Niestety, ta okazja już wygasła
Cena Nieważkości
115° Zakończono

Cena Nieważkości

12zł 4,99zł Świat Książki Okazje
14
115° Zakończono
Cena Nieważkości
lip 21. 2020

Ta okazja już wygasła. Oto kilka opcji, które mogą Cię zainteresować:

Dobra cena za książkę o Generale Hermaszewskim. Książka w Outlecie ale egzemplarz który do mnie przyszedł jak nowy.
Dostawa do paczkomatów in-post 4,99 pln.
Aktualizacje społecznościowe
14 Komentarzy
Dobra książka. Polecam.
Kawał ciekawej historii. Polecam książkę i jeżeli ktoś nie kojarzy co w tej historii interesującego - ksiazki.wp.pl/nie…89a
są na sieci źródła które mówią, że Hermaszewski poleciał w kombinezonie fotelu Jankowskiego i pierwotnie to Jankowskiego wybrali Rosjanie bo miał lepszą wydolność. W momencie ogłoszenia decyzji zmieniono zdanie w ostatniej chwili bo lepszy kandydat miał silne plecy
Edytowane przez: "bizda" lip 21.
Tak
bizda21/07/2020 19:22

są na sieci źródła które mówią, że Hermaszewski poleciał w kombinezonie Jan …są na sieci źródła które mówią, że Hermaszewski poleciał w kombinezonie Jankowskiego i pierwotnie to Jankowskiego wybrali Rosjanie bo miał lepszą wydolność. W momencie ogłoszenia decyzji zmieniono zdanie w ostatniej chwili bo był telefon, lepszy kandydat miał silniejsze plecy


Przedstaw te źródła.
Może takie same źródła jak chemitrails lub ziemia jest płaska, bajka że lądowanie na Księżycu było sfingowane, zamach smolenski albo że przed Gagarinem ktoś był pierwszy tylko zginął podczas powrotu na ziemię.

Dla przypomnienia kombinezon szyje się na miarę i nie jest uniwersalny. Zenon Jankowski był dodatkowo niższy niż Hermaszewski więc miał mniejszy kombinezon założyć ????

I kto minusuje ?!!
Edytowane przez: "ra_bil" lip 21.
myk21/07/2020 18:48

7.6/10 na Lubimy czytać... …7.6/10 na Lubimy czytać... https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4856670/cena-niewazkosci-kulisy-lotu-polaka-w-kosmos



Ciekawe co oceniają 10/10

Na przełomie lat 70/80 Hermaszewski miał "objazd" kraju popularniejszy był niż Małysz, Stoch i Lewandowski razem wzięci.

Obecnie jako jedyny Polak który był w Kosmosie i pewnie dużo wody w Wiśle upłynie nim któryś z Polaków przekroczy magiczną granicę między atmosferą ziemską a kosmosem.
Edytowane przez: "ra_bil" lip 21.
Polecam tez bardzo wcześniejsza książkę tych samych autorów o Kukuczce - bardzo wciągająca i ciekawa lektura.
Edytowane przez: "dancjusz" lip 21.
Znakomita książka, fascynująca historia, wciągnąłem się. W tej cenie - brać koniecznie. Dziwi mnie że tak niska ocena okazji, przecież to jest dobry deal za pół ceny...
Edytowane przez: "kreve" lip 21.
Byłem na spotkaniu z nim, świetnie się słuchało.
Książkę zamówiłem
CYJAN3K21/07/2020 21:53

Byłem na spotkaniu z nim, świetnie się słuchało.Książkę zamówiłem



Mam z dedykacją
ra_bil21/07/2020 20:27

Tak Przedstaw te źródła.Może takie same źródła jak chemitrails lub ziemia j …Tak Przedstaw te źródła.Może takie same źródła jak chemitrails lub ziemia jest płaska, bajka że lądowanie na Księżycu było sfingowane, zamach smolenski albo że przed Gagarinem ktoś był pierwszy tylko zginął podczas powrotu na ziemię.Dla przypomnienia kombinezon szyje się na miarę i nie jest uniwersalny. Zenon Jankowski był dodatkowo niższy niż Hermaszewski więc miał mniejszy kombinezon założyć ????I kto minusuje ?!!



Winien jestem sprostowanie bo czytałem o tym dawno - nie chodziło o kombinezony ale fotele bo one też były przygotowywane pod konkretną załogę. Jankowski był istotnie sporo niższy, a taki wzrost w tym przypadku był sporym atutem. Rakieta w hangarze miała ponoć fotel dopasowany do Jankowskiego, Hermi był sporo wyższy bo aż 190 cm. Tu masz dobre zdjęcie ilustrujące różnice polskieradio24.pl/7/3…ski
Jankowski wybitnie znosił testy przeciążeniowe. Ciekawostką jest, że w 2014 roku magazyn Focus opisywał testy przeciążeniowe wspominając, że przy wartości 12g ustaje praca serca i tylko raz odwirowano pilota z taką wartością. Pilot przeszedł ten test pozytywnie i był nim właśnie Jankowski. Tu masz resztę:

W lipcu 1977 roku zapadła jedna z kluczowych decyzji, która miała wpływ na to, który z Polaków poleci w kosmos. Komisja wybrała dwuosobowe załogi. Dowódcą Mirosława Hermaszewskiego został Piotr Klimuk, a Zenona Jankowskiego - Walerij Kubasow. Byli to doświadczeni radzieccy kosmonauci. Różniła ich jednak jedna rzecz - Klimuk był wojskowym, Kubasow - cywilem. A wówczas na czele każdej z radzieckich załóg, które od czasów lotu Gagarina wysyłano w kosmos, zawsze stawał mundurowy...

- Uwzględniając w tych latach bardzo silną pozycję armii w społeczeństwie radzieckim, można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że ten z nas, kto znalazł się w załodze z kosmonautą oficerem od razu był w lepszej pozycji wyjściowej niż ten, którego dowódcą został kosmonauta cywilny – mówił Zenon Jankowski w filmie "Ten drugi. Zenon Jankowski".

Jankowski przez lata nie chciał komentować tego wyboru. Odmawiał wszelkich wywiadów i odrzucał zaproszenia do programów telewizyjnych. Po długich namowach, zgodził się porozmawiać. Jego wspomnienia znalazły się w książce "Miasto nie do Poznania".

– Powtarzałem, że jestem pilotem, za którym nikt i nic nie stoi, i dołożę maksimum wysiłku, aby nie zawieść pokładanego we mnie zaufania, jak przystało na poznaniaka – mówi. Jak dodaje, gdy zorientował się, że szanse dla obu kandydatów nie są jednakowe, chciał spasować, ale było już na to zbyt późno. Za Hermaszewskim miały przemawiać: jego życiorys, rodzinne wsparcie oraz atmosfera przychylności ze strony głównego decydenta – gen. Jaruzelskiego (faktem jest, że jego starszy brat gen. Władysław Hermaszewski pojawił się w Gwiezdnym Miasteczku w newralgicznym momencie, czyli tuż przed ogłoszeniem kompletacji załóg).

Co jego zdaniem było decydujące? – Osoba płk. Klimuka przesądzała sprawę, zważywszy na jego dotychczasowy dorobek zawodowy oraz polityczny (został zastępcą ds. politycznych Centrum Wyszkolenia Kosmonautów, a tuż po locie awansował na stopień generała, a później został komendantem Centrum).

Z jego relacji wynika jednak, że kwestia tego, czyim dowódcą będzie Klimuk, ważyła się do samego końca.
Generał Władimir Szatałow, ówczesny szef do spraw kosmicznych z ramienia ministra obrony ZSRR, miał odczytać Jankowskiego w załodze z płk. Klimukiem, (i tu pojawia się bratnia osobista wizyta generała Władysława Hermaszewskiego) by po chwili to sprostować i poinformować, że to Hermaszewski będzie z nim w parze, a dowódcą Jankowskiego będzie Kubasow.

