Bright Starts Leżaczek Siedzisko Kotki
265°

Bright Starts Leżaczek Siedzisko Kotki

189,99zł 15zł al.to Okazje
22
265°
Bright Starts Leżaczek Siedzisko Kotki
paź 18. 2020
  • Rodzaj produktu:Leżaczek
  • Maksymalne obciążenie:11 kg
  • Wiek:Od narodzin
Aktualizacje społecznościowe
Al.to OkazjeAl.to kody rabatowe
Najlepsze komentarze
tomek071018/10/2020 07:26

W skrócie, te bujaczki są niedobre dla kręgosłupa. Nie zaleca się używać ic …W skrócie, te bujaczki są niedobre dla kręgosłupa. Nie zaleca się używać ich dłużej niż kilkanaście minut dziennie


Przestańcie już z tymi mongolskimi teoriami odnośnie tych lezaczkow. Każdy opętany rodzic chodzący po 50 razy do fizjoterapeuty, ogladajacy po 100 razy filmy jak podnosić dziecko twierdzi że to zło wcielone. Oczywiście, dziecko nie powinno leżeć w takiej pozycji za długo, podobnie jak w foteliku czy wózku. Natomiast jak polezy 2-3 godziny łącznie w ciągu dnia na drzemki to mu się nic nie stanie. Najważniejsze jest żeby dziecko każdą możliwą chwilę spedzalo na twardej podłodze ćwicząc oraz spało na dość twardym materacu i to jest najważniejsze bo spędza najwięcej czasu właśnie śpiąc. A co do kręgosłupa to pilnujcie raczej żeby później nie miało smartphonowej szyi i unikało wf-u jak ognia. To jest ważniejsze niż jakiś głupi lezaczek. Mam taką opętana w rodzinie, tego nie tamtego nie, lata do fizjoterapeuty.. Dzieciak marudny, ona się męczy bo ma jakieś głupie teorie a jej syn jak na ironię losu wstał i zaczął chodzić chyba najpóźniej ze wszystkich mimo że wszystko z nim całkowicie okej. Ci fizjoterapeuci też nakręcają te głupoty. Według ich teorii to nasze babcie nie powinny nas były nigdy podnosić bo kompletnie nie umiały a jakoś obecne pokolenia mają więcej problemów z motoryka i kręgosłupem ... Ciekawe czemu... Dobra, się rozpisalem. Koniec. Co do lezaczkow polecam mamaroo, drogie ale warto i można odsprzedać z minimalna utratą wartości.
22 Komentarze
Daje plus, bo jest w komplecie z kontojem
Ciekawe jak to się ma do Baby Björn, którego właśnie miałem kupować. Już cena wyjściowa ponad dwa razy niższa.
Żadnemu dziecku nie powinno się takich leżaczków kupować... Jeśli coś zamiast to tylko kosz Mojżesza.
piciek18/10/2020 01:10

Żadnemu dziecku nie powinno się takich leżaczków kupować... Jeśli coś zamia …Żadnemu dziecku nie powinno się takich leżaczków kupować... Jeśli coś zamiast to tylko kosz Mojżesza.


Czemu?
K-K-K18/10/2020 01:00

Ciekawe jak to się ma do Baby Björn, którego właśnie miałem kupować. Już ce …Ciekawe jak to się ma do Baby Björn, którego właśnie miałem kupować. Już cena wyjściowa ponad dwa razy niższa.


Baby Bjorn polecam. Używamy max 20min dziennie. Zastanawialiśmy się po co podkłady ludzie wkładają i dopiero dziecko. Już 2razy praliśmy. Teraz już wiemy po co
MichalPa18/10/2020 02:16

Czemu?


W skrócie, te bujaczki są niedobre dla kręgosłupa. Nie zaleca się używać ich dłużej niż kilkanaście minut dziennie
Mam, wydaje się solidny i spełnia swoje zadańie
MichalPa18/10/2020 02:16

Czemu?


Dziecko nie ma swobody ruchu, kręgosłup jest w wymuszonej pozycji. Tak w skrócie.
K-K-K18/10/2020 01:00

Ciekawe jak to się ma do Baby Björn, którego właśnie miałem kupować. Już ce …Ciekawe jak to się ma do Baby Björn, którego właśnie miałem kupować. Już cena wyjściowa ponad dwa razy niższa.


A ikeowy na wzór BB jest 4x tańszy Ogólnie polecam kupić jak najprostszy, bo jak już zostało wspomniane dziecko nie powinno w nim spędzać za dużo czasu. Nam fizjo tłumaczyła mniej więcej tak, ze dziecko nie ma jak się podeprzeć w takim bujaku i może to negatywnie wpływać na dalszy rozwój motoryczny (mówiła ze regularnie się okazuje ze zgłaszają się rodzice z dzieckiem które już powinno np. Siadać czy czwoarkowac, a tego nie robi i się okazuje ze spędzało x h dziennie w takim sprzęcie). U nas służył właśnie na chwile jak nie było co z dzieckiem zrobić np. W łazience. A tak to mata (Najwygodniej pianka, w sensie puzzle, bo się nie ślizga, jest ciepłe, nie tak twarde jak podłoga, łatwe w czyszczeniu) i na podłogę, niech bombelek ćwiczy Kosz Mojżesza na pierwsze kilka msc również polecam. Kupiony na olx, po kilku msc sprzedany bez straty
Edytowane przez: "MoiRRa" paź 18.
tomek071018/10/2020 07:26

W skrócie, te bujaczki są niedobre dla kręgosłupa. Nie zaleca się używać ic …W skrócie, te bujaczki są niedobre dla kręgosłupa. Nie zaleca się używać ich dłużej niż kilkanaście minut dziennie


Przestańcie już z tymi mongolskimi teoriami odnośnie tych lezaczkow. Każdy opętany rodzic chodzący po 50 razy do fizjoterapeuty, ogladajacy po 100 razy filmy jak podnosić dziecko twierdzi że to zło wcielone. Oczywiście, dziecko nie powinno leżeć w takiej pozycji za długo, podobnie jak w foteliku czy wózku. Natomiast jak polezy 2-3 godziny łącznie w ciągu dnia na drzemki to mu się nic nie stanie. Najważniejsze jest żeby dziecko każdą możliwą chwilę spedzalo na twardej podłodze ćwicząc oraz spało na dość twardym materacu i to jest najważniejsze bo spędza najwięcej czasu właśnie śpiąc. A co do kręgosłupa to pilnujcie raczej żeby później nie miało smartphonowej szyi i unikało wf-u jak ognia. To jest ważniejsze niż jakiś głupi lezaczek. Mam taką opętana w rodzinie, tego nie tamtego nie, lata do fizjoterapeuty.. Dzieciak marudny, ona się męczy bo ma jakieś głupie teorie a jej syn jak na ironię losu wstał i zaczął chodzić chyba najpóźniej ze wszystkich mimo że wszystko z nim całkowicie okej. Ci fizjoterapeuci też nakręcają te głupoty. Według ich teorii to nasze babcie nie powinny nas były nigdy podnosić bo kompletnie nie umiały a jakoś obecne pokolenia mają więcej problemów z motoryka i kręgosłupem ... Ciekawe czemu... Dobra, się rozpisalem. Koniec. Co do lezaczkow polecam mamaroo, drogie ale warto i można odsprzedać z minimalna utratą wartości.
A jak kotka ma na tym siedzieć?
fatcartman18/10/2020 09:54

