Skandaliczna jakość obsługi klienta w Euro RTV AGD

28
maj 5. 2020
Cześć,
Kojarzycie Euro RTV AGD? No trgo samozwańczego "lidera rynku RTV i AGD w Polsce". Ja ostatnio dobitnie przekonałem się o tym, że to tylko pusty slogan. Ostrzegam, że post będzie długi, tak jak mój bój z tym sklepem. TLDR na końcu.

W połowie marca w sklepie internetowym Euro RTV AGD kupiłem telewizor oraz rejestrator jazdy. Towar zakupiony w promocji - przy zakupie dwóch lub więcej urządzeń naliczany był rabat. W przypadku telewizora było to -1,4k od ceny regularnej. Łączna kwota zakupu opiewała na niecałe 7,5k, płatność rozłożona na raty.

Sprzęt przyjechał do mnie po kilku dniach. Natychmiast po jego dostarczeniu zabrałem się za montaż telewizora. Moją uwagę zwróciło, że w lewym dolnym rogu ekranu, pod folią naklejoną na matrycę, znajdują się pęcherzyki powietrza. Wskazywały na to, że folia była wcześniej w tym miejscu odklejania. Po przykręceniu podstawy i włączeniu urządzenia okazało się, że matryca jest uszkodzona. Biały pas biegł od góry ekranu i kończył się w obszarze matrycy, z którego wcześniej ktoś odklejał folię.Telewizor włączał się i po chwili gasł.

Natychmiast wybrałem numer infolinii. Na połączenie z konsultantem czekałem ponad 2h. Konsultanci pracowali wówczas prawdopodobnie z domu, bo jakość połączenia była fatalna, słyszałem co drugie słowo. Otrzymałem informację, żeby reklamacje złożyć przez stronę internetową. Jeszcze tego samego dnia wypełniłem formularz reklamacyjny z tytułu rękojmi do którego dołączyłem zdjęcia. Zażądałem wymiany towaru na wolny od wad. Poprosiłem o pilny kontakt telefoniczny.

Dwa dni później dostałem SMS z prośbą o przesłanie dodatkowych zdjęć. Zdjęcia dosłałem. Tego samego dnia skontaktowała się ze mną osoba z firmy LG (producent telewizora) z informacją, że muszą zabrać telewizor w celu przeprowadzenia ekspertyzy, która określi w jaki sposób doszło do uszkodzenia. W związku z szalejącą epidemią koronawirusa Pan nie potrafił powiedzieć kiedy odbiorą telewizor. Uprzejmie poinformowałem go, że reklamację złożyłem w sklepie i żeby we wszelkich sprawach związanych z reklamacją kontaktowali się ze sklepem.

W kolejnych dniach nie było żadnego kontaktu ze strony sklepu. Ja natomiast dzwoniłem na infolinię, na której konsultanci jedyne co mogli zrobić, to napisać notatkę do osoby obsługującej zgłoszenie. Pisałem też mejle z prośbą o kontakt telefoniczny. Żadnego kontaktu ze strony sklepu nie było.

Po czternastu dniach od złożenia reklamacji dostałem wiadomość e-mail z informacją, że moja reklamacja została rozpatrzona pozytywnie, i zgodnie z moim żądaniem, telewizor zostanie wymieniony na wolny od wad. Poprosiłem o kontakt telefoniczny w celu ustalenia szczegółów wymiany towaru.

Trzy dni później dostałem wiadomość od innej osoby z informacją, że "wymiana produktu nie jest możliwa, ponieważ reklamowany model nie jest dostępny w naszej sieci sprzedaży". Ciekawe, przecież dwa tygodnie temu go od nich kupiłem... Nikt nie sprawdził dostępności towaru przed wydaniem decyzji o wymianie telewizora?