Poza tym skoro już jesteśmy przy komunistycznym celebrycie i jego życiorysie to warto z tą historią zestawić opinię szefa IPN

Historyk Sławomir Cenckiewicz w najnowszym wydaniu „Do Rzeczy” lustruje postać gen. Mirosława Hermaszewskiego. „Lubi budować mit pilota i kosmonauty przypadkowo wykorzystanego przez komunistów. Liczne dokumenty ukazują brutalną prawdę o jego komunistycznym zaangażowaniu i tajnej współpracy z WSW” – pisze.

Według Cenckiewicza Hermaszewski „zawdzięcza wszystko swoim oportunistycznym życiowym wyborom”. Już w liceum został aktywistą Związku Młodzieży Socjalistycznej, a kończąc Oficerską Szkołę Lotniczą w Dęblinie był zaangażowanym członkiem PZPR.

Historyk pisze też o innej, tajnej działalności. „Likwidacja zbioru zastrzeżonego IPN odsłoniła smutną prawdę. Już na pierwszym roku studiów w Dęblinie wojskowa bezpieka wytypowała Hermaszewskiego do werbunku w celu kontroli środowiska podchorążych” – informuje. Formalnego werbunku dokonano w lutym 1962 roku. Hermaszewski „zgodził się pomagać WSW »w walce z wrogą działalnością« i przyjął pseudonim »Długi«”. Po dwóch latach współpracy został „wyeliminowany z aktywnej sieci agenturalnej WSW”.

Cenckiewicz zarzuca Hermaszewskiemu, że „tak jak większość kadry oficerskiej, nastawionej na robienie kariery, chciał dobrze żyć z wszechpotężną WSW”. Wskazuje, że WSW sporządzała pozytywne charakterystyki Hermaszewskiego nawet w latach 80., „kiedy był już legendarnym »pierwszym Polakiem w Kosmosie«, byłym członkiem WRON i wydawałoby się, że nie utrzymywał jakichkolwiek kontaktów z WSW”.

„Biorąc pod uwagę cały kontekst historyczny, rolę WSW i osobiste zaangażowanie gen. Wojciecha Jaruzelskiego w proces doboru kadr oficerskich LWP w latach 1967-90, nie ulega wątpliwości, że ppłk Mirosław Hermaszewski nie był postacią przypadkową we WRON” – zauważa Cenckiewicz.
Edytowane przez: "bizda" lip 22.
Dzięki, kupiona. Szukałem tej pozycji w bibliotece i nie mieli. Jeżeli kogoś interesuje tematyka lotów na orbitę, funkcjonowania w warunkach mikrograwitacji na stacji iss to polecam książkę astronauty Scotta Kellego pt. "Nieziemskie wyzwanie. Rok w kosmosie, życie pełne odkryć" napisanej prostym językiem oraz bardziej naukową Tima Peake pt. "Zapytaj astronautę".
bizda21/07/2020 23:01

Winien jestem sprostowanie bo czytałem o tym dawno - nie chodziło o k …Winien jestem sprostowanie bo czytałem o tym dawno - nie chodziło o kombinezony ale fotele bo one też były przygotowywane pod konkretną załogę. Jankowski był istotnie sporo niższy, a taki wzrost w tym przypadku był sporym atutem. Rakieta w hangarze miała ponoć fotel dopasowany do Jankowskiego, Hermi był sporo wyższy bo aż 190 cm. Tu masz dobre zdjęcie ilustrujące różnice https://www.polskieradio24.pl/7/3086/Artykul/1181249,Zapomniany-polski-kosmonauta-plk-Zenon-JankowskiJankowski wybitnie znosił testy przeciążeniowe. Ciekawostką jest, że w 2014 roku magazyn Focus opisywał testy przeciążeniowe wspominając, że przy wartości 12g ustaje praca serca i tylko raz odwirowano pilota z taką wartością. Pilot przeszedł ten test pozytywnie i był nim właśnie Jankowski. Tu masz resztę:W lipcu 1977 roku zapadła jedna z kluczowych decyzji, która miała wpływ na to, który z Polaków poleci w kosmos. Komisja wybrała dwuosobowe załogi. Dowódcą Mirosława Hermaszewskiego został Piotr Klimuk, a Zenona Jankowskiego - Walerij Kubasow. Byli to doświadczeni radzieccy kosmonauci. Różniła ich jednak jedna rzecz - Klimuk był wojskowym, Kubasow - cywilem. A wówczas na czele każdej z radzieckich załóg, które od czasów lotu Gagarina wysyłano w kosmos, zawsze stawał mundurowy... - Uwzględniając w tych latach bardzo silną pozycję armii w społeczeństwie radzieckim, można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że ten z nas, kto znalazł się w załodze z kosmonautą oficerem od razu był w lepszej pozycji wyjściowej niż ten, którego dowódcą został kosmonauta cywilny – mówił Zenon Jankowski w filmie "Ten drugi. Zenon Jankowski". Jankowski przez lata nie chciał komentować tego wyboru. Odmawiał wszelkich wywiadów i odrzucał zaproszenia do programów telewizyjnych. Po długich namowach, zgodził się porozmawiać. Jego wspomnienia znalazły się w książce "Miasto nie do Poznania". – Powtarzałem, że jestem pilotem, za którym nikt i nic nie stoi, i dołożę maksimum wysiłku, aby nie zawieść pokładanego we mnie zaufania, jak przystało na poznaniaka – mówi. Jak dodaje, gdy zorientował się, że szanse dla obu kandydatów nie są jednakowe, chciał spasować, ale było już na to zbyt późno. Za Hermaszewskim miały przemawiać: jego życiorys, rodzinne wsparcie oraz atmosfera przychylności ze strony głównego decydenta – gen. Jaruzelskiego (faktem jest, że jego starszy brat gen. Władysław Hermaszewski pojawił się w Gwiezdnym Miasteczku w newralgicznym momencie, czyli tuż przed ogłoszeniem kompletacji załóg). Co jego zdaniem było decydujące? – Osoba płk. Klimuka przesądzała sprawę, zważywszy na jego dotychczasowy dorobek zawodowy oraz polityczny (został zastępcą ds. politycznych Centrum Wyszkolenia Kosmonautów, a tuż po locie awansował na stopień generała, a później został komendantem Centrum). Z jego relacji wynika jednak, że kwestia tego, czyim dowódcą będzie Klimuk, ważyła się do samego końca. Generał Władimir Szatałow, ówczesny szef do spraw kosmicznych z ramienia ministra obrony ZSRR, miał odczytać Jankowskiego w załodze z płk. Klimukiem, (i tu pojawia się bratnia osobista wizyta generała Władysława Hermaszewskiego) by po chwili to sprostować i poinformować, że to Hermaszewski będzie z nim w parze, a dowódcą Jankowskiego będzie Kubasow.Poza tym skoro już jesteśmy przy komunistycznym celebrycie i jego życiorysie to warto z tą historią zestawić opinię szefa IPNHistoryk Sławomir Cenckiewicz w najnowszym wydaniu „Do Rzeczy” lustruje postać gen. Mirosława Hermaszewskiego. „Lubi budować mit pilota i kosmonauty przypadkowo wykorzystanego przez komunistów. Liczne dokumenty ukazują brutalną prawdę o jego komunistycznym zaangażowaniu i tajnej współpracy z WSW” – pisze.Według Cenckiewicza Hermaszewski „zawdzięcza wszystko swoim oportunistycznym życiowym wyborom”. Już w liceum został aktywistą Związku Młodzieży Socjalistycznej, a kończąc Oficerską Szkołę Lotniczą w Dęblinie był zaangażowanym członkiem PZPR.Historyk pisze też o innej, tajnej działalności. „Likwidacja zbioru zastrzeżonego IPN odsłoniła smutną prawdę. Już na pierwszym roku studiów w Dęblinie wojskowa bezpieka wytypowała Hermaszewskiego do werbunku w celu kontroli środowiska podchorążych” – informuje. Formalnego werbunku dokonano w lutym 1962 roku. Hermaszewski „zgodził się pomagać WSW »w walce z wrogą działalnością« i przyjął pseudonim »Długi«”. Po dwóch latach współpracy został „wyeliminowany z aktywnej sieci agenturalnej WSW”. Cenckiewicz zarzuca Hermaszewskiemu, że „tak jak większość kadry oficerskiej, nastawionej na robienie kariery, chciał dobrze żyć z wszechpotężną WSW”. Wskazuje, że WSW sporządzała pozytywne charakterystyki Hermaszewskiego nawet w latach 80., „kiedy był już legendarnym »pierwszym Polakiem w Kosmosie«, byłym członkiem WRON i wydawałoby się, że nie utrzymywał jakichkolwiek kontaktów z WSW”.„Biorąc pod uwagę cały kontekst historyczny, rolę WSW i osobiste zaangażowanie gen. Wojciecha Jaruzelskiego w proces doboru kadr oficerskich LWP w latach 1967-90, nie ulega wątpliwości, że ppłk Mirosław Hermaszewski nie był postacią przypadkową we WRON” – zauważa Cenckiewicz.



Szkoda Cenckiewicza cytować przecież to osoba pokroju Maciory wszędzie widzi agentów. Hermaszewski był w Moskiewskiej Szkole wojsk Lotniczych gdy został wezwany natychmiast telegraficznie do powrotu do kraju. Po wylądowaniu w Warszawie dowiedział się że jest wprowadźmy stan wojenny a on jest we Wronie czyli komitecie ocalenia narodowego do którego włączyli go bez jego wiedzy jak wielu innych znanych ludzi aby dały twarz można powiedzieć puczowi wojskowych. Organ ten nie miał nic do gadania miał tylko wyglądać.

Hermaszewski nie ma 190 , w necie znalazłem wzrost 182 choć to nie jest raczej prawdą . Mam coś koło tego i gdy staliśmy obok siebie był niższy niż ja chyba że był barfzo, bardzo zgarbiony

Wzrost podczas startu rakiety nie ma aż takiego znaczenia niz przy przy lotach samolotami naddzwuekowymi i występującymi przeciążeniami z prostego powodu. osoba po prostu leży w kapsule w przeciwieństwie do samolotu gdzie siedzi sie lekko odchylonum do tyłu. Inne ułożenie ciała krew nie ucieka do nóg więc nie ma Black out . Choć faktycznie Jankowski mógł że względu na wzrost dużo wytrzymać - dobrzy piloci akrobacyjni których znam są raczej niskiego wzrostu.
Choć Krupa z Żelaznych lub Łukasz Czapiela z redbula są wysocy jak ja pilotów akrobacyjnych.

Nie prawda że nikt nie doświadczył większych przeciążeń niż Jankowski Gagarin wytrzymał 13 g . Przeciążenia jak się okazało aż takie nie występują, maksymalnie o ile pamietam 7 g.
Jak chcesz zobaczyć testy z ekstramalnych przeciążeń poszukaj na YouTube testów z lat 50 ...
ra_bil22/07/2020 01:05