Przestańcie już z tymi mongolskimi teoriami odnośnie tych lezaczkow. Każdy …Przestańcie już z tymi mongolskimi teoriami odnośnie tych lezaczkow. Każdy opętany rodzic chodzący po 50 razy do fizjoterapeuty, ogladajacy po 100 razy filmy jak podnosić dziecko twierdzi że to zło wcielone. Oczywiście, dziecko nie powinno leżeć w takiej pozycji za długo, podobnie jak w foteliku czy wózku. Natomiast jak polezy 2-3 godziny łącznie w ciągu dnia na drzemki to mu się nic nie stanie. Najważniejsze jest żeby dziecko każdą możliwą chwilę spedzalo na twardej podłodze ćwicząc oraz spało na dość twardym materacu i to jest najważniejsze bo spędza najwięcej czasu właśnie śpiąc. A co do kręgosłupa to pilnujcie raczej żeby później nie miało smartphonowej szyi i unikało wf-u jak ognia. To jest ważniejsze niż jakiś głupi lezaczek. Mam taką opętana w rodzinie, tego nie tamtego nie, lata do fizjoterapeuty.. Dzieciak marudny, ona się męczy bo ma jakieś głupie teorie a jej syn jak na ironię losu wstał i zaczął chodzić chyba najpóźniej ze wszystkich mimo że wszystko z nim całkowicie okej. Ci fizjoterapeuci też nakręcają te głupoty. Według ich teorii to nasze babcie nie powinny nas były nigdy podnosić bo kompletnie nie umiały a jakoś obecne pokolenia mają więcej problemów z motoryka i kręgosłupem ... Ciekawe czemu... Dobra, się rozpisalem. Koniec. Co do lezaczkow polecam mamaroo, drogie ale warto i można odsprzedać z minimalna utratą wartości.



hah o tym samym pomyślałem jak młoda mama naczyta się tych porad to później w głowie ma nasrane bo ciężko złapać dystans do treści w których ciągle czai się zło

z drugiej strony to fajnie, że dziewczyny tak bardzo starają się podnosić samoświadomość w tych ważnych kwestiach i tu trzeba je chwalić oraz wspierać, co przyznam szczerze trudno pogodzić przy kobiecym pędzie do perfekcjonizmu

też pomyślałem o naszych babkach i czasach gdy sami dorastaliśmy. z reguły ten co bawił się w kałuży z dżdżownicami i sam się ogarniał na tanim rowerku, jakoś lepiej radził sobie z życiem niż wychuchany rówieśnik.

a wracając, skoro polecasz mamaroo to rozwiń akapit w mini recencję i podrzuć konkretny link do produktu
karinio18/10/2020 12:42

hah o tym samym pomyślałem jak młoda mama naczyta się tych porad to …hah o tym samym pomyślałem jak młoda mama naczyta się tych porad to później w głowie ma nasrane bo ciężko złapać dystans do treści w których ciągle czai się zło z drugiej strony to fajnie, że dziewczyny tak bardzo starają się podnosić samoświadomość w tych ważnych kwestiach i tu trzeba je chwalić oraz wspierać, co przyznam szczerze trudno pogodzić przy kobiecym pędzie do perfekcjonizmu też pomyślałem o naszych babkach i czasach gdy sami dorastaliśmy. z reguły ten co bawił się w kałuży z dżdżownicami i sam się ogarniał na tanim rowerku, jakoś lepiej radził sobie z życiem niż wychuchany rówieśnik.a wracając, skoro polecasz mamaroo to rozwiń akapit w mini recencję i podrzuć konkretny link do produktu


ceneo.pl/241…793

Proszę bardzo. Dla mnie to jedyny sensowny bujak. Jest bardzo stabilny z solidna podstawa , z porzadnymi silnikami dzięki czemu jak dziecko rośnie to nadal je udzwignie. Łatwy w czyszczeniu, ma pasy i solidna ramę więc jest bardzo bezpieczny. Ma opcje kontroli ze smartfona i aux do puszczania własnych kolysanek itp. Jest jedna wada, niektóre modele mają wadę w postaci strzelajacego dźwięku przy nierownomiernym obciazeniu. Jest na to prosty fix, trzeba odkręcić podstawę i podgiac lub uciąć jeden plastikowy element. Poza tym produkt bez zarzutu, trwały i funkcjonalny.
A słyszeliscie o leżaczku Babybjorn? Co o tym sądzicie?
fatcartman18/10/2020 14:19