Nie dawałem za wygraną i oczekiwałem wymiany towaru. Powtarzany był argument, że telewizor nie jest dostępny, co było niezgodne z prawdą. Urządzenie co jakiś czas było możliwe do kupienia w sklepie internetowym. Poinformowałem o tym osobę, z którą korespondowałem, z prośbą o zarezerwowanie sprzętu i jego wymianę. Otrzymałem informację, że jeśli oczekuję wymiany, to powinienem złożyć osobne zamówienie.

Tak też zrobiłem i przesłałem numer zamówienia. Otrzymałem informację, że to, że udało mi się złożyć zamówienie na telewizor, to "błąd techniczny". Wymiany nie będzie. Zostałem poproszony o podanie mojego rachunku bankowego, na który mają zostać zwrócone środki.

Moje prośby o kontakt z opiekunem zgłoszenia były bezskuteczne (osoba, z którą wymieniałem wiadomości nie była opiekunem zgłoszenia). Byłem skazany na korespondencję z wysoce niewykwalifikowanym pracownikiem, który udowadniał to w każdej kolejnej wiadomości. Na moje pytania odpowiadał wybiórczo albo wcale.
Telefoniczny kontakt z infolinią i sporządzane przez pracowników infolinii notatki do opiekuna zgłoszenia również nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Dowiedziałem się też, że jedyną formą kontaktu z pracownikami działu reklamacji jest wiadomość e-mail. Nie można skontaktować się z nimi telefonicznie.

Złożyłem reklamację na dział reklamacji (do dnia dzisiejszego nie dostałem odpowiedzi), oraz skargę na dział reklamacji i konkretnego pracownika poprzez formularz na stronie (też cisza).

Zmęczony całą sytuacją poddałem się, i przystałem na zwrot pieniędzy. Telewizor zapakowałem do kartonu, tak jak do mnie przyjechał. Umówiłem się na odbiór towaru po Wielkanocy. W dniu, kiedy telewizor miał zostać zabrany dostałem telefon od kierowcy, że dzisiaj nie da rady do mnie przyjechać, bo "tak mu ułożyli trasę, że się nie wyrobi". Pełen profesjonalizm.

Przez dwa kolejne dni nikt się że mną nie skontaktował, nie było próby ponownego odbioru towaru. Nie dostałem żadnej wiadomości e-mail. W końcu sam napisałem wiadomość, w której wyraziłem swoje niezadowolenie. Bez żadnej konsultacji ze mną, został wyznaczony nowy termin odbioru towaru. Panowie przyszli do mnie do domu, niby w maseczkach, ale naciągniętych wyłącznie na usta.

Po ponad miesiącu od dostawy towaru i złożenia reklamacji otrzymałem zwrot pieniędzy za telewizor.

Jestem zbulwersowany jakością obsługi klienta w tej sieci. Rozumiem, że coś mogło pójść nie tak, ale nieakceptowalne jest, że w moim przypadku wszystko poszło źle. Dostałem uszkodzony towar, zmieniona została forma rozpatrzenia reklamacji, towar nie został odebrany w terminie, moje pytania, prośby i skargi były ignorowane, nie poinformowano mnie o prawdziwym powodzie braku możliwości wymiany telewizora.
Brak odpowiedzi na złożoną przeze mnie skargę każe wnioskować, że takie działanie sklepu to norma.
Jeśli zdecydujecie się na zakupy w tej sieci, to życzę Wam dużo szczęścia i cierpliwości

TLDR: Euro przysłało mi uszkodzony telewizor, który zobowiązali się wymienić. Wycofali się z tej decyzji, zaoferowali zwrot pieniędzy dekompletując moje zamówienie. Zmiany decyzji nie potrafili uzasadnić. Pierwsza próba odbioru towaru nie doszła do skutku, bo kierowcy "źle ułożyli trasę". Moje skargi, pytania, prośby były ignorowane. Nie polecam.
Aktualizacje społecznościowe
Sklepy: pytania i opinie
28 Komentarzy
Współczuję straconego czasu i nerwów ale popatrz na to tak: TV potanieją i kupisz taki bądź lepszy. Ciesz sie, że kasę oddali a nie próbowali wmawiać, że sam coś uszkodziłeś. Don't worry be happy
misterpaw05/05/2020 21:34