Szkoda Cenckiewicza cytować przecież to osoba pokroju Maciory wszędzie wi …Szkoda Cenckiewicza cytować przecież to osoba pokroju Maciory wszędzie widzi agentów. Hermaszewski był w Moskiewskiej Szkole wojsk Lotniczych gdy został wezwany natychmiast telegraficznie do powrotu do kraju. Po wylądowaniu w Warszawie dowiedział się że jest wprowadźmy stan wojenny a on jest we Wronie czyli komitecie ocalenia narodowego do którego włączyli go bez jego wiedzy jak wielu innych znanych ludzi aby dały twarz można powiedzieć puczowi wojskowych. Organ ten nie miał nic do gadania miał tylko wyglądać.Hermaszewski nie ma 190 , w necie znalazłem wzrost 182 choć to nie jest raczej prawdą . Mam coś koło tego i gdy staliśmy obok siebie był niższy niż ja chyba że był barfzo, bardzo zgarbiony :)Wzrost podczas startu rakiety nie ma aż takiego znaczenia niz przy przy lotach samolotami naddzwuekowymi i występującymi przeciążeniami z prostego powodu. osoba po prostu leży w kapsule w przeciwieństwie do samolotu gdzie siedzi sie lekko odchylonum do tyłu. Inne ułożenie ciała krew nie ucieka do nóg więc nie ma Black out . Choć faktycznie Jankowski mógł że względu na wzrost dużo wytrzymać - dobrzy piloci akrobacyjni których znam są raczej niskiego wzrostu. Choć Krupa z Żelaznych lub Łukasz Czapiela z redbula są wysocy jak ja pilotów akrobacyjnych.Nie prawda że nikt nie doświadczył większych przeciążeń niż Jankowski Gagarin wytrzymał 13 g . Przeciążenia jak się okazało aż takie nie występują, maksymalnie o ile pamietam 7 g.Jak chcesz zobaczyć testy z ekstramalnych przeciążeń poszukaj na YouTube testów z lat 50 ...



Wzrost wziąłem z wywiadu z Klimukiem, gdzie wspomina o swoich 165 cm w stosunku do 190 cm Hermaszewskiego. Najwidoczniej pomylił. O Hermaszewskim wspomina w samych superlatywach i buduje obraz serdecznego kompana, jednocześnie wspominając sztywnego pedentycznego Jakowskiego. Ta narracja jest obecna w bardzo wielu źródłach dlatego w moim odczuciu to taki partyjny oficjalny przekaz medialny, coś jak teraz przekaz dnia gdy nagle wszystkie głowy powtarzają jeden żart albo porównanie.

Klimuk to postać ikoniczna tamtego systemu i z pewnością nie jest w tych sprawach zbyt wiarygodny trzeba czytać między wierszami. Gagarin to globalny sztandar propagandy imperium, taki Lenin kosmosu więc gdybym gdzieś przeczytał, że miał taki refleks iż bosymi stopami łowił ryby w Wołdze to dla mnie podobne wrażenie jak 13g, wzruszenie ramion Co do tego, że wszyscy kosmonauci byli wybitnymi okazami zdrowia nie ma żadnej dyskusji, pełna zgoda. Z 12g mój cytat był po prostu nieprecyzyjny bo chodziło tylko o wirówkę WIML, pełna treść focus.pl/art…wce

Najzabawniejsze jest Twoje porównanie Cenckiewicza do Macierewicza mimo, że obaj mocno na prawo to jednak dwa różne światy. Jeśli Cenckiewicz coś wyciąga to zawsze ma na to kwity, niezależnie w jakim kontekście pojawiają się te rewelacje. W sprawie Hermaszewskiego wyraża się jednoznacznie i wspomina o obszernym materiale. Ten materiał dokładnie pasuje do kariery Hermaszewskiego i jest spójny z oszczędnymi, do dziś ostrożnymi wypowiedziami Jankowskiego. Przypomnę jeszcze raz najważniejszy fragment - „zawdzięcza wszystko swoim oportunistycznym życiowym wyborom

Ogólnie jeśli ktoś wierzy, że można było przypadkiem znaleźć się we WRONie wybacz ale to są tak infantylne tezy, że po prostu nie wypada się nad nimi pochylać. Zwłaszcza jeśli ktoś miał przez brata generała relacje z Jaruzelskim i ten brat w momencie ogłoszenia wyników nagle odwiedza Gwiezdne Miasteczko

Rozumiem, że ktoś kto dojrzewał w latach 90tych może nie mieć odpowiedniej wyobraźni ale zabawa w połącz kropki była już wtedy dosyć popularna. Zawsze możesz nadrobić
Edytowane przez: "bizda" lip 22.
Prześlij Komentarz

Początkujący łowca okazji! To pierwsza okazja od dancjusz. Podziel się wskazówkami odnośnie publikowania lub po prostu podziękuj ;)

Avatar
@
    Tekst