https://www.ceneo.pl/24190793Proszę bardzo. Dla mnie to jedyny sensowny …https://www.ceneo.pl/24190793Proszę bardzo. Dla mnie to jedyny sensowny bujak. Jest bardzo stabilny z solidna podstawa , z porzadnymi silnikami dzięki czemu jak dziecko rośnie to nadal je udzwignie. Łatwy w czyszczeniu, ma pasy i solidna ramę więc jest bardzo bezpieczny. Ma opcje kontroli ze smartfona i aux do puszczania własnych kolysanek itp. Jest jedna wada, niektóre modele mają wadę w postaci strzelajacego dźwięku przy nierownomiernym obciazeniu. Jest na to prosty fix, trzeba odkręcić podstawę i podgiac lub uciąć jeden plastikowy element. Poza tym produkt bez zarzutu, trwały i funkcjonalny.


To zupełnie inny produkt, bo ma działanie silnikowe, a nie przez naruralne wprawianie w ruch przez dziecko = to jak porównywać rower do motocykla
fatcartman18/10/2020 09:54

Przestańcie już z tymi mongolskimi teoriami odnośnie tych lezaczkow. Każdy …Przestańcie już z tymi mongolskimi teoriami odnośnie tych lezaczkow. Każdy opętany rodzic chodzący po 50 razy do fizjoterapeuty, ogladajacy po 100 razy filmy jak podnosić dziecko twierdzi że to zło wcielone. Oczywiście, dziecko nie powinno leżeć w takiej pozycji za długo, podobnie jak w foteliku czy wózku. Natomiast jak polezy 2-3 godziny łącznie w ciągu dnia na drzemki to mu się nic nie stanie. Najważniejsze jest żeby dziecko każdą możliwą chwilę spedzalo na twardej podłodze ćwicząc oraz spało na dość twardym materacu i to jest najważniejsze bo spędza najwięcej czasu właśnie śpiąc. A co do kręgosłupa to pilnujcie raczej żeby później nie miało smartphonowej szyi i unikało wf-u jak ognia. To jest ważniejsze niż jakiś głupi lezaczek. Mam taką opętana w rodzinie, tego nie tamtego nie, lata do fizjoterapeuty.. Dzieciak marudny, ona się męczy bo ma jakieś głupie teorie a jej syn jak na ironię losu wstał i zaczął chodzić chyba najpóźniej ze wszystkich mimo że wszystko z nim całkowicie okej. Ci fizjoterapeuci też nakręcają te głupoty. Według ich teorii to nasze babcie nie powinny nas były nigdy podnosić bo kompletnie nie umiały a jakoś obecne pokolenia mają więcej problemów z motoryka i kręgosłupem ... Ciekawe czemu... Dobra, się rozpisalem. Koniec. Co do lezaczkow polecam mamaroo, drogie ale warto i można odsprzedać z minimalna utratą wartości.


Zaraz, zaraz... Rozpędziłeś się trochę. Nauka idzie do przodu, fizjoterapia jest jedną z dziedzin, która ostatnio bardzo się rozwija. Pokolenie naszych babć ma stosunkowo zdrowe kręgosłupy, natomiast pokolenie obecnych 20-50 latków to grupa najbardziej cierpiąca z powodu bólu kręgosłupa (za wcześnie oceniać co będzie z tymi poniżej 20 lat, ja wróżę że będzie gorzej).

Do niedawna 98% skolioz wieku dziecięcego (a było ich wcale niemało w społeczeństwie) było nazywane idiopatycznymi (czyli nie wiemy skąd się wzięły) i dopiero niedawne badania pokazują, że mogły mieć na to wpływ właśnie takie nowe technologie ułatwiające życie rodzicom jak chodziki (tego powinni zabronić sprzedawać, są jasne dowody na ich szkodliwość), bujaczki, leżaczki itp. itd.

