13,90 Lutownica pod USB
414°Zakończono

13,90 Lutownica pod USB

22
sie 11.
Nigdy takiej nie miałem, trudno mi więcej o niej powiedzieć niż robi to producent.


Features:
Mini and portable USB soldering iron, very easy to operate.
Pencil tip type, which is thin and small, very perfect for your soldering needs.
Heating up in less than 15 seconds.
Cooling down in less than 30 seconds.
Long life tip with a protective cap.
Fully functioning USB powered soldering iron.
Small and compact for portability.
Specification:
Quick heating time: <15 seconds
Fast cooling time: <30 seconds
LED indicator
Power: 5V DC / 8W
Material: Plastic, Metal
Total length 16 cm
Handle 11.5 cm
Package includes:
1 x Soldering Iron
1 x USB power lead
1 x Metal Stand
1 x Tip Cover
1 x Small coil of solder

Najlepsze komentarze

filipgr19 min

Kiedy ostatnio musiałeś poprawić coś w elektronice na wyjeździe? hahaha (lo …Kiedy ostatnio musiałeś poprawić coś w elektronice na wyjeździe? hahaha


Miesiąc temu, a bo co?
Zdajesz sobie sprawę, że to może być element czyjejś pracy?

Żebyś się jeszcze pośmiał, przecież śmiech to zdrowie, to napiszę, że zabieram ją na kolejny wyjazd pod koniec sierpnia! HAHAHA! Ale głuptas ze mnie! Jeżdżę w teren/delegację/wyjazdy służbowe z lutownicą!

Serio?
Edytowane przez: "JimmyD" sie 11.

A ja polecę lutownicę gazową na zewnątrz.

filipgr24 min

Profesjonalista ze sprzętem na USB hahahaha 🤣 🤣


Ptysiu miętowy, ile Ty masz lat? Pożyczyłeś avatar od taty? Niemniej jednak cieszę się, że przydałem Ci nieco zdrowia.


Aczkolwiek trzeba przyznać, że podniosłeś ważną kwestię, bo przeglądam komentarze i widzę, że wiele osób szydzi z lutownicy, bo 8W, bo mała, bo "mam 100W Celmy z '80 i przeżyła 30 lat".

No więc moi drodzy - też mam trochę tych różnych gratów do lutowania o różnej mocy. Po pierwsze - każdy, choćby najgroszy złom, znajdzie swoje zastosowanie. Wolę wziąć małą lutowniczkę w teren, niż stację lutowniczą albo transformatorówkę, jeżeli wiem, że mam delikatne rzeczy do ewentualnej poprawy. Stacja lutownicza jest duża i niewygodna, a transformatorówką (albo inną kolbą) łatwo przegrzać i, znowu, ewentualnie, coś uszkodzić w układzie.

Oprócz tego, zgubienie/zniszczenie stacji za kilka stówek albo dobrej transformatorówki, a o to w terenie bardzo łatwo,
trochę jednak boli i kosztuje. Zgubienie/zniszczenie tego maleństwa - nie boli wcale - bierze się kolejną z półki.
To jak z pędzlami z chińskiego marketu, gdzie 5 pędzli kosztuje 2 PLN. Gówniane są? No są. Wyłażą włosy? No wyłażą. Ale zamiast je myć, po prostu wyrzucasz. A niektórych syntetyków nie zmyjesz. Po co wyrzucać pędzel za 20 PLN, skoro mogę użyć tego za 0.50 PLN? Bo mnie stać? Bo na zakładzie takie są?
Przypomnę, że najbogatsi ludzie świata ciągle nosili kanapki do pracy.

Inna sprawa to umiejętności i "profesjonalizm". Ileś tam lat temu, na studiach, potrzebowałem wykonać na płycie głównej komputera operację, polegającą na wlutowaniu 4 elementów SMD o wymiarach 0.5 x 0.8 mm (jeżeli dobrze pamiętam). Serwisy odmówiły. Nawet nie chciały słuchać. Znajomy umówił mnie na uczelni, gdzie usłyszałem "jak komputer działa to nie będziemy grzebać, bo może się popsuć". Ci wszyscy ludzie mieli hotairy, IRy, stacje lutownicze, cuda na kiju. Ja starą, polską transformatorówkę. Dokupiłem pęsetę i ostry grot i wlutowałem. Później dowiedziałem się, że flux i kalafonia pomaga. Komputer działa do tej pory - dostał drugie życie.

Przez parę kolejnych lat utwierdziłem się w przekonaniu, że mamy 2 główne grupy profesjonalistów: tych faktycznych, którzy (wybaczcie) "z gówna bicz ukręcą" i tych, którzy mają wszystkie drogie graty, ale i tak nie potrafią ich obsłużyć.

