Kilka przemyśleń o robotach odkurzających (model Tefal RG7455)

kwi 15. 2022
Generalnie , jeden z członków rodziny kupił sobie robota odkurzającego z funkcją mopa. Ja ponieważ przyjeżdżam na święta by pomóc w sprzątaniu, to przy okazji obserwowałem jak pracuje. Mam wrażenie że już wolałbym to robić ręcznie. Nie wiem nawet skąd tyle pozytywnych opinii w internecie, ode mnie by miał max 3/5.

Denerwuje mnie fakt jak łatwo potrafi się zaciac przy jakims dywanie. Obserwowalem go z conajmniej godzinę, ze względu że swoje kosztował. Zdążył zaciąć się przy wszelkich na drodze kablach typu od listwy, od sznurówek do butów, Generalnie z kilka razy musiałem mu pomóc. Nie jest możliwe aby samodzielnie dom wyczyścił, potrafi zwyczajnie wjechać nawet dwa razy w to samo miejsce po odstawieniu go.
Mapowanie terenu to też raczej dodatek, bo co z tego że na aplikacji zapisuje, jak zaraz po poprawieniu zaczyna praktycznie od początku.
Ma również znaczenie jak się go poprawi, bo jeśli ustawimy go po skosie i zacznie jazdę, to będzie myślał, że teren po skosie to równoległa powierzchnia do ściany. Nie mam pojęcia czy wszystkie roboty mają z tym problem, czy ten akurat ma takie jazdy.
Długo się ładuje, ale może 6 godzin to standard.
Trochę roboty z samym mopowaniem, do tego dom z dywanami, to skorzystaliśmy z tej opcji dopiero, jak dywany zostały wyciągnięte do trzepania. Sporo zebrał tego trzeba przyznać.
Aplikacja na telefon to zart. Na instrukcji jak się weźmie kod QR to prowadzi do aplikacji rowenta, która nie jest dostępna w naszym kraju. Trzeba po prostu w Google Play ściągnąć tefal robots.
Nie da się mu zmienić sieci wifi. Nie mam pojęcia jak to się robi, była teraz okazja, żeby wziąć go do innego mieszkania by tam sobie pojeździł. O aplikacji można zapomnieć, potrzebuje stałego dostępu do raz zarejestrowanego wifi i kropka. Pewnie jakbym wszystko wyzerował to wtedy dałoby się coś zmienić, ale to za dużo roboty, zostaje odpalanie ręczne.
Niestety widać że to robot pod telefonem. Ręcznie można co najwyżej go włączyć lub kazać mu pójść do stacji dokującej, z czym też ma problem będąc w innym pokoju.
Nawet jak się ustawi go w osobnym pokoju, żeby go odkurzył, gdyż sobie od niego odjechał; to się okazuje, że po chwili i tak wraca raz do już odkurzonego pokoju. Oczywiście nie może zabraknąć przy tym zacinania się na dywanach.

Krotko mówiąc, jeśli nie masz w domu dywanów, ani jakichkolwiek wystawionych na wierzchu kabli czy sznurówek od butów, to raczej ci dom odkurzy. Dużym plusem jego jest rozmiar, dzięki czemu potrafi faktycznie wjeżdżać pod szafki czy nawet łóżka. Niestety jednak więcej z nim jest problemow niż pożytku, jak na odkurzacz w okolicach 1500 zł można było oczekiwać chociaz czegoś co samodzielnie faktycznie odkurzy mieszkanie, a tak jest zawód.

Przy okazji, czy istnieją w ogole roboty nie zacinające się przy dywanach/sznurowkach/kablach, co są w stanie odkurzyć samodzielnie podłogi w całym mieszkaniu? Bo ten wyżej wspomniany tego nie robi. Dobrze byłoby mieć z funkcją mopowania, z normalna aplikacją, a najlepiej jej brak, żeby po prostu ręcznie się dało ustawić moc lub harmonogram tygodniowy, żeby jego szmatki bardziej wciągały brudy niż spychały, żeby miał normalne mapowanie zapisujące na bieżąco teren odkurzony i nie musiał ciągle wjeżdżać już w raz zwiedzone miejsca, jeśli już były przez niego odkurzone.
Czy jednak te wymogi są zbyt wygórowane?
Domyslqm się tez, że z odkurzaczy to ten jest z najmniejszych i ciężko o zamiennik, bo ma tylko 6 cm wysokości. Dla rodziny w wieku emerytalnym by się nawet przydał 5.5 cm jak obserwowałem miejsca do których przydałoby się żeby wjezdzal i z wyżej wymienionymi funkcjami.

JaK coś proszę o opinię w komentarzach, może macie jakieś własne doświadczenia z odkurzaczami lub jesteście w stanie polecić coś co spełniałoby oczekiwania.
Aktualizacje społecznościowe
Zadaj pytanie
Dyskusje
4 Komentarze
Prześlij Komentarz