To że wiele matek grubo przesadza to też prawda. Wina tu głównie moim zdaniem zbyt dużej ilości facebooka i wzajemnego nakręcania się kobiet zamkniętych w domu z telefonem. To kiedy dziecko zacznie chodzić nie ma żadnego znaczenia. To nie wyścigi "kto pierwszy ten lepszy". Każde dziecko zaczyna chodzić w dobrym dla siebie momencie, kiedy jego układ ruchu jest na to gotowy.

A teraz rzeczowo:
Czy to na pewno jest szkodliwe? Nie ma pewności. Na krótko - nic się zapewne nie stanie.
Czy można zastosować inne rozwiązania? Tak, przytoczony przeze mnie kosz mojżesza na przykład i do tego kołyskę.
Po co ryzykować wkładanie dziecka w pozycję zgięciową kręgosłupa kiedy jemu równie dobrze będzie w pozycji płaskiego leżenia ze swobodą ruchów?

Piszę to jako fizjoterapeuta. Pozdrawiam.
Justyna_Sobczak20/10/2020 00:44

To zupełnie inny produkt, bo ma działanie silnikowe, a nie przez n …To zupełnie inny produkt, bo ma działanie silnikowe, a nie przez naruralne wprawianie w ruch przez dziecko = to jak porównywać rower do motocykla


Dlatego twierdzę że ten silnikowy jest jedyny sensowny, bo wrzucasz dzieciaka właśnie jak musisz coś zrobić i chcesz mieć chwilę spokoju . Nie po to go chyba już wrzucam do tego bujaka żeby samemu go bujać i przy nim siedzieć;)
piciek20/10/2020 11:21

Zaraz, zaraz... Rozpędziłeś się trochę. Nauka idzie do przodu, fizj …Zaraz, zaraz... Rozpędziłeś się trochę. Nauka idzie do przodu, fizjoterapia jest jedną z dziedzin, która ostatnio bardzo się rozwija. Pokolenie naszych babć ma stosunkowo zdrowe kręgosłupy, natomiast pokolenie obecnych 20-50 latków to grupa najbardziej cierpiąca z powodu bólu kręgosłupa (za wcześnie oceniać co będzie z tymi poniżej 20 lat, ja wróżę że będzie gorzej).Do niedawna 98% skolioz wieku dziecięcego (a było ich wcale niemało w społeczeństwie) było nazywane idiopatycznymi (czyli nie wiemy skąd się wzięły) i dopiero niedawne badania pokazują, że mogły mieć na to wpływ właśnie takie nowe technologie ułatwiające życie rodzicom jak chodziki (tego powinni zabronić sprzedawać, są jasne dowody na ich szkodliwość), bujaczki, leżaczki itp. itd.To że wiele matek grubo przesadza to też prawda. Wina tu głównie moim zdaniem zbyt dużej ilości facebooka i wzajemnego nakręcania się kobiet zamkniętych w domu z telefonem. To kiedy dziecko zacznie chodzić nie ma żadnego znaczenia. To nie wyścigi "kto pierwszy ten lepszy". Każde dziecko zaczyna chodzić w dobrym dla siebie momencie, kiedy jego układ ruchu jest na to gotowy.A teraz rzeczowo:Czy to na pewno jest szkodliwe? Nie ma pewności. Na krótko - nic się zapewne nie stanie.Czy można zastosować inne rozwiązania? Tak, przytoczony przeze mnie kosz mojżesza na przykład i do tego kołyskę.Po co ryzykować wkładanie dziecka w pozycję zgięciową kręgosłupa kiedy jemu równie dobrze będzie w pozycji płaskiego leżenia ze swobodą ruchów?Piszę to jako fizjoterapeuta. Pozdrawiam.