Zasadę mam taką, że w warsztacie sprzęt ma być godny zaufania, a w terenie dopasowany do potrzeb i możliwie najmniej kosztowny.

@filipgr no patrz, jak się rozmarzyłem. Lepiej się wyrwę z domu. Piątek jest, dorośli się spotykają - tak, żebyś wiedział, co będzie, jak zaczną Ci rosnąć włosy w śmiesznych miejscach. Ciao!
22 Komentarze

Power: 5V DC / 8W czyli wymaga zasilacza 1,5 A - gniazdko USB to max.500 mA.
Lepiej już kupić zwykłą lutownicę bez cudowania.

drozda5 min

Power: 5V DC / 8W czyli wymaga zasilacza 1,5 A - gniazdko USB to max.500 …Power: 5V DC / 8W czyli wymaga zasilacza 1,5 A - gniazdko USB to max.500 mA.Lepiej już kupić zwykłą lutownicę bez cudowania.


Już od dobrych kilku lat są dostępne ładowarki, czy inne powerbanki, z gniazdami obsługującymi 2.1A.

Mam taką lutownicę i na wyjazdy, kiedy może być potrzeba poprawienia czegoś w elektronice jest rewelacyjna. Powerbank Xiaomi 20 Ah i wszystko śmiga
Ba! Nawet na Shiru za 9,90 z X-koma grzała bez problemu. Oczywiście nie jest przeznaczona do lutowania kabli 2 mm^2, ale do elektroniki się nada.

Przyda się do lutowania płyty gdy USB na niej upierniczysz taką zabawką dla mnie to kompletna głupota

13,64 jeśli płacimy w USD

A ja dam PLUSa za tę lutownicę, bo z odpowiednim powerbankiem powstaje fajna mobilna lutownica, jak trzeba polutować coś poza domem, w aucie itd
Edytowane przez: "FotX" sie 11.

A ja polecę lutownicę gazową na zewnątrz.

Mam 100 W chińską transformatorową i jest słaba a tu 8 W ...

JimmyD2 godz., 4 min

Już od dobrych kilku lat są dostępne ładowarki, czy inne powerbanki, z gni …Już od dobrych kilku lat są dostępne ładowarki, czy inne powerbanki, z gniazdami obsługującymi 2.1A.Mam taką lutownicę i na wyjazdy, kiedy może być potrzeba poprawienia czegoś w elektronice jest rewelacyjna. Powerbank Xiaomi 20 Ah i wszystko śmiga Ba! Nawet na Shiru za 9,90 z X-koma grzała bez problemu. Oczywiście nie jest przeznaczona do lutowania kabli 2 mm^2, ale do elektroniki się nada.

Kiedy ostatnio musiałeś poprawić coś w elektronice na wyjeździe? hahaha

filipgr19 min

Kiedy ostatnio musiałeś poprawić coś w elektronice na wyjeździe? hahaha (lo …Kiedy ostatnio musiałeś poprawić coś w elektronice na wyjeździe? hahaha


Miesiąc temu, a bo co?
Zdajesz sobie sprawę, że to może być element czyjejś pracy?

Żebyś się jeszcze pośmiał, przecież śmiech to zdrowie, to napiszę, że zabieram ją na kolejny wyjazd pod koniec sierpnia! HAHAHA! Ale głuptas ze mnie! Jeżdżę w teren/delegację/wyjazdy służbowe z lutownicą!

Serio?
Edytowane przez: "JimmyD" sie 11.

filipgr1 godz., 14 min

Kiedy ostatnio musiałeś poprawić coś w elektronice na wyjeździe? hahaha (lo …Kiedy ostatnio musiałeś poprawić coś w elektronice na wyjeździe? hahaha


Kto lata dronami ten czasem musi na polu coś na szybko zalutować

Mam tę lutownicę i do lutowania na płytkach drukowanych małych kabelków jest jak znalazł

JimmyD1 godz., 56 min

Miesiąc temu, a bo co? Zdajesz sobie sprawę, że to może być element czyj …Miesiąc temu, a bo co? Zdajesz sobie sprawę, że to może być element czyjejś pracy?Żebyś się jeszcze pośmiał, przecież śmiech to zdrowie, to napiszę, że zabieram ją na kolejny wyjazd pod koniec sierpnia! HAHAHA! Ale głuptas ze mnie! Jeżdżę w teren/delegację/wyjazdy służbowe z lutownicą!Serio?

