędne myślenie. Jakim cudem kobieta użyje brutalnej siły, która jest w takim wypadku potrzebna? Napastnik jest sporo silniejszy.BJJ jest idealne, dlaczego?Po pierwsze z doświadczeniem BJJ, kobieta nie da się zgwałcić. Taka możliwość jest zredukowana do minimum.Napastnik spróbuje ją przygwoździć do ziemi, niech spróbuje z trenującą BJJ kobietą, powodzenia. Gdy laik przychodzi na trening to trenujące już trochę czasu dziewczyny go poddają, BJJ niweluje różnice w sile najbardziej ze wszystkich sportów walki.Przy okazji kobieta może pomyśleć o jakieś dźwigni lub duszeniu jeżeli Napastnik zazwyczaj nie potrafi parterowej walki, jak ponad 99% ludzi.Umiejętność walki w parterze, w czym najlepsze jest BJJ, daje ogromne możliwości obrony.



Mało kobiet jest w stanie poświęcić się treningom BJJ na tyle długo, żeby wyniosły z tego realne korzyści. W klubie, w którym trenuję sztuki walki, kobiety stanowią jakieś 10-15% ćwiczących. Większość przychodzi na jeden, maks. kilka treningów, po których na pewno nie pokona silnego przeciwnika.

Dlatego takie kursy samoobrony, a nawet kilka lekcji Kravki mają większy sens bo wcale nie mówi się na nich, że kobieta ma szansę na równorzędną walkę z mocnym agresorem. Fajnie, że tylu panów już z góry wie, co się na takich kursach dzieje i że są całkiem do dupy Uwielbiam tych znawców wszystkiego.

Otóż nie - nie są do dupy. Po pierwsze zwracają właśnie uwagę na to, że kobiece szanse nie są wcale duże więc należy unikać niebezpiecznych sytuacji (captain obvious), ale po drugie - pokazują jak chociażby minimalnie te słabe szanse zwiększyć. To może się wydać dziwne, ale wiele kobiet obciążonych jest swoim wychowaniem - mają być grzeczne, ułożone, przynosić tylko dobre stopnie ze szkoły, a już na pewno nie wolno im się bić. I później, podczas takich szkoleń wychodzi, że kobieta boi się uderzyć.

Trochę lat już trenuję różne rzeczy i o ile faceci często i szybko wpadają w tryb walki (najgorzej jak mają słabe umiejętności bo bardzo chcą się zemścić i łatwo się mogą kontuzjować) to kobiety często bywają przerażone samą koniecznością uderzenia kogoś.
Na takich zajęciach pokazuje się dosłownie kilka prostych, ale sprawdzonych technik i skupia na ich szlifowaniu przez 2-4 godziny. Kiedy kobieta przestanie się bać kopać w krocze, wbijać obcas w stopę, albo kolano, czy uderzać dłonią w przełyk to nagle może się okazać dużo lepiej przygotowana do nieprzyjemnej sytuacji. Po kilku lekcjach BJJ mogłaby zyskać nawyk wchodzenia do parteru z przeciwnikiem, gdzie zostałaby zmasakrowana (no, chyba, że byłaby silniejsza, ale agresorzy zazwyczaj atakują słabsze jednostki).

Tutaj ma zyskać nawyk je...cia w najczulsze miejsce i szybkiej ucieczki, co zdecydowanie poprawia jej szanse na przeżycie. Oczywiście - lepiej dla niej będzie jak pochodzi dłużej na taką Kravkę i oprócz nauki ciosów, dźwigni i wyłamywania palców, zyska większą wydolność czy zdolność do działania pod wpływem stresu (nie widziałem jeszcze treningów BJJ w ciemnościach, w tłoku, na schodach czy w ciasnych pomieszczeniach, a jak trenowałem kiedyś KM to takie właśnie punkty programu były).
Edytowane przez: "Wiesiek" sty 11.
Wiesiek23 min