Spokojnie ...wiem co to idiopatyczne;) natomiast nie jestem fizjoterapeuta, kieruję się tylko zdrowym rozsądkiem. Fizjoterapia oczywiście rozwija się bo ludzie mają coraz więcej problemów z kręgosłupem. Trudno natomiast dokonać tutaj jakiegoś przełomu bo kręgosłup ma już stosunkowo niewiele tajemnic, chociaż może się mylę . I to że się rozwija to właściwie powinno martwić wszystkich oprócz fizjoterapeutow. Do meritum: chodziki są złe oczywiście, biorąc to na logikę nawet pozycja w chodziku jest katastrofa. Mięśnie nie mają szansy nauczyć się podpierac ciała, a maluch poskladany jak scyzoryk.

Kto zacznie pierwszy chodzić to nie wyścig oczywiście, ale bawią mnie twierdzenia że dziecko jeszcze nie chodzi bo cały czas leżało w lezaczku. Oczywiście jest to prawda bo skoro leży to nie ćwiczy chodzenia, ale z drugiej strony czy ktoś widział pelzajacych zdrowych 10 latków po ulicy bo cały czas leżały w lezaczku i nigdy nie nauczyły się chodzić ;))) przesada w każdym kierunku jest zła i lepsze jest wrogiem dobrego.

Ja bardziej chciałem przekazac że niektórzy na słowo lezaczek dostają spazmow, natomiast jak dziecko śpi 12 godzin na za miękkim, nieodpowiednim materacu to jest okej.pisalem że JAK NA IRONIE tamto dziecko zaczęło chodzić najpóźniej a miało niby robione wszystko żeby chodzić najwcześniej;) wg. najnowszych teorii;) i własnie dlatego mimo tych teorii uznało że potrzebuje więcej czasu żeby się przygotować ...

Kręgosłup po dupie dostaje najbardziej przez nadwagę, brak ruchu, kiepską pozycję snu, sleczenie przed monitorem a nie przez leżenie w lezaczku na drzemkę w wieku paru miesięcy...
fatcartman20/10/2020 13:33

Fizjoterapia oczywiście rozwija się bo ludzie mają coraz więcej problemów z …Fizjoterapia oczywiście rozwija się bo ludzie mają coraz więcej problemów z kręgosłupem. Trudno natomiast dokonać tutaj jakiegoś przełomu bo kręgosłup ma już stosunkowo niewiele tajemnic, chociaż może się mylę . I to że się rozwija to właściwie powinno martwić wszystkich oprócz fizjoterapeutow.


Anatomii nie odkrywamy, anatomia jest znana, choć na pewno jeszcze nie w pełni. Odkrywamy mechanizmy, prawidłowości, zależności, konsekwencje. To nie martwi fizjoterapeutów na pewno, ale nasza wiedza musi iść w świat, żebyśmy mogli zapobiegać a nie leczyć.

fatcartman20/10/2020 13:33

Kto zacznie pierwszy chodzić to nie wyścig oczywiście, ale bawią mnie twi …Kto zacznie pierwszy chodzić to nie wyścig oczywiście, ale bawią mnie twierdzenia że dziecko jeszcze nie chodzi bo cały czas leżało w lezaczku. Oczywiście jest to prawda bo skoro leży to nie ćwiczy chodzenia, ale z drugiej strony czy ktoś widział pelzajacych zdrowych 10 latków po ulicy bo cały czas leżały w lezaczku i nigdy nie nauczyły się chodzić ;))) przesada w każdym kierunku jest zła i lepsze jest wrogiem dobrego.


Faktycznie fałszywe jest twierdzenie że dziecko nie chodzi, bo leżało w leżaczku. To może nie być kompletnie związek przyczynowo skutkowy. Ironizujesz z 10 latkami, ale pokażę Ci 10 latków ze skoliozą i też będziesz mi w stanie zagwarantować że to na pewno nie dlatego mają skoliozę, że leżeli w leżaczku? Bo nauka zaczęła zadawać takie pytania i odpowiedź jest niejasna. Nie traktuj więc tego tak bardzo prześmiewczo. Słowa mają wielką moc, a Twój komentarz został polubione przez kilka osób, pewnie uwierzyły w Twoją wiedzę. Bierzesz odpowiedzialność za ich dzieci i ewentualne problemy rozwojowe?