Profesjonalista ze sprzętem na USB hahahaha 🤣 🤣

filipgr24 min

Profesjonalista ze sprzętem na USB hahahaha 🤣 🤣


Ptysiu miętowy, ile Ty masz lat? Pożyczyłeś avatar od taty? Niemniej jednak cieszę się, że przydałem Ci nieco zdrowia.


Aczkolwiek trzeba przyznać, że podniosłeś ważną kwestię, bo przeglądam komentarze i widzę, że wiele osób szydzi z lutownicy, bo 8W, bo mała, bo "mam 100W Celmy z '80 i przeżyła 30 lat".

No więc moi drodzy - też mam trochę tych różnych gratów do lutowania o różnej mocy. Po pierwsze - każdy, choćby najgroszy złom, znajdzie swoje zastosowanie. Wolę wziąć małą lutowniczkę w teren, niż stację lutowniczą albo transformatorówkę, jeżeli wiem, że mam delikatne rzeczy do ewentualnej poprawy. Stacja lutownicza jest duża i niewygodna, a transformatorówką (albo inną kolbą) łatwo przegrzać i, znowu, ewentualnie, coś uszkodzić w układzie.

Oprócz tego, zgubienie/zniszczenie stacji za kilka stówek albo dobrej transformatorówki, a o to w terenie bardzo łatwo,
trochę jednak boli i kosztuje. Zgubienie/zniszczenie tego maleństwa - nie boli wcale - bierze się kolejną z półki.
To jak z pędzlami z chińskiego marketu, gdzie 5 pędzli kosztuje 2 PLN. Gówniane są? No są. Wyłażą włosy? No wyłażą. Ale zamiast je myć, po prostu wyrzucasz. A niektórych syntetyków nie zmyjesz. Po co wyrzucać pędzel za 20 PLN, skoro mogę użyć tego za 0.50 PLN? Bo mnie stać? Bo na zakładzie takie są?
Przypomnę, że najbogatsi ludzie świata ciągle nosili kanapki do pracy.

Inna sprawa to umiejętności i "profesjonalizm". Ileś tam lat temu, na studiach, potrzebowałem wykonać na płycie głównej komputera operację, polegającą na wlutowaniu 4 elementów SMD o wymiarach 0.5 x 0.8 mm (jeżeli dobrze pamiętam). Serwisy odmówiły. Nawet nie chciały słuchać. Znajomy umówił mnie na uczelni, gdzie usłyszałem "jak komputer działa to nie będziemy grzebać, bo może się popsuć". Ci wszyscy ludzie mieli hotairy, IRy, stacje lutownicze, cuda na kiju. Ja starą, polską transformatorówkę. Dokupiłem pęsetę i ostry grot i wlutowałem. Później dowiedziałem się, że flux i kalafonia pomaga. Komputer działa do tej pory - dostał drugie życie.

Przez parę kolejnych lat utwierdziłem się w przekonaniu, że mamy 2 główne grupy profesjonalistów: tych faktycznych, którzy (wybaczcie) "z gówna bicz ukręcą" i tych, którzy mają wszystkie drogie graty, ale i tak nie potrafią ich obsłużyć.

Zasadę mam taką, że w warsztacie sprzęt ma być godny zaufania, a w terenie dopasowany do potrzeb i możliwie najmniej kosztowny.

@filipgr no patrz, jak się rozmarzyłem. Lepiej się wyrwę z domu. Piątek jest, dorośli się spotykają - tak, żebyś wiedział, co będzie, jak zaczną Ci rosnąć włosy w śmiesznych miejscach. Ciao!

