Kontrola trzeźwości przez policję...

sty 24. 2023
Pragnę Was zapytać jak wygląda kontrola trzeźwości wykonywana przez policje w momencie gdy ktoś ma stłuczkę i policja przyjedzie powiedzmy za 30 czy 40min to przez ten czas każdy z uczestników kolizji może wypić nawet dwa piwa.Ostatnio facet we mnie uderzył na parkingu i badali nas obu. Wprawdzie byliśmy trzeźwi, ale po tym wszystkim dopiero się zastanawiam jaki to ma sens i czy takie badanie mieści się w jakichkolwiek ramach prawnych?
Aktualizacje społecznościowe
Zadaj pytanie
Skomentuj

9 Komentarzy

sortowanie:
Avatar
  1. Avatar
    Oczywiście, że badanie ma sens bo po stężeniu alkoholu widać jakie są wartości i czy one rosną, czy spadają. Jakby Wam wykryło alko to by były przeprowadzone kolejne badania w odstępie czasowym. Dodatkowo zabiera się takich delikwentów na komendę i tam już dmuchają w alkomat stacjonarny, który pozwala wykryć zalegający alkohol i inne parametry. Biegły na podstawie tych danych jest w stanie ustalić, czy ktoś faktycznie pił po wypadku, czy tez już wcześniej musiał sobie coś łyknąć.
  2. Avatar
    Oczywiście nikt nie broni wypić po zdarzeniu, ale to działanie na swoją niekorzyść i robienie sobie problemów. Pawko zatrzymane, krew pobrana do badań. Naiwni myślą, że tak oszukają system, ale to złudne wrażenie.

    Chcą wprowadzić, że jeśli na alkomacie coś wyjdzie, to bez znaczenia kiedy piłeś, bo będą tak samo to traktować (czyli że prowadziłeś pijany).

    A od siebie dodam, że takich cwaniaków to powinni jeszcze na przymusowe leczenie wysyłać. Jeśli twierdzi że nie potrafi 30minut bez alkoholu wytrzymać w stresowej sytuacji, to chyba w pracy chleje, a na drodze co chwilę coś wychyla
  3. Avatar
    Winny kolizji miał może Pixela?
  4. Avatar
    Autor
    Bo tak mi właśnie nie pasowało, ale skoro są takie metody, że można wykryć kiedy ktoś pił, to ma to widocznie sens. Zastanawiam się jak precyzyjne muszą być takie pomiary, gdzie określą, czy ktoś pił minutę przed kolizją, czy minutę po. (Edytowano)
    Avatar
    No ale jeszcze weź pod uwagę, że uczestników kolizji jest zawsze co najmniej dwóch, więc często to nawet żadnych badań nie trzeba robić, bo jakby tamten koleś powiedział, że on ma niby 1 promil, ale po kolizji poszedł i wypił dwa piwa, a Ty byś powiedział, że to nieprawda bo cały czas razem staliście, to jeszcze mają dowód w osobie świadka.
  5. Avatar
    Mieliśmy kiedyś kontrolę na środku drogi, sprawdzali wszystkich w obu kierunkach na drodze głównej wyjazdu z miasta. (Edytowano)
    Avatar
    Autor
    A to jest akurat częste ale ma uzasadnienie, bo wtedy ktoś prowadzi samochód. Co innego jak się dmucha, poł godziny po tym jak skończyło jechać. Gdzie tu logika...
  6. Avatar
    Logika jest taka jak mówisz. Nikt nie podważy tego że mogłeś wypić później.
    Skąd wiem? Wiem gdzie żyje i sprawdzałem ostatnio tak Polską Policję w Polsce.
    Koleś uciekł a nie pomogła bo mają swoje procedury. Nawet niezalecają dzwonić na 112, tylko na 997 i od razu podać trzeba nr rejestracji bo inaczej nawet przez mózg im nie przejdzie aby wysłać/szukać auta ale i wtedy też nie muszą go czy ją gonić a tym bardziej sprawdzać alkomatem... Oczywiście wszystko zależy od tego Kim jesteś a nie co sobą reprezentujesz :-D a jeśli trafisz na sprawcę to ma placY to wiesz jak będzie, nawet Ty możesz za to oberwać Made in Polska i wszystko staję się jasne, nie Oranż
Avatar