Współczuję straconego czasu i nerwów ale popatrz na to tak: TV potanieją i …Współczuję straconego czasu i nerwów ale popatrz na to tak: TV potanieją i kupisz taki bądź lepszy. Ciesz sie, że kasę oddali a nie próbowali wmawiać, że sam coś uszkodziłeś. Don't worry be happy


Dzięki, dzięki. Muszę przyznać, że mnóstwo czasu i sporo nerwów kosztował mnie ten proces reklamacji. Jestem mocno zdziwiony, że tak duża sieć sklepów ma taki stosunek do klienta.

Niby potanieją, ale myśląc w ten sposób zakup można odkładać w nieskończoność w tej promocji interesujący mnie model był w dobrej cenie, więc uznałem, że to już ten czas, a jednak się tylko rozczarowałem.
Współczuję, bo raz na jakiś czas trafia mi się podobna historia z jakimś sklepem bądź usługą (ostatnio na szczęście nie), zawsze kosztuje mnie to dużo nerwów. Poza tym sklepy tego typu obsługuje wielu ludzi, którzy pracują za niską kasę z dużą rotacją i nawet nie specjalnie się na czymś znają (akurat dygresja do stacjonarnych), choć to nie reguła i nie chcę nikogo obrażać. Mnie spotkało kiedyś jak kupowałem laptopa w. Media expert po zapytaniu o jakieś inne niż polecane (zupełnie nie takie jaki miałem budżet i potrzeby) modele lub też o jakąś promocję lub rabat, od jakiegoś cześka 'kimtojaniejestem' zdanie, że to nie bazar z warzywami i w takich sklepach (cóż za luksus) się nie targuje... :))
Mnie najbardziej irytuje wkur..ia (sorry za słowo ale inaczej nie idzie) jak jestem nieraz w RTV euro AGD i słyszę jak to sprzedawca nagabuje starszych ludzi na wykupienie dodatkowej gwarancji..."bo może się pani urwać rączka w lodówce " Jak taki człowiek może na siebie spojrzeć w lustro po pracy?... ja wiem że pewnie są dodatkowe pieniądze za sprzedaż takiego ubezpieczenia ale bądźmy uczciwi.
Co do samej sytuacji.. nie pozostaje nic innego jak ostrzeganie innych ale pewnie i tak to nic nie zmieni.
Edytowane przez: "www" maj 5.
Rudolph_Fentz05/05/2020 21:42

Dzięki, dzięki. Muszę przyznać, że mnóstwo czasu i sporo nerwów kosztował m …Dzięki, dzięki. Muszę przyznać, że mnóstwo czasu i sporo nerwów kosztował mnie ten proces reklamacji. Jestem mocno zdziwiony, że tak duża sieć sklepów ma taki stosunek do klienta.Niby potanieją, ale myśląc w ten sposób zakup można odkładać w nieskończoność w tej promocji interesujący mnie model był w dobrej cenie, więc uznałem, że to już ten czas, a jednak się tylko rozczarowałem.


I tu jest pies pogrzebany, wybrałeś stary model na wyprzedaży, te które się pojawiały co jakiś czas jak napisałeś, były że zwrotów zapewne i takiego nie chcieli wysyłać. Nauczka na przeszłość, sprawdzać przy dostawcy czy kurierze, niech czeka, a jak nie niech zabiera. Ja 90% rzeczy tam kupiłem, zwracałem, reklamowałem i zero problemu. Przy takiej ilości klientów zawsze jakieś babole się trafią
Ja już pisałem, że poniekąd rtv euro agd powinno mieć tu bana, ale no wiadomo mimo że jest to bardzo gówniany sklep czasem trafi się perełka.
To nie pierwszy raz, że coś odwalają:
- oferty towar widmo, że wiesz niby przez neta nie da się kupić, a piszą, że produkt jest w danym lokalnym sklepie no to tam idziesz a tam: 1. nie ma go 2. jest uszkodzony, 3. jest z ekspozycji, ale żadnej wzmianki o tym 4. a może po prostu pracownik zawalił
- celowo źle nazwany telefon, by ktoś kto nie zwróci uwagi kupił telefon a mianowicie zamiast napisać "Motorola Moto E5 Play GO" napisali bez tego "GO" a to znacząca różnica, jak ktoś nie zwróci uwagi lub się nie zna to będzie musiał się bawić w zwroty itp.