Mało kobiet jest w stanie poświęcić się treningom BJJ na tyle długo, żeby w …Mało kobiet jest w stanie poświęcić się treningom BJJ na tyle długo, żeby wyniosły z tego realne korzyści. W klubie, w którym trenuję sztuki walki, kobiety stanowią jakieś 10-15% ćwiczących. Większość przychodzi na jeden, maks. kilka treningów, po których na pewno nie pokona silnego przeciwnika. Dlatego takie kursy samoobrony, a nawet kilka lekcji Kravki mają większy sens bo wcale nie mówi się na nich, że kobieta ma szansę na równorzędną walkę z mocnym agresorem. Fajnie, że tylu panów już z góry wie, co się na takich kursach dzieje i że są całkiem do dupy Uwielbiam tych znawców wszystkiego.Otóż nie - nie są do dupy. Po pierwsze zwracają właśnie uwagę na to, że kobiece szanse nie są wcale duże więc należy unikać niebezpiecznych sytuacji (captain obvious), ale po drugie - pokazują jak chociażby minimalnie te słabe szanse zwiększyć. To może się wydać dziwne, ale wiele kobiet obciążonych jest swoim wychowaniem - mają być grzeczne, ułożone, przynosić tylko dobre stopnie ze szkoły, a już na pewno nie wolno im się bić. I później, podczas takich szkoleń wychodzi, że kobieta boi się uderzyć. Trochę lat już trenuję różne rzeczy i o ile faceci często i szybko wpadają w tryb walki (najgorzej jak mają słabe umiejętności bo bardzo chcą się zemścić i łatwo się mogą kontuzjować) to kobiety często bywają przerażone samą koniecznością uderzenia kogoś.Na takich zajęciach pokazuje się dosłownie kilka prostych, ale sprawdzonych technik i skupia na ich szlifowaniu przez 2-4 godziny. Kiedy kobieta przestanie się bać kopać w krocze, wbijać obcas w stopę, albo kolano, czy uderzać dłonią w przełyk to nagle może się okazać dużo lepiej przygotowana do nieprzyjemnej sytuacji. Po kilku lekcjach BJJ mogłaby zyskać nawyk wchodzenia do parteru z przeciwnikiem, gdzie zostałaby zmasakrowana (no, chyba, że byłaby silniejsza, ale agresorzy zazwyczaj atakują słabsze jednostki). Tutaj ma zyskać nawyk je...cia w najczulsze miejsce i szybkiej ucieczki, co zdecydowanie poprawia jej szanse na przeżycie. Oczywiście - lepiej dla niej będzie jak pochodzi dłużej na taką Kravkę i oprócz nauki ciosów, dźwigni i wyłamywania palców, zyska większą wydolność czy zdolność do działania pod wpływem stresu (nie widziałem jeszcze treningów BJJ w ciemnościach, w tłoku, na schodach czy w ciasnych pomieszczeniach, a jak trenowałem kiedyś KM to takie właśnie punkty programu były).


Nie chcę nikogo obrażać ale KravMaga to najbardziej przereklamowany system walki dający ułudę skuteczności.

Śmieszą mnie te treningi KravMaga w ciemnych piwnicach. To kolejna ułuda.
W BJJ można nawet walczyć z zamkniętymi oczami, wyczucie ciała to podstawa tutaj. Nie trzeba po jakimś czasie nawet patrzeć dlatego ani mała przestrzeń ani ciemność nie przeszkadza aż tak. Nawet ciemność może działać na korzyść bo w tej samej ciemności co my jest napastnik.

Po pierwsze BJJ pozwala nie dać się wywrócić.
Po drugie jeżeli już to nastąpi, daje ogromny wachlarz pozycji, neutralizacji siły nawet zdecydowanie silniejszego przeciwnika.
Daje też możliwość poddania z bardzo wielu pozycji lub możliwość zmiany tej pozycji.
O to tu chodzi, o kontrolowanie parteru, a nie o obalanie napastnika.

Poza tym napisałem w pierwszym komentarzu. Jest potrzebne parę miesięcy treningu BJJ.
Edytowane przez: "TheShineBox" sty 11.
nie dość że nie jestem z Warszawy
to jeszcze nie jestem kobietą
ale i tak +
TheShineBox1 g, 29 min

Jedyne co może kobiecie pomóc na ulicy to BJJ (Brazylijskie J …Jedyne co może kobiecie pomóc na ulicy to BJJ (Brazylijskie Jiu-Jitsu).Mocno niweluje różnice w sile dzięki dość łatwo przyswajalnym technikom.Tylko trzeba trochę potrenować, kilka miesięcy a nie pięć dni.