fatcartman20/10/2020 13:33

Ja bardziej chciałem przekazac że niektórzy na słowo lezaczek dostają spaz …Ja bardziej chciałem przekazac że niektórzy na słowo lezaczek dostają spazmow, natomiast jak dziecko śpi 12 godzin na za miękkim, nieodpowiednim materacu to jest okej.pisalem że JAK NA IRONIE tamto dziecko zaczęło chodzić najpóźniej a miało niby robione wszystko żeby chodzić najwcześniej;) wg. najnowszych teorii;) i własnie dlatego mimo tych teorii uznało że potrzebuje więcej czasu żeby się przygotować ...


Ta ironia nie jest kompletnie trafna. W uproszczeniu możemy mówić o ilości i jakości. Ilość to najwyższa funkcja, np. rzeczone chodzenie. Jakość to na ile dziecko robi to poprawnie. I często pracując z dzieciakami staramy się "cofnąć" w rozwoju, żeby poprawić jakość, bo to ona decyduje o tym czy w wieku 40 lat nie będziemy musieli robić endoprotez. Tak wygląda fizjoterapia "wg. najnowszych teorii". Dziecko ma chodzić jak najlepiej jakościowo. Jeśli dla kogoś chodzenie to tylko przemieszczanie się do przodu to nie mamy pola do dyskusji. To jest bardzo złożona funkcja, gdzie nawet najmniejszy kąt ustawienia nogi, stopy, tułowia itd. może mieć znaczenie za 20 lat.
fatcartman20/10/2020 13:33

Kręgosłup po dupie dostaje najbardziej przez nadwagę, brak ruchu, ki …Kręgosłup po dupie dostaje najbardziej przez nadwagę, brak ruchu, kiepską pozycję snu, sleczenie przed monitorem a nie przez leżenie w lezaczku na drzemkę w wieku paru miesięcy...


Ja jako fizjoterapeuta dorosłych od wielu lat zadaje sobie pytanie jak to jest że czasem mamy dwie identycznie pracujące przy biurkach osoby, z taką samą nadwagą, z takim samym brakiem aktywności, a tylko jednego boli kręgosłup.
Albo jeszcze bardziej skrajny przykład dwie osoby z czego jedna otyła, nieaktywna, po pracy kanapa; a druga aktywna, sport 7x w tygodniu w weekendy parę godzin aktywności, szczupła. I to ta druga odczuwa dolegliwości kręgosłupa, pierwsza w życiu nie słyszała co to cierpieć z powodu kręgosłupa.
piciek20/10/2020 14:14

Anatomii nie odkrywamy, anatomia jest znana, choć na pewno jeszcze nie w …Anatomii nie odkrywamy, anatomia jest znana, choć na pewno jeszcze nie w pełni. Odkrywamy mechanizmy, prawidłowości, zależności, konsekwencje. To nie martwi fizjoterapeutów na pewno, ale nasza wiedza musi iść w świat, żebyśmy mogli zapobiegać a nie leczyć.Faktycznie fałszywe jest twierdzenie że dziecko nie chodzi, bo leżało w leżaczku. To może nie być kompletnie związek przyczynowo skutkowy. Ironizujesz z 10 latkami, ale pokażę Ci 10 latków ze skoliozą i też będziesz mi w stanie zagwarantować że to na pewno nie dlatego mają skoliozę, że leżeli w leżaczku? Bo nauka zaczęła zadawać takie pytania i odpowiedź jest niejasna. Nie traktuj więc tego tak bardzo prześmiewczo. Słowa mają wielką moc, a Twój komentarz został polubione przez kilka osób, pewnie uwierzyły w Twoją wiedzę. Bierzesz odpowiedzialność za ich dzieci i ewentualne problemy rozwojowe?Ta ironia nie jest kompletnie trafna. W uproszczeniu możemy mówić o ilości i jakości. Ilość to najwyższa funkcja, np. rzeczone chodzenie. Jakość to na ile dziecko robi to poprawnie. I często pracując z dzieciakami staramy się "cofnąć" w rozwoju, żeby poprawić jakość, bo to ona decyduje o tym czy w wieku 40 lat nie będziemy musieli robić endoprotez. Tak wygląda fizjoterapia "wg. najnowszych teorii". Dziecko ma chodzić jak najlepiej jakościowo. Jeśli dla kogoś chodzenie to tylko przemieszczanie się do przodu to nie mamy pola do dyskusji. To jest bardzo złożona funkcja, gdzie nawet najmniejszy kąt ustawienia nogi, stopy, tułowia itd. może mieć znaczenie za 20 lat. Ja jako fizjoterapeuta dorosłych od wielu lat zadaje sobie pytanie jak to jest że czasem mamy dwie identycznie pracujące przy biurkach osoby, z taką samą nadwagą, z takim samym brakiem aktywności, a tylko jednego boli kręgosłup.Albo jeszcze bardziej skrajny przykład dwie osoby z czego jedna otyła, nieaktywna, po pracy kanapa; a druga aktywna, sport 7x w tygodniu w weekendy parę godzin aktywności, szczupła. I to ta druga odczuwa dolegliwości kręgosłupa, pierwsza w życiu nie słyszała co to cierpieć z powodu kręgosłupa.