I dodatkowo mają właśnie kiepską opinię.
I tak szczerze to wątpię czy ktokolwiek tam jest kompetentny, a może ktoś z góry specjalnie utrudnia reklamację na zasadzie "zniechęcić klienta to może zapomni".
nie miałem aż takich przejść z nimi. Ale do dziś dzień pamiętam jak kupowałem A7III i mnie najpierw jeden pracownik nagabywał na ubezpieczenie (dość drogie) a potem przylazł drugi. Czułem się jak takie starsze osoby co poszły na spotkanie dotyczące zdrowych pleców a chcą im wcisnąć urządzenie do masażu łokci za 25 tysięcy. To było tak żenujące, że masakra:/ Nic na nich nie działało. Domyślam się że mają niezłą premię od wciśnięcia tego.
Gawon06/05/2020 00:51

I tu jest pies pogrzebany, wybrałeś stary model na wyprzedaży, te które się …I tu jest pies pogrzebany, wybrałeś stary model na wyprzedaży, te które się pojawiały co jakiś czas jak napisałeś, były że zwrotów zapewne i takiego nie chcieli wysyłać. Nauczka na przeszłość, sprawdzać przy dostawcy czy kurierze, niech czeka, a jak nie niech zabiera. Ja 90% rzeczy tam kupiłem, zwracałem, reklamowałem i zero problemu. Przy takiej ilości klientów zawsze jakieś babole się trafią


Lg C9, niby roczek ma, ale to wciąż telewizor z wyższej półki :). Dostawcy nie poczekają aż sobie złoże telewizor, nie ma na to szans.
MaMiX06/05/2020 03:20

Ja już pisałem, że poniekąd rtv euro agd powinno mieć tu bana, ale no wiad …Ja już pisałem, że poniekąd rtv euro agd powinno mieć tu bana, ale no wiadomo mimo że jest to bardzo gówniany sklep czasem trafi się perełka.To nie pierwszy raz, że coś odwalają:- oferty towar widmo, że wiesz niby przez neta nie da się kupić, a piszą, że produkt jest w danym lokalnym sklepie no to tam idziesz a tam: 1. nie ma go 2. jest uszkodzony, 3. jest z ekspozycji, ale żadnej wzmianki o tym 4. a może po prostu pracownik zawalił- celowo źle nazwany telefon, by ktoś kto nie zwróci uwagi kupił telefon a mianowicie zamiast napisać "Motorola Moto E5 Play GO" napisali bez tego "GO" a to znacząca różnica, jak ktoś nie zwróci uwagi lub się nie zna to będzie musiał się bawić w zwroty itp.I dodatkowo mają właśnie kiepską opinię.I tak szczerze to wątpię czy ktokolwiek tam jest kompetentny, a może ktoś z góry specjalnie utrudnia reklamację na zasadzie "zniechęcić klienta to może zapomni".


Jako bonus mogę dodać, że na przełomie listopada i grudnia kupowałem u nich sprzęt AGD. Zakupy robiłem w sklepie, w asyście doradcy. Chodziłem i wybierałem produkty, a On wyklikiwał je na tablecie.

Wybrałem dostawę na konkretny dzień z zawężeniem dostawy do dwugodzinnych widełek, koszt to 30pln. Dostawa umówionego dnia się nie odbyła, a kierowca nie raczył zadzwonić i mnie o tym poinformować. Sprzęt przywieźli dwa dni później. Złożyłem reklamację na dostawę, pieniądze oddali. Jak rozpakowałem lodówkę, to okazało się, że doradca zamówił zły model niby Whirlpool, też kolor czarny, ale zupełnie inny typ niż ten, który oglądałem w sklepie. Znowu musiałem się z nimi użerać i składać reklamację. W końcu wymienili na model, który mnie interesował.
taknamoment06/05/2020 03:56

nie miałem aż takich przejść z nimi. Ale do dziś dzień pamiętam jak kupowa …nie miałem aż takich przejść z nimi. Ale do dziś dzień pamiętam jak kupowałem A7III i mnie najpierw jeden pracownik nagabywał na ubezpieczenie (dość drogie) a potem przylazł drugi. Czułem się jak takie starsze osoby co poszły na spotkanie dotyczące zdrowych pleców a chcą im wcisnąć urządzenie do masażu łokci za 25 tysięcy. To było tak żenujące, że masakra:/ Nic na nich nie działało. Domyślam się że mają niezłą premię od wciśnięcia tego.


Na stronach z opiniami o pracy wynika, że sklepów nie obchodzi czy się zna na sprzęcie, tylko liczy się to by zarobić i jak ktoś potrafi zachęcać do zakupu i ponoć płacą bardzo mało albo nawet mniej niż prawo pozwala w sensie, że podstawa to tak jakby poniżej najniższej, a resztę robisz w premiach, jeśli nie wyrobisz ileś tam premii to wiadomo "szukaj nowej pracy".
I ponoć taka praca polega głównie na sprzedawaniu ubezpieczeń i leżaków magazynowych itp. polecam pooglądać filmiki na youtube w których wyjaśniają co oznaczają dane oznaczenia na kartkach itp.

Praca jak praca, pewnie da się pracować bez wciskania kitu, a pewnie też są sytuacje "albo ty albo oni". I to raczej bardziej wina sklepu i ludzi, to tak jakby ktoś chciał kupić samochód 10 letni i chciałby mieć nierealnie niski przebieg albo jak produkty japka "jeśli głupi płacą to bierz".

Edytowane przez: "MaMiX" maj 6.
Kupuję od nich od dawna ,ostatnio mi przysłali sms prośbę o wystawienie komentarza do zakupionego towaru w zamian miałem dostać 50 zł .Więc ostrzegam ,nie ufajcie do końca w wystawiane opinie przy towarach bo oni je po prostu kupują ,a potem często oszukują i nie dawają obiecanego bonu do sklepu . Mnie tak oszukali ,po wystawieniu opinii nic nie dostałem ,napisałem do nich to się wymigali że jakiegoś regulaminu nie zaakceptowałem .Zrobiłem wszystko jak pisało w sms ,ale za 50 zł stracili klienta ,bo nie lubię jak ktoś ze mnie robi idiotę .
Rudolph_Fentz06/05/2020 07:46

Jako bonus mogę dodać, że na przełomie listopada i grudnia kupowałem u nich …Jako bonus mogę dodać, że na przełomie listopada i grudnia kupowałem u nich sprzęt AGD. Zakupy robiłem w sklepie, w asyście doradcy. Chodziłem i wybierałem produkty, a On wyklikiwał je na tablecie.Wybrałem dostawę na konkretny dzień z zawężeniem dostawy do dwugodzinnych widełek, koszt to 30pln. Dostawa umówionego dnia się nie odbyła, a kierowca nie raczył zadzwonić i mnie o tym poinformować. Sprzęt przywieźli dwa dni później. Złożyłem reklamację na dostawę, pieniądze oddali. Jak rozpakowałem lodówkę, to okazało się, że doradca zamówił zły model niby Whirlpool, też kolor czarny, ale zupełnie inny typ niż ten, który oglądałem w sklepie. Znowu musiałem się z nimi użerać i składać reklamację. W końcu wymienili na model, który mnie interesował.


Wiesz z jednej strony niby człowiek to tylko człowiek i może się pomylić, ale z drugiej strony jak się mylą za często i nie wywiązują się z umowy to o ile trafią na nieustępliwą osobę to tylko stracą i dostaną po dupie, gorzej jeśli wyślą np. tańszą lodówkę o 100-500zł i ktoś nie będzie się chciał bawić w reklamacje no to wtedy te "tracenie i dostawanie po dupie" trochę byłoby nieaktualne, a akurat wcale bym się nie zdziwił gdyby coś takiego się na serio działo. Tylko pewnie nawet gdyby było tysiąc takich celowych przykładów to pewnie graniczyłoby to z cudem, że ktoś w końcu wziąłby to na poważnie i chciałby zrobić pozew zbiorowy, bo to takie celowe naciąganie czy coś.
Edytowane przez: "MaMiX" maj 6.
superoferta06/05/2020 08:05

Kupuję od nich od dawna ,ostatnio mi przysłali sms prośbę o wystawienie kom …Kupuję od nich od dawna ,ostatnio mi przysłali sms prośbę o wystawienie komentarza do zakupionego towaru w zamian miałem dostać 50 zł .Więc ostrzegam ,nie ufajcie do końca w wystawiane opinie przy towarach bo oni je po prostu kupują ,a potem często oszukują i nie dawają obiecanego bonu do sklepu . Mnie tak oszukali ,po wystawieniu opinii nic nie dostałem ,napisałem do nich to się wymigali że jakiegoś regulaminu nie zaakceptowałem .Zrobiłem wszystko jak pisało w sms ,ale za 50 zł stracili klienta ,bo nie lubię jak ktoś ze mnie robi idiotę .


Raczej sklepy nie robią czegoś takiego. Ale jeśli serio napisali taki sms i numer naprawdę należy do ich sklepy to czy napisali konkretnie, że musi być pozytywny czy mógł być też negatywny? I gdyby wysłali takiego sms'a to pewnie razem z jakimś regulaminem.
Tak napisali , był link do ich sklepu i konkretnego towaru .Żadnego regulaminu ,i nic na temat jego zaakceptowania .Była tylko prośba " wystaw opinie a dostaniesz 50 zł na kartę podarunkową do sklepu " ,o zaakceptowaniu regulaminu słowa nie było .Oczywiście opinia w sklepie się pojawiła ,bonu na 50 zł brak .Sprawdziłem ,ale już mam usunięty ten sms z telefonu bo bym go tu wstawił .
@Rudolph_Fentz Mam zasadę, w Euro RTV AGD nie kupuję nic droższego niż 300 zł
Nigdy w życiu nie zaryzykowałbym tam np. zakupu telewizora. Podobnie jak Neonet zdarza im się praktykować sprzedaż towaru ze zwrotu jako fabrycznie nowego. Prawdopodobnie twój feralny telewizor był po zwrocie.
Kurde niedawno słuchawki kupowałem ale na szczęście nowe przyszły
Rudolph_Fentz06/05/2020 07:26

Lg C9, niby roczek ma, ale to wciąż telewizor z wyższej półki :). Dostawcy …Lg C9, niby roczek ma, ale to wciąż telewizor z wyższej półki :). Dostawcy nie poczekają aż sobie złoże telewizor, nie ma na to szans.


tak tez myślałam, że chodzi o C9 - w tej samej promocji mój był kupowany. Tak jak napisałeś, jedyne co dostawcy mogli i chcieli zrobić to postawić we wskazanym miejscu i ewentualnie pomóc Ci w zdjęciu górnej części kartonu - już wtedy były wprowadzone ograniczenia w związku z koronawirusem - żadna usługa dodatkowa, płatna, typu montaż, zawieszenie nie była dostępna. Mieli jak najkrócej przebywać w domu klienta.
TomaszG06/05/2020 09:13

@Rudolph_Fentz Mam zasadę, w Euro RTV AGD nie kupuję nic droższego niż 300 …@Rudolph_Fentz Mam zasadę, w Euro RTV AGD nie kupuję nic droższego niż 300 zł Nigdy w życiu nie zaryzykowałbym tam np. zakupu telewizora. Podobnie jak Neonet zdarza im się praktykować sprzedaż towaru ze zwrotu jako fabrycznie nowego. Prawdopodobnie twój feralny telewizor był po zwrocie.


W sumie bardzo dobra zasada, nie będzie za dużego stresu gdy coś pójdzie nie tak

Też podejrzewam, że dostałem model że zwrotu. Szkoda tylko, że w momencie odbioru towaru nie sprawdzili w jakim jest stanie...
ja tam sklepu nie bronię, ale po prostu trafiłeś kiepsko i tyle, ja miałem przejścia z kupnem w MM
MaMiX06/05/2020 03:20

Ja już pisałem, że poniekąd rtv euro agd powinno mieć tu bana, ale no wiad …Ja już pisałem, że poniekąd rtv euro agd powinno mieć tu bana, ale no wiadomo mimo że jest to bardzo gówniany sklep czasem trafi się perełka.To nie pierwszy raz, że coś odwalają:- oferty towar widmo, że wiesz niby przez neta nie da się kupić, a piszą, że produkt jest w danym lokalnym sklepie no to tam idziesz a tam: 1. nie ma go 2. jest uszkodzony, 3. jest z ekspozycji, ale żadnej wzmianki o tym 4. a może po prostu pracownik zawalił- celowo źle nazwany telefon, by ktoś kto nie zwróci uwagi kupił telefon a mianowicie zamiast napisać "Motorola Moto E5 Play GO" napisali bez tego "GO" a to znacząca różnica, jak ktoś nie zwróci uwagi lub się nie zna to będzie musiał się bawić w zwroty itp.I dodatkowo mają właśnie kiepską opinię.I tak szczerze to wątpię czy ktokolwiek tam jest kompetentny, a może ktoś z góry specjalnie utrudnia reklamację na zasadzie "zniechęcić klienta to może zapomni".


wszystkie te elektro sklepy działają podobnie, każdy jest nastawiony na sprzedaż i zysk, to normalna rzecz, po to są
pracownicy wszędzie działają tak samo, są produkty premiowane, mniej lub bardzie, wiadomo które pracownik będzie chciał sprzedać, w większości przypadków jak spytasz o jakiś "bardziej profesjonalny" parametr dokładnie to wszędzie robią oczy i albo sprawdzają w kompie, telefonie czy jakiś papierach
co do banowania, czemu? za to że mają na coś najlepszą cenę i że często tak jest ?
Gawon06/05/2020 14:37

ja tam sklepu nie bronię, ale po prostu trafiłeś kiepsko i tyle, ja miałem …ja tam sklepu nie bronię, ale po prostu trafiłeś kiepsko i tyle, ja miałem przejścia z kupnem w MM wszystkie te elektro sklepy działają podobnie, każdy jest nastawiony na sprzedaż i zysk, to normalna rzecz, po to są pracownicy wszędzie działają tak samo, są produkty premiowane, mniej lub bardzie, wiadomo które pracownik będzie chciał sprzedać, w większości przypadków jak spytasz o jakiś "bardziej profesjonalny" parametr dokładnie to wszędzie robią oczy i albo sprawdzają w kompie, telefonie czy jakiś papierachco do banowania, czemu? za to że mają na coś najlepszą cenę i że często tak jest ?


Przecież wiem, pisałem to odnośnie wszystkich sklepów i opisywałem na czym polega ten zawód.
To że napiszę, że poniekąd powinni mieć bana nie znaczy, że dostaną, do tego trzeba by pewnie z 40%+ negatywów i więcej takich dyskusji z komentarzami itp.
Edytowane przez: "MaMiX" maj 6.
Prześlij Komentarz
Avatar
@
    Tekst