JimmyD1 min

Ptysiu miętowy, ile Ty masz lat? Pożyczyłeś avatar od taty? Niemniej jed …Ptysiu miętowy, ile Ty masz lat? Pożyczyłeś avatar od taty? Niemniej jednak cieszę się, że przydałem Ci nieco zdrowia. Aczkolwiek trzeba przyznać, że podniosłeś ważną kwestię, bo przeglądam komentarze i widzę, że wiele osób szydzi z lutownicy, bo 8W, bo mała, bo "mam 100W Celmy z '80 i przeżyła 30 lat". No więc moi drodzy - też mam trochę tych różnych gratów do lutowania o różnej mocy. Po pierwsze - każdy, choćby najgroszy złom, znajdzie swoje zastosowanie. Wolę wziąć małą lutowniczkę w teren, niż stację lutowniczą albo transformatorówkę, jeżeli wiem, że mam delikatne rzeczy do ewentualnej poprawy. Stacja lutownicza jest duża i niewygodna, a transformatorówką (albo inną kolbą) łatwo przegrzać i, znowu, ewentualnie, coś uszkodzić w układzie.Oprócz tego, zgubienie/zniszczenie stacji za kilka stówek albo dobrej transformatorówki, a o to w terenie bardzo łatwo, trochę jednak boli i kosztuje. Zgubienie/zniszczenie tego maleństwa - nie boli wcale - bierze się kolejną z półki.To jak z pędzlami z chińskiego marketu, gdzie 5 pędzli kosztuje 2 PLN. Gówniane są? No są. Wyłażą włosy? No wyłażą. Ale zamiast je myć, po prostu wyrzucasz. A niektórych syntetyków nie zmyjesz. Po co wyrzucać pędzel za 20 PLN, skoro mogę użyć tego za 0.50 PLN? Bo mnie stać? Bo na zakładzie takie są? Przypomnę, że najbogatsi ludzie świata ciągle nosili kanapki do pracy.Inna sprawa to umiejętności i "profesjonalizm". Ileś tam lat temu, na studiach, potrzebowałem wykonać na płycie głównej komputera operację, polegającą na wlutowaniu 4 elementów SMD o wymiarach 0.5 x 0.8 mm (jeżeli dobrze pamiętam). Serwisy odmówiły. Nawet nie chciały słuchać. Znajomy umówił mnie na uczelni, gdzie usłyszałem "jak komputer działa to nie będziemy grzebać, bo może się popsuć". Ci wszyscy ludzie mieli hotairy, IRy, stacje lutownicze, cuda na kiju. Ja starą, polską transformatorówkę. Dokupiłem pęsetę i ostry grot i wlutowałem. Później dowiedziałem się, że flux i kalafonia pomaga. Komputer działa do tej pory - dostał drugie życie.Przez parę kolejnych lat utwierdziłem się w przekonaniu, że mamy 2 główne grupy profesjonalistów: tych faktycznych, którzy (wybaczcie) "z gówna bicz ukręcą" i tych, którzy mają wszystkie drogie graty, ale i tak nie potrafią ich obsłużyć.Zasadę mam taką, że w warsztacie sprzęt ma być godny zaufania, a w terenie dopasowany do potrzeb i możliwie najmniej [email protected] no patrz, jak się rozmarzyłem. Lepiej się wyrwę z domu. Piątek jest, dorośli się spotykają - tak, żebyś wiedział, co będzie, jak zaczną Ci rosnąć włosy w śmiesznych miejscach. Ciao!

Tldr

Mam i polecam. Świetnie się spisuje w przy lutowaniu czapek do prcesorów.

filipgr1 godz., 29 min

Tldr


I w tym momencie pokazałeś co sobą reprezentujesz. Streszczę Ci: kolega powyżej Cię zmiażdżył ^^

Zabawne jest to, że wszyscy szydzący z automatu chcieli tą lutownicę z automatu podpinać pod PC Może odłóżcie wszelką elektronikę na wysoką szafę bo jeszcze sobie krzywdę zrobicie
Edytowane przez: "maras75" sie 11.

maras7514 min

I w tym momencie pokazałeś co sobą reprezentujesz. Streszczę Ci: kolega pow …I w tym momencie pokazałeś co sobą reprezentujesz. Streszczę Ci: kolega powyżej Cię zmiażdżył ^^Zabawne jest to, że wszyscy szydzący z automatu chcieli tą lutownicę z automatu podpinać pod PC Może odłóżcie wszelką elektronikę na wysoką szafę bo jeszcze sobie krzywdę zrobicie

Polecam każdemu niedzielnemu majsterkowiczowi. Taka lutownica w elektronice się sprawdza o wiele lepiej niż zwykła transformatówka. Jedyny warunek to używanie jej z ładowarką minimum 2A. Wtedy lutownica uzyskuje odpowiednią moc. Sam taką posiadam i sporo rzeczy nią zrobiłem.

Dobry temat własnie planuje sobie coś kupić i znalazłem coś takiego:
aliexpress.com/ite…tml
Może być,czy ktoś poleca coś innego w tej cenie?

Mi się ten sprzęt bardzo spodobał, małe podręczne a transformatorówką ciężko lutować małe elementy. Zobaczymy co ta lutownica potrafi. Za cenę sześciopaka to można zaryzykować
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst
    Podobne kupony
    1. 286°Kupon na $100 przy zamówieniu od $199 oraz $5 od $20 @Banggood.com
    2. 686°15% rabatu na wszystko - eBay pl / de / fr / nl / be -15%
    3. 508°[2.75​zł​] Miernik napięcia/natężenia prądu na USB 3,5V-7V, 0A-3A -70%
    4. 266°Empik - 20 zł -20zł
    5. 239°MECOOL M8S Pro+ TV Box Amlogic S905X Android 7.1 -41%