Ooo zaczyna się otwierajcie popcorn. Nadinterpretujesz moją wypowiedź to po pierwsze. Przykład z 10 latkami. Twierdzisz że nie jestem w stanie zagwarantować że te lezaczki nie powodują skoliozy w wieku 10 lat. Otóż oczywiście że jestem bo biorąc pod uwagę ten JEDEN czynnik to skolioza była długo przed tym zanim powstały te lezaczki. Więc tak, jestem pewien że to nie jest wyłącznie przez lezaczki dlatego nie należy ich traktować jako zła wcielonego. Badając to znajdziesz jedno dziecko które nie ma skoliozy a używało lezaczka i teoria pada. Medycyna to nie jest nauka ścisła
Co do mojej odpowiedzialności za słowa myślę że każdy ma swój rozum i myśli. Kiedy ludzie ślepo słuchali innych najczęściej źle się to kończyło. Teraz Ty się zastanów czy podczas każdego dnia pracy, każdego ruchu który wykonujesz bierzesz taką odpowiedzialność? Bo według Twojej najlepszej wiedzy robisz dobrze, a może wcale tak nie jest... Oczywiście nie podwazam kompetencji, szanuję zawód, daje tylko do myślenia..

Dajesz przykład dorosłych ludzi i problemów z kręgosłupem. Oczywiście znajdziesz osobę szczupła, aktywna którą boli kręgosłup bo to co wymieniłem to tylko czynniki ryzyka. Jak z nowotworem płuc, jeden pali całe życie i nie choruje a jeden ma w genach zapisane, zachoruje i nic na to nie poradzi. Dlatego też napisałem że kręgosłup dostaje po dupie najbardziej właśnie w wymienionych wyżej przypadkach . Dostaje ten u grubego i szczuplego, u jednego jest on może w stanie więcej znieść po prostu, inna budowa, geny, uraz itp czynników jest 500.000. Nie napisałem że każdy otyly ma problemy a szczupły nie ma.

Edit : jeszcze jedna kwestia, skoro twierdzisz że bardzo ważna jest jakość chodzenia itp. Że ważne są kąty, nawet te najmniejsze ułożenia to czemu dawniej kiedy mniej się nad tym zastanawiano było ogólnie lepiej z motoryka niż jest teraz ? Sam przyznałeś że co pokolenie to będzie gorzej... To chyba o kant dupy z taką nauką która im więcej odkrywa tym gorsze są tego rezultaty. A może przyczyna jest gdzie indziej? ... Bo chyba nie zgonimy wszystkiego na lezaczki, prawda?
Edytowane przez: "fatcartman" paź 20.
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst