mar 8. 2021
Słyszałem sporo złego na temat obsługi reklamacji w Euro RTV AGD,dlatego unikałem tam zakupów, ale niestety w Black Friday skusiłem się i kupiłem soundbar (Sony ZF9).

Soundbar niestety okazał się wadliwy (dźwięk "przerywa", przestaje być odtwarzany, muszę restartować soundbar aby przywrócić odtwarzanie dźwięku, TV który jest źródłem nie jest świadomy problemu, dopiero w momencie restartu przełącza na chwile odtwarzanie na wbudowane głośniki).

Na początku nieprzejąłem się sprawą,w momencie zakupu pracownicy przekonywali mnie ze wrazie czego można zwrócić towar, mają taki program: zakupy bez obaw.

Niestety gdy pojawiłem się w sklepie po kilku dniach (początek grudnia) z soundbarem spakowanym w tak jak był fabrycznie zapakowany (wszystkie styropiany, folie, papierki etc.) kierowniczka (nie pozdrawiam Pani kierowniczki z salonu we Wroclavia) pretensjonalnym tonem oświadczyłaże skoro opakowanie zostało otwarte nie może przyjąć zwrotu, że to niezgodne z regulaminam programu (w regulaminie nic takiego nie ma, mało tego, jest napisane że "duże towary" nie muszą być zwrócone w oryginalnym opakowaniu(soundbar ma prawie metr, przeciętna zmywarka mniej niż 80cm (największy wymiar) wiec logicznie soundbar mieści się w tejkategorii, wyjątek opisany w regulaminie to gry i karty pamięci, one muszą być oryginalnie zafoliowane). Mało tego, kupienie towaru zabranie do domu tylko po to aby po kilku dniach odnieść do sklepu bez otwierania opakowania tak jakby na bakier z logiką jest. (albo ja jakiś dziwny jestem i myślę jakoś inaczej )

Kierowniczka postawiła na swoim, ja pomimo jej tonu grzecznie złożyłem reklamację domagając się odstąpienia od umowy ze względu naniezgodność towaru z umową (zapłaciłem za sprawny, pełnowartościowy, nowy towar, dostałem niesprawny)

Reklamacja "rozpatrzona" w 12 dni (dostałem SMSa z odmową: ktoś stwierdził że sprzęt jest zgodny z umową, sprawny i moja reklamacja jest bezzasadna), ale bez informacji że można odebrać sprzęt.

Po 16 dniach pojawiam się w sklepie po „zgodny z umową sprzęt”, okazało się że sprzętu nie ma, pojechał do serwisu, gdzie przez kolejne 3 tygodnie był "weryfikowany i naprawiany", tak więc SMSbył tylko „zagraniem na czas” – kolejnym po programie zwrotów oszustwem ze strony EURO RTV AGD.

W połowie stycznia dostałem w końcu soundbar, ale już „refurb”, nie nowy za któryza płaciłem.
Ale mniejsza oto, najgorsze jest to że nadal niesprawny, usterka nie zniknęła(mino że serwis aktualizował jakiś firmware a problem wygląda nabug w obsłudze HDMI eARC)

Złożyłem kolejne reklamacje które zostały zamknięte bez odpowiedzi.

Gdy miałem sprzęt w domu zostawiłem go uruchomionego na pół dnia, nagrałem występowanie usterki aby mieć dowód do następnej reklamacji.

Gdy tylko otworzyli sklepy udałem się ponownie ze sprzętem i już złożoną przez www reklamacją gdzie pięknie ze szczegółami opisałem usterkę, sprzęt odebrał jakiś, nawet miły koleś, ale zmienił opis usterki w reklamacji, zapytał co się dzieje ze sprzętem więc mu opowiedziałem, nie wiem dlaczego, ale gość z mojego opisu zrobił 2 ktrótkie zdania podsumowania i to załączył do mojej reklamacji zamiast mojego opisu. (niestety dowiedziałem się o tym dopiero po miesiącu, 2 dni temu, nie wiedziałem że gość kasuje mój wpis).
Sprzęt wylądował ponownie na reklamacji na początku lutego.

Po wysłaniu sprzętu dostałem maila z Euro w sprawie reklamacji (jakiś standardowy template aby wysłać sprzęt do serwisu i oni ogarną wszytko i będzie pięknie)

W odpowiedzi wysłałem mój dokładny, techniczny (jestem inżynierem ) opis problemu, załączyłem link do nagrania i dodatkowo link do forum gdzie sporo osób opisuje identyczny problem z tym samym modelem soundbara z rożnymi TV (Głównie BRAVIA bo to forum Sony), wspólnym mianownikiem jest HDMI eARK, na reddit też są posty na ten temat. Niestety albo ktoś Euro to olał i nie przekazał, albo przekazał a serwis to olał.

Koniec końców pokolejnym miesiącu w serwisie dostałem odpowiedź że sprzęt jest wolny od wad, na serwisowym TV nie udało się zreprodukować błędu (autoryzowany serwis a nie potrafi podłaczyć do interfejsu diagnostycznego (nie wierzę że nie ma jakiegoś złącza szeregowego do debugowania) i sprawdzić co się działo) Z resztą, sposób w jak "serwis" przekazał swoją odpowiedź mówi wiele o ich"profesjonalizmie" (tak, zdjęcie pomiętej kartki wydrukowane w bardzo kiepskiej jakości u układzie nie pasującym do układu kartki - trudno było cokolwiek odczytać, a wystarczyło wydrukować ponownie ten sam dokument zamiast robić mu zdjęcie,albo zrobić skan/ksero)

(Kabel hdmi, sam TV i konkretnie ten port HDMI z innymi urządzeniami działa bez zarzutu, sprawdzałem)


370546.jpg

Jestem zniesmaczony jakością obsługi klienta, serwis nie jest "najwyższych lotów" ale nie jest tu winny.

Sklep najpierw oszukuje klienta programem "pewny zakup". A gdy klient formalnymi metodami stara się dochodzić swoich praw traktuje go jak oszusta który próbuje coś wyłudzić. (takie wrażenie można odnieść rozmawiając ze wspomnianą kierowniczą, podobny ton wyczuwałem w emaliach)

Nie mam żadnego interesu w bujaniu się z tą reklamacją przez 3 miesiące, nie czerpię z tego żadnej przyjemności. Chciałem po prostu mieć nazimę fajny sprzęt aby do zabijania czasu w domu. Niestety wydałem sporo hajsu, dostałem w zamian tylko frustrację.

RPK zainteresowałsię sprawą, ale jakoś niemrawo to idzie, z resztą nie mam zbyt wielkich nadziei, już raz "korzystałem" z "pomocy" wrocławskiego RPK. (nie pomógł)


Jeśli macie podobne historie zachęcam do podzielenia się nimi w komentarzu, jeśli macie je już gdzieś opisane to podlinkujcie.
Może, jeśli będzie ich odpowiednio dużo to zaczniemy jakiś spór zbiorowy z tym sklepem, a może już ktoś taki spór zaczął i uda nam się podczepić
Aktualizacje społecznościowe
Sklepy: pytania i opinie
Dyskusje
1 Komentarz
Prześlij Komentarz