Zgadza się. Trzeba się tego nauczyć, a potem regularnie trenować, a nie, że się idzie na jakiś śmieszny kurs i każda baba myśli, że torebka albo parasolka, to śmiercionośne narzędzia
TheShineBox8 min

Nie chcę nikogo obrażać ale KravMaga to najbardziej przereklamowany system …Nie chcę nikogo obrażać ale KravMaga to najbardziej przereklamowany system walki dający ułudę skuteczności.Śmieszą mnie te treningi KravMaga w ciemnych piwnicach. To kolejna ułuda.W BJJ można nawet walczyć z zamkniętymi oczami, wyczucie ciała to podstawa tutaj. Nie trzeba po jakimś czasie nawet patrzeć dlatego ani mała przestrzeń ani ciemność nie przeszkadza aż tak. Nawet ciemność może działać na korzyść bo w tej samej ciemności co my jest napastnik.Po pierwsze BJJ pozwala nie dać się wywrócić.Po drugie jeżeli już to nastąpi, daje ogromny wachlarz pozycji, neutralizacji siły nawet zdecydowanie silniejszego przeciwnika.Daje też możliwość poddania z bardzo wielu pozycji lub możliwość zmiany tej pozycji.O to tu chodzi, o kontrolowanie parteru, a nie o obalanie napastnika.Poza tym napisałem w pierwszym komentarzu. Jest potrzebne parę miesięcy treningu BJJ.


Dla pewności zapytam. Wiesz, że chodzi tutaj o sytuację z ulicy, gdzie atak może nastąpić od tyłu i całkowicie z zaskoczenia? Przez faceta ważącego 2x tyle co kobieta? I wiesz, że chodniki są twarde i nie to co mata na zajęciach?
TheShineBox14 min

Nie chcę nikogo obrażać ale KravMaga to najbardziej przereklamowany system …Nie chcę nikogo obrażać ale KravMaga to najbardziej przereklamowany system walki dający ułudę skuteczności.Po pierwsze BJJ pozwala nie dać się wywrócić.Po drugie jeżeli już to nastąpi, daje ogromny wachlarz pozycji, neutralizacji siły nawet zdecydowanie silniejszego przeciwnika.Daje też możliwość poddania z bardzo wielu pozycji lub możliwość zmiany tej pozycji.O to tu chodzi, o kontrolowanie parteru, a nie o obalanie napastnika.


Chodziłem na zajęcia KM jakieś 2 lata i nigdy nie słyszałem, żeby któryś trener nazywał ją systemem walki. Wszyscy używali najrozsądniejszego określenia - system samoobrony. System zmontowany z najskuteczniejszych bloków, uderzeń i dźwigni, także tych spotykanych w BJJ. Gwoli ścisłości - KM też zwraca uwagę na to, żeby się nie wywrócić, ale przede wszystkim zwraca uwagę na to, żeby szybko wyrwać się z sytuacji zagrożenia i zwiększyć dystans względem przeciwnika. Jak chcesz się uczyć walki to faktycznie idziesz na BJJ i MT. Tam się wytarzasz na macie, albo skopiesz po żebrach. Obie szkoły również polecam, tyle że to nie target drobnych kobiet chcących nauczyć się szybkiego powstrzymania agresora, a nie przewalania się z nim po chodniku.
Moja Grażynka nauczy się bić to już na piwo nie wyjdę.
marcin.błaszczyk9 min

Dla pewności zapytam. Wiesz, że chodzi tutaj o sytuację z ulicy, gdzie at …Dla pewności zapytam. Wiesz, że chodzi tutaj o sytuację z ulicy, gdzie atak może nastąpić od tyłu i całkowicie z zaskoczenia? Przez faceta ważącego 2x tyle co kobieta? I wiesz, że chodniki są twarde i nie to co mata na zajęciach?


To nie ma znaczenia.
Na treningu używa się maty żeby po każdym z nich móc normalnie prowadzić życie.
W sytuacji realnej walki po prostu będzie poobcierana skóra lub powycierane spodnie i kurtka i będzie się pobijanym tu i ówdzie. Zdarzało mi się wykorzystać BJJ na chodniku, w krótkich spodenkach i bez koszulki.
Trochę poobcierany byłem to wszystko.
Zdecydowanie większy, podkreślam zdecydowanie większy (rzędu kilkudziesięciu kilogramów różnicy) przeciwnik został odcięty duszeniem. Oczywiście można pisać "...i wtedy się obudziłeś hehe..." ale na prawdę BJJ jest tak skuteczne.
rymcymcym18 min

Zgadza się. Trzeba się tego nauczyć, a potem regularnie trenować, a nie, że …Zgadza się. Trzeba się tego nauczyć, a potem regularnie trenować, a nie, że się idzie na jakiś śmieszny kurs i każda baba myśli, że torebka albo parasolka, to śmiercionośne narzędzia



Skąd takie wyobrażenie? Chyba, że samo sobie dopowiadasz historię o śmiercionośnych narzędziach? Samoobrona jest po to, żeby minimalnym kosztem uzyskać maksymalny efekt. Uważasz, że klucz wbity w oko czy gardło, albo parasolka między kośćmi śródstopia to słaby pomysł na osłabienie popędu, albo chciwości jakiegoś Sebcia? Gwarantuję Ci, że daje to dużo lepszy efekt powstrzymujący niż obalenie (lub jego próba) i siłowanie się w parterze przez 50-kilową kobietę z 80-kilowym kolesiem.
Poza tym mało która kobieta zdecyduje się na wielomiesięczny czy wieloletni, systematyczny trening BJJ. Widać to w klubach, gdzie 80-90% ćwiczących to faceci. Dużo łatwiej zachęcić dziewczyny do udziału w zajęciach samoobrony, gdzie uczy się tylko kilku najbardziej sprawdzonych trików. Na większość ulicznych prymitywów to wystarczy, przynajmniej do tego, żeby ich na chwilę ogłupić i uciec.
TheShineBox5 min

Zdecydowanie większy, podkreślam zdecydowanie większy (rzędu kil …Zdecydowanie większy, podkreślam zdecydowanie większy (rzędu kilkudziesięciu kilogramów różnicy) przeciwnik został odcięty duszeniem. Oczywiście można pisać "...i wtedy się obudziłeś hehe..." ale na prawdę BJJ jest tak skuteczne.


Przecież nikt tego nie neguje, że BJJ jest skuteczne. Po prostu dojście do takiego poziomu umiejętności wymaga czasu i zaangażowania, a przeciętna Kasia/Grażyna/Majka nie będzie miała ani jednego, ani drugiego. Chodzi tylko o to, żeby minimalnie im pomóc zwiększyć szanse przeżycia w konfrontacji z Sebkiem.
Wiesiek7 min

Przecież nikt tego nie neguje, że BJJ jest skuteczne. Po prostu dojście do …Przecież nikt tego nie neguje, że BJJ jest skuteczne. Po prostu dojście do takiego poziomu umiejętności wymaga czasu i zaangażowania, a przeciętna Kasia/Grażyna/Majka nie będzie miała ani jednego, ani drugiego. Chodzi tylko o to, żeby minimalnie im pomóc zwiększyć szanse przeżycia w konfrontacji z Sebkiem.


To niestety szanse są wtedy żadne.
Najlepszy jest w takiej sytuacji bardzo ale to bardzo głośny krzyk.
Może speszyć napastnika. Bo napastnik często nie spodziewa się żadnego oporu.
A i pomoc może nadejść przy krzyku. Bez niego nie ma takiej szansy.

A często napadnięte kobiety są tak przestraszone, że nie krzyczą. Niestety.

Może to zabrzmi śmiesznie ale na takich kursach samoobrony powinien być przede wszystkim ćwiczony krzyk. I to nie w grupie krzyk tylko po kolei i to z dużą intensywnością . Takie moje zdanie.
Edytowane przez: "TheShineBox" sty 11.
Wiesiek11 min

Skąd takie wyobrażenie? Chyba, że samo sobie dopowiadasz historię o śmi …Skąd takie wyobrażenie? Chyba, że samo sobie dopowiadasz historię o śmiercionośnych narzędziach? Samoobrona jest po to, żeby minimalnym kosztem uzyskać maksymalny efekt. Uważasz, że klucz wbity w oko czy gardło, albo parasolka między kośćmi śródstopia to słaby pomysł na osłabienie popędu, albo chciwości jakiegoś Sebcia? Gwarantuję Ci, że daje to dużo lepszy efekt powstrzymujący niż obalenie (lub jego próba) i siłowanie się w parterze przez 50-kilową kobietę z 80-kilowym kolesiem.Poza tym mało która kobieta zdecyduje się na wielomiesięczny czy wieloletni, systematyczny trening BJJ. Widać to w klubach, gdzie 80-90% ćwiczących to faceci. Dużo łatwiej zachęcić dziewczyny do udziału w zajęciach samoobrony, gdzie uczy się tylko kilku najbardziej sprawdzonych trików. Na większość ulicznych prymitywów to wystarczy, przynajmniej do tego, żeby ich na chwilę ogłupić i uciec.


Nie wyobrażenie, tylko rozmowa z kursantkami. A to, że ktoś, kto coś potrafi i ma instynkt (albo nawyk) właściwej odpowiedzi na atak, może skutecznie obronić się nawet palcem w oko, to już inna sprawa. Te babki nie wiedzą jednego... Że gdy ktoś chce je zaatakować, to ten ktoś już o tym wie i z góry ma niecne zamiary. Babki myślą, że napastnik będzie do nich podchodził z tekstem "przepraszam, za chwilę będę atakował". Wtedy one mają czas, żeby sobie przygotować parasolkę czy też inne "narzędzie" do obrony. Zresztą, żeby się tak naprawdę zacząć bronić, trzeba mieć nawyk (czego nie wyrobi się na jakimś krótkim kursie), umiejętności (teoretycznie można się tego nauczyć na kursie, ale raczej nie praktycznie), no i jaja...
To jest tak samo, jakby człowiek chciał się nauczyć języka w tydzień czy miesiąc, a nawet jak się trochę tego języka liźnie, to i tak, gdy się to nie używa, to cała umiejętność posługiwania się nim, zanika. Kolejna sprawa, to zarówno na takim kursie samoobrony, jak i na lekcji języka obcego, wszelkie sytuacje są symulowane "na spokojnie", w warunkach takich, w których raczej nie przyjdzie nam posiadanej umiejętności wykorzystać.
Ale po co ja się tutaj męczę, skoro niektórzy i tak wiedzą lepiej...
tmmush23 g, 11 min

Komentarz usunięty


W ramach równości możesz sobie pójść na płatny kurs ... .

Ciekawe czy ktoś analizował kto jest najczęstszą ofiarą napadu - kobiety czy mężczyźni.
Na stronie policji nie mogę znaleźć takiej statystyki, ktoś ma?
BJJ ? Świetny sport, znakomita baza pod MMA itd. Ale walka uliczna w parterze ? Jeśli jeszcze jest 100% pewności, że mamy 1 vs 1, to ok, ale już przy dwóch napastnikach staje się bez sensu. I mówię tutaj o wytrenowanych osobach, które BJJ poświęciły parę lat, a nie parę miesięcy weekendowych treningów. Dodajmy też fakt, że wiele technik jest niewykonalnych przy dużej różnicy masy i siły.

Dla przeciętnej kobiety najskuteczniejszym środkiem obrony jest dobry gaz pieprzowy - jest w stanie spowolnić/osłabić nawet kilku napastników, a tego nie da praktycznie żadna technika walki wręcz. Daje jakieś szanse ucieczki/uniknięcia trafienia jeśli napastnik atakuje np. nożem. W przeciwieństwie np. do broni palnej nie ma też jakiś specjalnych oporów przed jej użyciem w sytuacji początkowej. Bądźmy szczerzy - mamy nachalnego pijanego typa, który pcha się z łapami do kobiety. Nawet jeśli posiada ona pozwolenie na klamkę i ma ją przy sobie, to będzie miała opory, aby jej w tym momencie użyć - spróbuje raczej odepchnąć napastnika i za wszelką cenę uniknąć fizycznej konfrontacji mając świadomość, że jej narzędzie obrony spowoduje srogie konsekwencje. Problem w tym, że w pewnych okolicznościach może być już wtedy za późno. Z gazem, który trwałych szkód nie wyrządzi nie ma takiego problemu.

Swoją drogą wszelkie nieinwazyjne techniki walki nie mają sensu w realnym starciu. Ktoś założy piękne duszenie w stylu BJJ, ale dana sytuacja sprawiła, że napastnik jest w stanie sięgnąć twarzy duszącego. O ile na ringu może co najwyżej odklepać (jeśli zdąży zanim zaśnie), to w sytuacji ulicznej wpakuje pazury w oczy. To samo tyczy się wszystkich zwarć - dźwignia dźwignią, ale konkretny ścisk za jajca też zrobi robotę...

Żaden kurs prowadzony przez straż miejską, policję, wojsko itd. nie przekaże właściwych nawyków. A właściwym nawykiem jest - zrób wszystko, aby napastnik nie był w stanie kontynuować ataku. Co konkretnie ? To, co będzie trzeba i co będzie w danej sytuacji wykonalne, aby starcie zakończyło się jak najszybciej. Wykorzystujemy wszystko dostępne pod ręką, więc długopis czy szklanka stają się również naszym autem. Uderzenia tylko w najczulsze miejsca jak oczy, krtań, jajca, kolana, kostki. No i przede wszystkim żadnych oporów w walce o swoje życie.
eh ten seksizm zglaszam to do europarlamentu
"stop dyktaturze kobiet!"
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst