Niestety, ta okazja już wygasła
Darmowe energetyki XL przy dworcu Warszawa Śródmieście
339° Zakończono

Darmowe energetyki XL przy dworcu Warszawa Śródmieście

12
lip 17.Dostępność Ogólnopolska

Ta okazja wygasła. Oto kilka opcji, które mogą Cię zainteresować:

Przy dworcu Warszawa Śródmieście rozdają darmowe energetyki.
Aktualizacje społecznościowe

Grupy

Najlepsze komentarze
Jakub_Ch17/07/2019 09:41

Produkcja tego kosztuje jakieś 30gr... reszta ceny to marketing + …Produkcja tego kosztuje jakieś 30gr... reszta ceny to marketing + marża...


Nie rozumiem czemu w Polsce tylu biznesmenów woli siedzieć na pepperku zamiast trzepać grubą kasę na rynku. I jeszcze dzielą się swoimi złotymi pomysłami biznesowymi z innymi. :/
12 Komentarzy
Rak
jak za darmo to czemu nie
Produkcja tego kosztuje jakieś 30gr... reszta ceny to marketing + marża...
Pamiętam ten zielony kupowałem w tesco xD lime smaczny
Jakub_Ch17/07/2019 09:41

Produkcja tego kosztuje jakieś 30gr... reszta ceny to marketing + …Produkcja tego kosztuje jakieś 30gr... reszta ceny to marketing + marża...


Nie rozumiem czemu w Polsce tylu biznesmenów woli siedzieć na pepperku zamiast trzepać grubą kasę na rynku. I jeszcze dzielą się swoimi złotymi pomysłami biznesowymi z innymi. :/
Mam nadzieję że chociaż niepełnoletnim tego za darmo nie rozdają...
Aż hostessy uciekły tyle raka
Jakub_Ch17/07/2019 09:41

Produkcja tego kosztuje jakieś 30gr... reszta ceny to marketing + …Produkcja tego kosztuje jakieś 30gr... reszta ceny to marketing + marża...


i ?
Jakub_Ch17/07/2019 09:41

Produkcja tego kosztuje jakieś 30gr... reszta ceny to marketing + …Produkcja tego kosztuje jakieś 30gr... reszta ceny to marketing + marża...


Panie znawco. Jeśli już to bądźmy dokładni. Produkcja kosztuje 0,14 €.
Jakub_Ch17/07/2019 09:41

Produkcja tego kosztuje jakieś 30gr... reszta ceny to marketing + …Produkcja tego kosztuje jakieś 30gr... reszta ceny to marketing + marża...


To sobie kupuj prosto z rozlewni, lane do butelki po wodzie mineralnej. Tylko musisz najpierw się dowiedzieć, że jest taka możliwość. Wiedzą o tym raczej tylko pracownicy rozlewni i cebula w okolicy. O ile ktokolwiek wie i o ile taka możliwość rzeczywiście istnieje. Ja wiem o takich możliwościach stąd, że za dzieciaka łaziło się do fabryki paluszków i dostawało tonę paluszków do własnej "reklamówki z biedry", za drobną opłatą (chyba 10zł za siatkę wypchaną po brzegi, niezależnie jak duża ta siatka by nie była). A jakie dobre były! Świeżutkie, jeszcze ciepłe, prosto z linii produkcyjnej. Wymieszane różne wielkości i smaki. Szczególnie pasowały mi takie grubsze z makiem. W sklepach nie udało mi się ich nigdy znaleźć.

Marketing wlicza się w koszty - bez tego ludzie nie wiedzieliby o towarze albo sięgali po inny, w bardziej kolorowym opakowaniu.
I marża też musi być bo gdyby nie sklepy to byś musiał po towary jeździć nawet kilkadziesiąt km, a tak - wyskoczysz do sklepu za rogiem i masz.
No i dolicz koszty transportu.
Edytowane przez: "Ana_Mert" lip 18.
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst